"Latająca Forteca". Jak amerykański bombowiec trafił do Kawęczyna

Choć od jej zakończenia mięło już przeszło 80 lat, II wojna światowa ciągle ma swoje tajemnice. 2 marca 1945 roku w gminie Dąbie w powiecie kolskim rozbił się niezwykły bombowiec B-17, zwany „Latającą Fortecą”. Jego losy bada pasjonat historii, pochodzący z okolic Dąbia, Bogdan Chmielecki. W środę, 18 lutego wygłosił wykład na temat samolotu w Urzędzie Gminy w Kawęczynie.
Z Anglii do Turku
Swoją nazwę „Latająca forteca” zawdzięczała wytrzymałości, rozmiarom i niezawodności. Boeing B-17 to niekwestionowana ikona amerykańskiego lotnictwa z okresu II wojny światowej. Czterosilnikowy ciężki bombowiec był prawdziwym cudem techniki, a wprowadzenie go do służby zrewolucjonizowało postrzeganie możliwości lotnictwa bombowego. Ceniony za swoją niezawodność i potężne uzbrojenie samolot stał się jednym z najważniejszych narzędzi w strategii bombardowań alianckich sił powietrznych. Jego wytrzymałość oraz zdolność do przetrwania w bezlitosnych warunkach bojowych uczyniły go legendą.
Maszyna, która rozbiła się na terenie gminy Dąbie, brała udział w misji nalotu na zakłady petrochemiczne w okolicach Drezna. Samolot wystartował 2 marca 1945 roku z bazy 8. Armii Powietrznej Stanów Zjednoczonych we wschodniej Anglii. Maszyna, która, jak wynika z raportów, miała już za sobą 24 misje bojowe, została trafiona przez niemiecką artylerię przeciwlotniczą. Jeden z silników Boeninga zaczął dymić, samolot tracił wysokość. Nie mogąc wrócić do Anglii, pilot skierował się na wschód – nad terytorium zajęte przez Armię Czerwoną. Nad Turkiem dziewięciu członków załogi opuściło pokład na spadochronach. Wszyscy przeżyli, a po pewnym czasie zostali przetransportowani do Wielkiej Brytanii.
Wykład i prezentacja
Ciekawy wykład, który przyciągnął wielu uczestników (m. in. członków Stowarzyszenia Cekowska Grupa Poszukiwawcza „Leszy” oraz przedstawiciela KPE Eksplorer), został wzbogacony prezentacją oryginalnych elementów konstrukcyjnych i wyposażenia samolotu. Eksponaty zostały pozyskane od lokalnych mieszkańców, którzy pozostałości Boeinga wykorzystywali na użytek własny.
Spotkanie z badaczem historii zorganizowali członkowie kawęczyńskiego Koła Miłośników Dziejów i Tradycji Regionu.

Anna Wiśniewska-Kocik
Dziennikarka Turek.net.plFB
ania@turek.net.pl









