Mistrzowie streetballa/Rozmowa z zespołem Niebo Jest Boiskiem
Wywiad z drużyną Niebo Jest Boiskiem – triumfatorami turnieju w kategorii Open, rozegranego podczas SAPO Streetball Turek 2011 - Summer Edition.
Arek Wszędybył: Co czyni drużynę zwycięską? Dyscyplina, zgranie członków teamu a może koleżeńska atmosfera?
Niebo Jest Boiskiem: NJB czyli Niebo Jest Boiskiem to nazwa naszej drużyny - pod tym szyldem gramy już chyba od 1999r. Skład się zmieniał przez te lata, ale zawsze liczyliśmy się w walce o główne laury. Koleżeńska atmosfera to podstawa w każdej drużynie, nie tylko naszej, dobrze jest wiedzieć, że w każdej sytuacji ma się wsparcie w kumplu z teamu. Poza tym oprócz ludzi aktualnie reprezentujących skład NJB mamy wielu członków, którzy z nami są zawsze duchem i sercem, ale z różnych przyczyn nie mogą już grać (kontuzje — „Franek”, są za granicą — „Diabeł”, itd.). Koszykówka to nasza pasja, każdy z nas zaczynał wcześnie przygodę z nią, od tamtej pory spotykaliśmy się na różnych gierkach na gorzowskich boiskach. Może przez to właśnie jesteśmy dobrze zgrani, rozumiemy się na boisku bez słów, wiemy na co nas stać i dopingujemy się nawzajem do lepszej gry. Grał też z nami nasz przyjaciel Filip Guilherme , który pochodzi z Chocieży i widać, że robił to samo co my, tylko w innym miejscu i dobrze się nam razem gra. Dyscyplina jaką my stosujemy to po prostu częste treningi (indywidualne , drużynowe ) wiele litrów potu i krwi wylanej na boiskach (śmiech).
AW: Jak dużym „pożeraczem czasu” jest w waszym przypadku koszykówka?
NJB: Jeżeli chce się być w czymś dobrym, trzeba się temu poświęcić w 100% - taka jest nasza filozofia... Nieważne czy grasz na klarnecie czy pianinie (śmiech), dlatego każdy z nas całe dnie siedział na boiskach, szczególnie w letnie miesiące, ale też zimą odgarniało się nieraz śnieg żeby pograć. Ogólnie aktualnie przez najbliższy miesiąc będziemy trenować 2 razy dziennie 6 razy w tygodniu, po około 2h w klubie plus trochę — w miarę możliwości — na dworze, póki jest piękna pogoda.
AW: Kiedy po całodniowym turnieju powraca ochota sięgnięcia ponownie po piłkę?
NJB: Ochota była już nazajutrz! Niestety ilość rozegranych meczów dała się odczuć w postaci mikrourazów, które trzeba przeczekać, wsmarowując maści i obkładając lodem bolące miejsca. Mimo to turniej skończył się w sobotę koło 20:00, a w poniedziałek o 18:30 już byliśmy na pierwszym treningu nowego sezonu ligowego.
AW: Jak oceniacie turniej w Turku pod względem sportowym i organizacyjnym?
NJB: SAPO Streetball Turek 2011 - Summer Edition okazał się być najlepszym turniejem w tym roku, jak dla nas. Na pewno najlepiej nagłośnionym - pojawiło się w końcu 40 ekip! Poziom sportowy był naprawdę wysoki! Poza tym publika nie zawiodła, żywiołowo reagowała na co lepsze zagrania... Myślę, że organizacja bardzo dobrze się spisała, wyciągnięto wnioski z poprzedniej edycji np: dostaliśmy na maila kilka dni przed turniejem dokładną rozpiskę kiedy i z kim gramy, okolicznościowe t-shity z logo Turku, turniej ruszył o wyznaczonej porze i wszystko zazębiło się jak w zegarku. Warto też wspomnieć o konkursach dla publiki, o pokazach cheerleaderek, beetboxerach oraz chłopakach od pokazów bardzo efektownie wsadzających piłkę do kosza — zrobili niesamowity show! Cieszymy się, że mogliśmy tam zagościć i mam nadzieje. że jeszcze w przyszłości zawitamy tam nieraz! Podoba nam się to, co robi Sebastian Potyralski i oby więcej takich ludzi jak on!
AW: Dziękuję za rozmowę.

Akadiusz Wszędybył dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








