sobota 19 października 2019

Michaliny, Michała, Piotra

reklama
Wzorek

Debata z cyklu "Polska dla Pokoleń. Jaką przyszłość wybierzesz?"

Debata z cyklu
 

W ramach projektu WWF Polska „Ekopatrioci”, Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA zorganizowało w Hotelu Turkovia w Turku przedwyborczą debatę o kryzysie ekologicznym. Wzięli w niej udział przedstawiciele wszystkich startujących w Turku Komitetów Wyborczych: Anna Majda (KW PSL), Paulina Nowak (KW SLD, Razem), Miłosława Stępień (KW KO, Partia Zieloni), Marek Waszkowiak (KW PiS), Eryk Korzeniewski (KW Konfederacja, Korwin) i Eugeniusz Maciejewski (KW Akacja Zawiedzionych Emerytów i Rencistów, Piast). Dyskusję moderowała Iwona Krzyżak, a w roli eksperta wystąpiła Ewa Sufin-Jacquemart, socjolożka, prezeska Fundacji Strefa Zieleni.

Punktem wyjścia do debaty był raport pt.: „2050 Polska dla pokoleń. Wybieramy przyszłość” przygotowany przez Boston Consulting Group na zlecenie WWF Polska. Najważniejszy wniosek, jaki z niego płynie to, że jeśli chcemy uniknąć katastrofy klimatycznej, to musimy działać szybko, jednak jej uniknięcie wciąż jest możliwe i może być opłacalne dla nas wszystkich.

reklama

W kierunku gospodarki zeroemisyjnej. Jak to zrobić do 2050 roku?

Zdaniem Anny Majdy (KW PSL) trzeba skupić się na tym, by do roku 2030 ograniczyć emisję CO2 o połowę. „Znajdujemy się na terenie Wielkopolski Wschodniej, gdzie gospodarka węglem stała. Od kilkudziesięciu lat zasoby węgla się wyczerpują. Według specjalistów z UE tereny pokopalniane z sukcesem mogą zamienić się w tereny farm fotowoltaicznych. (…) Projekt Sprawiedliwej Transformacji powinien być priorytetem na następną kadencję. Oby nie tylko Śląsk brał w tym udział, ale też wschodnia Wielkopolska. (…) Transformacja już się odbywa, przykładem jest farma wiatrowa w gminie Przykona”.

Dla Pauliny Nowak (KW SLD, Razem) przeciwdziałanie katastrofie klimatycznej, obok reformy służby zdrowia jest w tej chwili najważniejszym tematem, dlatego transformacja energetyczna musi być przeprowadzona w sposób odpowiedzialny. „My, jako lewica mamy na to pomysł. Chcemy przejść na odnawialne źródła energii. Zależy nam na tym, aby zakazać importu węgla do Polski, ale też powoli wygaszać istniejące już kopalnie. Mamy już farmy wiatrowe w Margoninie, w Koźminie Wielkopolskim czy w Paproci, tak też powinniśmy to rozwijać tutaj, w Wielkopolsce Wschodniej”.

reklama

Jej zdaniem bardzo ważne jest włączanie społeczności lokalnych w proces podejmowania decyzji. „Chciałabym, aby powstała Komisja, która zajmie się odpowiedzialną transformacją. Powinni w tym uczestniczyć rolnicy i górnicy, których ten proces bezpośrednio dotknie. Na ten moment tego nie ma. Decyzja w sprawie budowy odkrywki Ościsłowo ma zapaść w grudniu, choć miała zapaść przed wyborami”.

Miłosława Stępień (KW KO, Partia Zieloni) uważa, że do osiągnięcie celu, jakim jest bezemisyjna gospodarka w 2050 roku potrzebna jest wola polityczna, praca ponad podziałami i wola społeczna. Najważniejsze jej zdaniem jest to, żeby ludzi zdawali sobie sprawę z postępującej katastrofy klimatycznej. „To są fakty naukowe i nie ma czasu na dyskutowanie, czy trzeba to robić. Trzeba się za to wziąć. Ja jestem w Partii Zieloni od piętnastu lat. Po raz pierwszy podchodzi się tak poważnie do tematu klimatu w ramach debaty publicznej. Myślę, że jako partia się przebijamy, ponieważ ta wola społeczna rośnie”.

Jej zdaniem nie chodzi tylko o transformację energetyczną. „To jest też transformacja rolnictwa, mieszkalnictwa, transportu itp. Jest bardzo dużo obszarów, które będą potrzebowały zmian. (…) Potrzebna jest praca ponad podziałami, wspólna. Bez tych zmian nasze dzieci będą żyły w całkiem innym świecie”.

Marek Waszkowiak (KW PiS): - „Chciałem zwrócić uwagę na pojęcie zeroemisyjności. Zeroemisyjna jest energetyka francuska. Ona też nie jest akceptowalna przez różne środowiska. Senatorowie

francuscy przekonywali mnie, że zeroemisyjne i odnawialne to jest to samo.(…) Dla mnie uzyskanie tych efektów wymaga kilku spraw do spełnienia: efektywność energetyczna (podnieść poziom technologii w energetyce), oszczędzanie (np. termodernizacja) i OZE (ale w sposób rozsądny, np. współspalanie to nie jest dobre rozwiązanie).

Jego zdaniem należy się skupić na emisji CO2 z domów i mieszkań. Tam trzeba włożyć duże pieniądze i zaangażować. Powołał się przy tym na przykład Huty Aluminium w Skawinie, która pięćdziesiąt lat temu uchodziła za głównego winowajcę zanieczyszczeń w Krakowie. Huty już nie ma a problem pozostał, co dowodzi jego zdaniem, że winne emisji są domy i mieszkania. „Chciałem zwrócić uwagę na jedną rzecz. Nie będzie zmiany, jeśli nie będzie zmiany świadomości. Ludzi muszą wiedzieć, że nawet jeśli nastąpi przyrost kosztów, to jest to dla nich opłacalne”.

Eryk Korzeniewski (KW Konfederacja, Korwin): - „Jako reprezentant Konfederacji, a dokładniej Partii Korwin chcę powiedzieć, że jeśli mamy węgiel to go spalajmy. Jeśli są elektrownie, to je wykorzystujmy. To są miejsca pracy, to są inwestycje. Nie popadajmy w zbiorową histerię, że za dwadzieścia lat ludzkość wyginie. My jesteśmy homo sapiens, my się dostosujemy do nadchodzących zmian. Człowiek sobie poradził w różnych czasach.(…) Zero emisji? Nawet, jeśli uda się wdrożyć te socjalistyczne pomysły to nie uda się tego zredukować. Takie są realia”.

Eugeniusz Maciejewski (KW Akacja Zawiedzionych Emerytów i Rencistów, Piast) uważa, że mamy nowe technologie spalania węgla, któremu towarzyszy prawie zerowe zanieczyszczenie. „Jest mniejsze niż przy spalaniu gazu. (…) Nowa technologia powoduje, że mamy 30 procent oszczędności ciepła. Piastowie będą proponować wynalazek polskich inżynierów, będziemy to stosować i rozwijać. (…) Jako Piastowie będziemy wydobywać nasze dobra do ostatniego kilograma. Równocześnie musi być rozwijane OZE, ale nie tak jak do tej pory. Wiatraki były stawiane za blisko zabudowań”.

Ewa Sufin-Jacquemart (ekspertka) zwróciła uwagę, że Francja nie ma gospodarki zeroemisyjnej. Atom to ok. 75% wytwarzanej energii, reszta to ropa i gaz. Odnosząc się do wypowiedzi Eryka Korzeniewskiego o tym, że sobie poradzimy stwierdziła, że o zagrożeniach nie mówi Ewa Sufin. „Po raz pierwszy ludzkość się zorganizowała. IPCC (Międzynarodowy Panel ds. Zmian Klimatu) jest strukturą stworzoną przez Międzynarodową Organizację Meteorologiczną i Program ONZ ds. Środowiska w 1988 roku. Już w latach sześćdziesiątych dostrzeżono problem. Naukowcy zaczęli wtedy podejrzewać, że być może ludzkość zaczęła zmieniać klimat. (…) Naukowcy dostarczają informacje, na podstawie których odbywają się negocjacje klimatyczne. Mówią nam jednoznacznie, co nas czeka, a raporty są coraz bardziej alarmujące. (…) Ludzie nie są w stanie biologicznie przeżyć pewnego poziomu temperatur. (…) Naukowcy nam mówią, że być może nie będziemy w stanie się dostosować”.

Smog zabija, co roku w Polsce 46 tys. osób. Jak rozwiązać ten problem?

Anna Majda (KW PSL) stwierdziła, że rządowy program „Czyste Powietrze” poniósł porażkę. Zrealizowano tylko ok. 1 procenta, a to znaczy, że właściwie nic nie zrobiono. „Ten program powinien być realizowany przez samorządy. Problem smogu wynika z emisji z kominów. Niejeden z nas widział i czuł jak sąsiedzi zatruwają powietrze. Jednym z rozwiązań powinny być wysokie mandaty. (…) Innym sposobem jest dofinansowanie do termomodernizacji i gratyfikowanie projektów budowlanych, które są energooszczędne, wykorzystujące energię odnawialną. (…) Ekologia z ekonomią nigdy nie wygra, dlatego tak duża powinna być rola państwa w dofinansowaniu takich projektów”.

Paulina Nowak (KW SLD, Razem) odniosła się do wypowiedzi ekspertki. Jej zdaniem politycy muszą opierać się na dowodach i nie mogą sobie pozwolić na twierdzenia, że jakoś sobie poradzimy a zmiany klimatu aż tak nas nie dotyczą, i cały czas możemy funkcjonować w gospodarce opartej na węglu. Mówiąc o smogu przywołała inne dane. „10 procent ofiar spowodowanych przez smog w UE to są Polki i Polacy, nasi obywatele, o których powinniśmy zadbać. 36 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE jest zlokalizowanych w naszym kraju. (…) Chcemy wprowadzić program wymiany 2 mln pieców plus programy modernizacyjne, takie jak np. filtry na kominy. Zależy nam na tym”.

Nie zgodziła się z pomysłem, aby karać za palenie śmieciami. Jej zdaniem wynika to z ubóstwa energetycznego i tym ludziom po prostu należy pomóc, również poprzez dofinansowanie wymiany pieców.

Miłosława Stępień (KW KO, Partia Zieloni) zauważyła, że „emisje CO2” i „smog” to są różne sprawy. Zmiany klimaty wiążą się np. z pracą elektrowni w Turku, Pątnowie czy Koninie. Natomiast smog ma związek z transportem (np. w Warszawie) lub z domostwami. „Program „Czyste Powietrze” nie funkcjonuje, bo formularze są zbyt skomplikowane. (…) Również dlatego, że osób palących kiepskim węglem nie stać żeby zainwestować nawet niewielkie pieniądze i często są to osoby, które potrzebują wsparcia, żeby wybrać odpowiednie rozwiązania dla siebie. Państwo powinno je zapewniać i powinno być ono zdecentralizowane. W gminach powinni być doradcy, którzy pomagaliby rozwiązywać problem smogu. Jako Partia Zieloni, w ramach Koalicji Obywatelskiej mamy program, który ma rozwiązywać te kwestie”.

Marek Waszkowiak (KW PiS) rozpoczął od sprostowanie, że informacja o realizacji tylko 1 procenta programu „Czyste Powietrze” nie jest prawdziwa. „Walka ze smogiem trwa w Polsce od 1989 roku. Prof. Nowicki wymyślił Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Ekofundusz, powiązał tym samym inwestycje z efektami ekologicznymi. Jest to najlepszy pomysł na świecie”.

Zwrócił też uwagę na inny aspekt. „Jako prezydent Konina zamawiałem w elektrowni 195 MW. Dziś Konin zamawia 105. (…) Jest to decyzja spółdzielni mieszkaniowych, miasta, mieszkańców, a nie rządu. Jest to efekt termoizolacji, zużycie energii w przyszłości będzie jeszcze mniejsze”.

Jego zdaniem doradztwo przy wymianie pieców jest zdecentralizowane. Będzie ruszało opornie, ponieważ samorządy nie chcą się w to angażować. „Nie biczujmy się. Nie jesteśmy najgorszym pod względem ekologicznym krajem. Więcej węgla w gospodarce zużywają Niemcy. (…) Starajmy się robić to, co dotąd, ale jeszcze bardziej aktywnie”.

Eryk Korzeniewski (KW Konfederacja, Korwin): - „Żaden socjalistyczny program proponowany przez rząd, nie rozwiąże kwestii tzw. kopciuchów. Ludzi nie stać na to, żeby kupić węgiel dobrej jakości, ponieważ jest on wysoko opodatkowany. Jest podatek węglowy, akcyza, VAT, Podatek dochodowy. My, jako Konfederacja jesteśmy za obniżką podatków. To spowoduje obniżkę ceny węgla. (…) Tak samo ceny usług za wymianę pieca. My w domu wymienialiśmy piec z „kopciucha” na piec na ekogroszek. Jest to koszt w wysokości ok. 10 tys. złotych. Wszystko jest opodatkowane, również piec. (…) Obniżka podatków sprawi, że ludzi będzie stać na wymianę pieców”.

Eugeniusz Maciejewski (KW Akacja Zawiedzionych Emerytów i Rencistów, Piast): - „Udzieliłem już odpowiedzi na to pytanie w pierwszej części debaty”. Jego zdaniem jedynym rozwiązaniem jest nowa technologia spalania węgla. Jest to lepszy pomysł niż spalanie gazu importowanego ze Stanów Zjednoczonych. „Piast jest również przeciwny sprowadzaniu węgla z zagranicy. Nie dlatego, że jest smog, tylko dlatego, ze Polska węglem stoi”.

Ewa Sufin-Jacquemart (ekspertka): - Zauważyła, że spalanie lepszej jakości węgla tylko trochę poprawia sytuację, ale to nadal paliwo kopalne, tak jak i proponowany gaz. Naukowcy zaś zdecydowanie zalecają całkowite odejście od paliw kopalnych do 2050 roku.

„Chciałam Państwa również uczulić, że jednym z efektów spalania węgla jest benzoalfapiren, silnie rakotwórcza substancja. (…) Badania dr Ewy Kondurackiej z UJ mówią, że mamy prawdziwą epidemię nowotworów, która atakuje przede wszystkim ludzi młodych i dzieci. (…) Badania wykazują, że tylko 9,5 procent zachorowań ma przyczyny genetyczne, a reszta wynika z zanieczyszczenia środowiska i żywności. Musimy się poważnie nad tym problemem pochylić”.

Jaki transport najlepszy dla Turku?

Eugeniusz Maciejewski (KW Akacja Zawiedzionych Emerytów i Rencistów, Piast) stwierdził, że czeka na realizację obietnicy budowy aut elektrycznych przez premiera Morawieckiego. Jego zdaniem ważna jest kontrola techniczna pojazdów. Należy przestrzegać istniejących przepisów.

„Będę wspierał rozwój transportu kolejowego, ponieważ jest bezpieczny”.

Eryk Korzeniewski (KW Konfederacja, Korwin): - „Uważam, że im mniej regulacji i dotacji w gospodarce tym lepiej. Żadnego transportu nie będę wspierał. Gospodarka sama wyreguluje, który jest najbardziej opłacalny”.

Marek Waszkowiak (KW PiS) odniósł się do często pojawiającej się w debatach pomysłu bezpłatnego transportu publicznego w miastach. Zgodził się, że może być on bezpłatny. „Jako prezydent miasta chętnie poszedłbym w bezpłatny transport autobusowy, ale pod warunkiem, że budowałbym mniej dróg. Bo to jest kwestia tych samych pieniędzy”.

Zwrócił również uwagę na potrzebę zmiany mentalności. „Jeżdżę często po całym kraju i widzę prawidłowość. W samochodzie jedzie tylko jedna osoba. To jest powszechne. (…) W Stanach Zjednoczonych zauważyłem pas, którym samochody przemieszczały się zdecydowanie szybciej. Okazało się, że jest on zarezerwowany dla samochodów z kompletem pasażerów. W naszych głowach pojawiło się, żeby przeskoczyć na szybszy pas, a nie, żeby jechać z kompletem pasażerów”.

Jego zdaniem na razie nie należy tworzyć autostrad rzecznych. Trzeba mld złotych wydać na rzeki, które są w złym stanie, a potem dopiero myśleć o tworzeniu transportu rzecznego.

Miłosława Stępień (KW KO, Partia Zieloni): - „Należy skupić się na tym, aby rozwijać transport publiczny. Od piętnastu lat mówimy jako Partia Zieloni, że należy inwestować w kolej. Zaczęły one zanikać i teraz brakuje nam tych połączeń, szczególnie pomiędzy małymi miejscowościami. W Koninie wiemy, że coraz trudniej dojechać do niektórych miejscowości. (…) W Polsce jeździ za dużo samochodów. Wyróżnia nas to na tle Europy. Miasta są przeładowane. Wiem, że zarówno w Turku, Słupcy jak i Koninie w niektórych godzinach nie można przejechać przez miasto, bo są korki”.

Jej zdaniem należy rozwijać transport kolejowy nie tylko na poziomie krajowym, ale i europejskim. Jest również zdecydowanie przeciwna regulacji rzek, w których już teraz okresowo brakuje wody.

Paulina Nowak (KW SLD, Razem) uważa, że zanim zaczniemy rozmawiać o darmowym transporcie publicznym musimy zdać sobie sprawę, że do Turku nie mamy czym dojechać, jeśli chodzi o transport publiczny. „Dlatego idę do Sejmu żeby zawalczyć o autobus w każdej gminie i kolej w każdym powiecie. Każdy z nas powinien móc dojechać do swojej miejscowości. (…) Często w wakacje nie można dojechać do wielu miejscowości. Ja taką batalię stoczyłam w tym roku. W powiecie słupeckim z dnia na dzień wycofano autobus, którym ludzie dojeżdżali do pracy. Musimy się nad tym pochylić”.

Anna Majda (KW PSL) zauważyła, że w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Turku nie ma linii kolejowej. „Kiedy ja studiowałam w Łodzi transport publiczny funkcjonował dobrze. Teraz studenci dojeżdżają samochodami, umawiając się z kolegami, którzy je posiadają. Rozsądnie byłoby rozwijać ekologiczny transport kolejowy. W powiecie tureckim pomysł budowy kolei pojawia się zawsze przed wyborami. Na razie myślę, że jest to kwestiach marzeń. (…) Nie zapominajmy o wielkich kosztach budowy kolei w powiecie tureckim. Jest to poważna kwestia do dyskusji nie tylko przed wyborami, ale i po wyborach”.

Odniosła się również do hasła „Jednego miliona samochodów elektrycznych”. Zauważyła, że na razie mamy jeden tysiąc. „Powinniśmy w tej kwestii brać przykład z najlepszych, tj. Norwegii i rozwijać się w tym kierunku”.

Ewa Sufin-Jacquemart (ekspertka) przypomniała hasło ”tiry na tory”. W jej opinii, nie możemy zapominać o transporcie towarowym. Kolej jej zdaniem zdecydowanie wygrywa z transportem rzecznym, a szacunki, które leżą u podstaw odwrotnej tezy są sprzed co najmniej 20 lat.

Zaproponowała również transport publiczny na zamówienie i inne rozwiązania testowane na Zachodzie, który już się musiał zmierzyć z wyludnianiem się obszarów wiejskich i zanikiem infrastruktury.

Podczas debaty pojawiły się również pytania z sali. Dużo emocji budził temat transportu. Kandydaci zostali poproszeni o doprecyzowanie tego, co zamierzają zrobić w tej sprawie w ciągu najbliższych czterech lat. Zostali też zapytani wprost czy wiedzą ile konkretnie będzie kosztować wybudowanie linii kolejowej do Turku.

Anna Majda (KW PSL) podała kwotę 700 mln złotych. Zgodziła się z nią Miłosława Stępień (KW KO, Partia Zieloni), chociaż zaznaczyła, że możliwe są różne projekty, które mogą zmienić koszty. Paulina Nowak (KW SLD, Razem) podała wyliczenie dla przedstawionego wcześniej programu. Jej zdaniem będzie to 1 mld złotych na autobus w każdej gminie i 10 mld złotych na kolej w każdym powiecie. Marek Waszkowiak (KW PiS) zwrócił uwagę, że inwestycję mogą zatopić koszty wykupy gruntów. Eugeniusz Maciejewski (KW Akacja Zawiedzionych Emerytów i Rencistów, Piast) wskazał, że takie połącznie jest potrzebne bez względu na koszty, bo stwarza szansę na rozwój miasta. Eryk Korzeniewski (KW Konfederacja, Korwin) stwierdził, że jest za koleją w Turku, o ile wybuduje ją prywatny inwestor.

Kandydaci zostali zapytani również o to, co sami robią, żeby uczynić świat lepszym. W odpowiedzi wymieniali swoje proekologiczne działania. Miłosława Stępień (KW KO, Partia Zieloni) zauważyła, że to, co robimy na poziomie osobistym to za mało i trzeba walczyć o rozwiązania systemowe.

Pojawiło się również pytanie o to, czy kandydaci grają w gry komputerowe. Jak się okazało miało ono ekologiczny podtekst, którego występujący w panelu politycy nie wychwycili. Zapytano również o zalesianie, w kontekście terenów pokopalnianych we wschodniej Wielkopolsce.

Swoje pytania zadali również internauci. Pierwsze dotyczyło programu budowy elektrowni jądrowej i wydanych dotąd 800 mln złotych. Drugie pytanie odnosiło się zmian klimatu i dotyczyło poglądów polityków na temat ich przyczyn. Zapytano również jak można im przeciwdziałać.

Na koniec paneliści zostali zapytani o to, jakie będą ich pierwsze działania, jeśli zostaną wybrani. Podsumowując ich odpowiedzi Ewa Sufin-Jacquemart zaapelowała o zorganizowanie szerokiej obywatelskie debaty na temat transformacji energetycznej. Wypracowane w ten sposób rozwiązania powinny być realizowane później przez polityków, niezależnie od tego, z której strony sceny politycznej by pochodzili. Powołała się przy tym na doświadczenia francuskie.

Po debacie odbył się pokaz i spotkanie z twórcami filmu dokumentalnego “Human Energy”, o ruchu spółdzielni energetycznych w Europie. To opowieść o współczesnych hobbitach z 12 różnych krajów europejskich, przerażonych katastrofalną perspektywą zmian klimatycznych. Przełamują oni stereotypowe podejście i decydują się wziąć władzę w swoje ręce, by walczyć z ponadnarodowymi korporacjami energetycznymi innymi metodami. Tworząc ruch wspólnot OZE (odnawialnych źródeł energii) pokazują jak dbać o siebie, inspirować ludzi do działania, zmieniać stosunek do wspólnych dóbr i zarabiania pieniędzy.

materiał nadesłany

Podobne artykuły

Wideo: Poseł Bartosik dziękuje za głosy i...

Wideo: Poseł Bartosik dziękuje za głosy i deklaruje...

14 paźd.
Oficjalne wyniki w poszczególnych gminach...

Oficjalne wyniki w poszczególnych gminach powiatu....

14 paźd.
Bartosik ponownie z mandatem posła. Zobacz jak...

Bartosik ponownie z mandatem posła. Zobacz jak...

14 paźd.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama