wtorek 22 września 2020

Maury, Milany, Tomasza

reklama

Turek: Chcą 3 podstawówek, TS wolałby 5. Reforma sieci szkół z łomotem w tle

Turek: Chcą 3 podstawówek, TS wolałby 5. Reforma sieci szkół z łomotem w tle
 

W czwartek 16 lutego odbyła się sesja Rady Miejskiej Turku, jakiej dawno nie było. W sali im. Solidarności pojawiła się liczna grupa mieszkańców, a obrady trwały grubo ponad 6 godzin. Powodem tego była dyskusja nad projektem dostosowania sieci placówek oświatowych do nowego ustroju szkolnego.

Jak już pisaliśmy, po analizie wygrała koncepcja funkcjonowania w Turku 3 podstawówek, a budynki gimnazjów mają stać się budynkami „B” poszczególnych szkół, w których mogą uczyć się starsze klasy. Tak oto budynek Gimnazjum nr 1 ma stać się częścią Szkoły Podstawowej nr 5, a budynek Gimnazjum nr 2 ma służyć uczniom Szkoły Podstawowej nr 1. Uznania nie znalazł wariant powrotu do kształcenia w 5 szkołach podstawowych.

reklama

Jak łatwo się domyślić, sesyjnym dyskusjom nie było końca. Radny Kwiatkowski krytykował całą reformę oświaty. Mówił o tym, że jest wprowadzana w kraju w olbrzymim pośpiechu, na siłę, a samorządy będą musiały ponieść koszty decyzji rządu. Radny Kwiatkowski zastanawiał się, czy aby kuratorium oświaty przystanie na wariant z 3 podstawówkami.

Burmistrz Antosik wyjaśniał, że odbywały się spotkania z przedstawicielami kuratorium, wymieniano spostrzeżenia. Zdaniem Antosika jeśli kurator wybierze i będzie forsował wariant z 5 szkołami podstawowymi, to chyba tylko na własną odpowiedzialność, ponieważ za opcją 3 podstawówek opowiadają się zarówno władze Turku, jak i sami dyrektorzy szkół, którzy uznają, że jest to optymalne i rozsądne rozwiązanie.

Odmiennego zdania byli radni TS. Roman Groblica wskazywał, że poczynione na podstawie analiz wnioski są chybione, a lepszym rozwiązaniem jest powrót do dawnego systemu 5 szkół. Zdaniem Towarzystwa Samorządowego poskutkuje to mniejszą skalą zwolnień. Ponadto sprawi, że dzieci będą mogły od I do VIII klasy uczyć się nieustannie w jednym budynku. Groblica wyjaśniał, że analiza forsowana przez władze nie uwzględnia tego, iż Program 500+ może poskutkować wzrostem urodzeń, a co za tym idzie 5 szkół nie narzekałoby wcale na brak uczniów. Radny TS-u dociekał, czy aby system uczenia w dwóch budynkach naraz w SP1 i SP5 nie poskutkuje wędrówkami między jedną a drugą lokalizacją, a co za tym idzie nie zagrozi bezpieczeństwu dzieci? – Biurokratycznie szkodliwy pomysł – mówił Roman Groblica.

reklama

Argumenty TS-u nie zyskały poklasku. Burmistrz Antosik stwierdził, że TS mówi dla samego mówienia. Tworzy miałkie merytorycznie opinie, które tak naprawdę można napisać w kilka minut na kolanie, zamiast patrzeć na to, że demografia jest nieubłagana. W Turku rodzi się obecnie około 260 dzieci w roczniku, a nie np. 450 jak przed laty, więc trudno myśleć o funkcjonowaniu 5 podstawówek, gdyż nie ma tylu uczniów.

W pewnym momencie samorządowcy zaczęli licytować się, kto bardziej zaniedbał prace nad tworzeniem nowej sieci szkół. Oto bowiem wiceprzewodnicząca Mariola Kadrzyńska-Siwek wytknęła radnym, że teraz niektórzy chcą forsować pomysł 5 podstawówek wbrew opinii ogółu, a gdy niedawno odbyło się ważne spotkanie w tej sprawie, to w pracach wzięło udział tylko 2 radnych opozycji. Roman Groblica kontrował mówiąc o tym, że na wspomniany spotkaniu zabrakło przecież nawet wiceburmistrza Kurzawy. Gdy radny Graczyk obśmiał to, że podczas sesji radni opozycji muszą wygłaszać swoje opinie czytając je z kartki, radny Groblica odparł, że akurat radny Graczyk wypowiadając tych kilka zdań krytyki powiedział tak wiele, jak jeszcze nie zdarzyło mu się przez ponad 2 lata.

Wspomniana wiceprzewodnicząca Mariola Kadrzyńska-Siwek prosiła, by zwrócić uwagę na to, że nauczyciele wcale nie walczą o swój interes. Nie można tego im zarzucić, ponieważ – zdaniem radnej – gdyby tak było, to walczyliby o jak najwięcej szkół czyli o 5 podstawówek. Tymczasem nauczyciele i dyrektorzy zjednoczyli się i jednym głosem popierają 3 podstawówki, ponieważ wiedzą, że w obecnej sytuacji jest to lepsza opcja. Wariantu idealnego oczywiście nia ma. Radny Karol Serafiński dociekał natomiast, dlaczego TS tak usilnie sieje ferment, mówi o braku konsultacji, skoro przez tyle lat rządów TS-u w Turku konsultacji z mieszkańcami było jak na lekarstwo? Było to odniesienie się do słów Adriana Wielogórskiego z TS, który krytykował to, iż zabrakło właśnie konsultacji, zabrakło rozdania ankiet rodzicom dzieci. Zdaniem radnego, nikt ze zdaniem rodziców się nie liczy.

Tak krytyczny w swych opiniach nie był Maciej Marczewski. Radny przyznał, że dobrym uzasadnieniem są dla niego przychylne opinie rodziców i dyrektorów, którzy opowiadają się za wariantem z 3 podstawówkami. Zdaniem Marczewskiego błędem był jednak brak ankiet, a największym błędem jest to, że w ogóle rządzący serwują Polakom bubel w postaci reformy oświaty.

Głos podczas sesji zabrali też dyrektorzy szkół. Mówili oni o tym, że wariant z 3 szkołami jest lepszy i jasno pokazała to rzeczowa analiza. To jest właśnie dobra opcja dla dzieci, rodziców, nauczycieli, dla budżetu miasta. Dyrektorzy prosili też, by radni po prostu zaufali fachowcom, pozwolili pracować nauczycielom w spokoju, w poczuciu stabilizacji. Opcję 3 podstawek poparli też przedstawiciele grup rodziców, obecni na sesji.

Podczas głosowania projekt z wariantem 3 podstawówek poparło 16 radnych, 4 było przeciwnych.

Burmistrz Antosik stwierdził kąśliwie, że grupa radnych opozycji sama zafundowała sobie łomot na sesji, gdyż forsowała pomysł 5 podstawówek, który nie ma poparcia ani wśród większości radnych, ani wśród nauczycieli i rodziców. Romuald Antosik idąc dalej w swej kontrowersyjnej wypowiedzi poprosił, by obecni w sali obrad mieszkańcy zwrócili uwagę, że w Radzie Miejskiej są osoby, które wiecznie są na nie, byleby tylko być na nie. Jedyne, co im nie przeszkadza, to – jak zauważył może niezbyt elegancko burmistrz – to branie diet. Atmosfery nie poprawiły zapewne też wypowiedzi wiceburmistrza Czerwińskiego. Ten pod koniec sesji żartobliwie wyjaśnił, że gdy radni opozycji żarliwie brnęli w swe długie wypowiedzi o oświacie, to obecni w sali obrad mieszkańcy nie mogli wręcz tego słuchać i żarty dotyczące tego, czy jednego z radnych nie lepiej byłoby przerobić na pasztetową, były jedną z łagodniejszych opinii na temat rozgadanych samorządowców TS-u.

AW

Podobne artykuły

Sesja Rady Miejskiej w Turku. Radni chcą...

Sesja Rady Miejskiej w Turku. Radni chcą odbudowy...

18 wrz.
Tuliszków. 9 godzin obrad Rady Miejskiej i brak...

Tuliszków. 9 godzin obrad Rady Miejskiej i brak...

10 sierp.
Absolutorium i wotum zaufania dla Zarządu...

Absolutorium i wotum zaufania dla Zarządu Powiatu...

30 lip.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama