Władysławów: Podwójne obrady z podwójnym zawirowaniem
Sierpień w gminie Władysławów obfitował w posiedzenia radnych. Zazwyczaj spokojny wakacyjny miesiąc tym razem zaowocował aż czterema posiedzeniami. Dwa ostatnie odbyły się tego samego dnia - 24 sierpnia. I cyfra dwa ostatnio pasuje do władysławowskich radnych, skoro jednego dnia trzeba zwoływać dwie sesje, o które wnioskują dwa obozy radnych, a obrady pełne są dwuznaczności i zdwojonych nerwów.
Najpierw kto jest kim w radzie
XII sesja nadzwyczajna Rady Gminy Władysławów miała przede wszystkim wyłonić Wiceprzewodniczących. Ale nie było to łatwe, gdyż jeden z poprzednich Wiceprzewodniczących - Hieronim Darul, do dnia sesji nie był pewien, czy nadal pełni tą funkcję, czy też nie. Na wcześniejszej sesji 17 sierpnia Komisja Skrutacyjna, powołana w celu przeprowadzenia głosowania w sprawie odwołania Wiceprzewodniczących ogłosiła, że Wiceprzewodniczący nie zostali odwołani. Ale już na kolejnej Przewodniczący tej Komisji, Józef Szustakowski, zmienił zdanie i wyjaśnił, że między innymi przez zdenerwowanie ogłosił, iż zainteresowani nie zostali odwołani, ale tak naprawdę ich odwołano. Świadczyć miała o tym uchwała, podpisana przez Przewodniczącego Rady dzień po obradach. Inaczej jednak wynikało z protokołu z sesji, toteż grupa radnych, która określa się, jako niezależni, nie przyjęła go wcale. A jako, że ma ona większość w Radzie, to ma decydujący głos. Ta sama grupa radnych przesądziła o wynikach głosowania na Wiceprzewodniczących Rady. Ośmioma głosami powołano do pełnienia tej funkcji radnych Ryszarda Wypycha i Andrzeja Burszewskiego. Tym samym rozpoczęto w Radzie Władysławów okres nowych rządów i zasad. Czy taki stan pozostanie na długo nie wiadomo, bo po pierwsze radca prawny Urzędu jest zdania, iż ostatnie zmiany w Radzie mogą być podważone przez Wojewodę, ze względu na sposób przeprowadzenia poszczególnych wyborów, a po drugie, jak stwierdził sam nowy Przewodniczący Rady Gminy, Marek Szczeciński, żadne stanowisko nie jest dane na zawsze. Jak będzie - czas pokaże
Co jest prawdą we Władysławowie
Druga sesja nadzwyczajna w tym samym dniu zwołana, choć bardzo krótka, była równie interesująca. Zwołana została przez Radnych w celu podjęcia uchwały w sprawie upoważnienia Wójta Gminy Władysławów do wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Wielkopolskiego. Upoważnienie to było konieczne, by raz na zawsze wyjaśnić sporne kwestie dotyczące odebrania mandatu Dariuszowi Bartczakowi i w końcu po wielu miesiącach zawirowań dojść do prawdy. Dojście do prawdy musiało ustąpić miejsca zmianom i niespodziankom, potrzeba których tłumaczona jest zmienionym składem osobowym rady poprzez nowych radnych Józefa Szustakowskiego z Władysławowa i Marka Szkudlarka z Polichna. Podczas wspomnianej sesji ośmioma głosami przeciw radni nie podjęli wspomnianej uchwały. Za wyjaśnieniem było siedmioro radnych: Krystyna Michalak, Marian Bońka, Mirosław Bysiek, Maciej Czaja, Hieronim Darul, Zbigniew Kacprzak i Józef Lewandowski. Mimo to stosunkiem 7:8 uchwała nie została podjęta a tym samym zamknięto drogę do wyjaśnienia prawdy. Czyli już przysłowiowe pytanie Piłata „co to jest prawda” w gminie Władysławów jest ciągle aktualne. Sprawa w Sądzie Administracyjnym w Poznaniu więc nie zostanie doprowadzona do końca, a wśród radnych i mieszkańców gminy Władysławów pozostanie duża doza niewiadomego. Oby tylko ciągłe nieporozumienia i niewyjaśnione kwestie nie zraziły mieszkańców do radnych, którzy powołani zostali do dbania o interesy mieszkańców, a nie burzenia ładu gminy.
Autor artykułu:MW
Źródło: www.brudzew.pl

Akadiusz Wszędybył dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72









