sobota 04 kwietnia 2020

Benedykta, Izodory, Wacławy

reklama

Turkowscy przedsiębiorcy wspierają oddział dziecięcy w Turku. Za hojność dziękuje ordynator oddziału

Turkowscy przedsiębiorcy wspierają oddział dziecięcy w Turku. Za hojność dziękuje ordynator oddziału
 

Pomoc dla szpitala napływa z różnych źródeł, a co najważniejsze nie tylko w ostatnim okresie. W miniony poniedziałek kolejny zastrzyk wsparcia w postaci 40 litrów płynu dezynfekującego oraz 1000 sztuk fartuchów trafiło na oddział dziecięcy turkowskiej lecznicy. Ofiarodawcą jest firma Max Elektro z Turku.

To odzew na ogromne zapotrzebowanie na środki podstawowej ochrony personelu i pacjentów oraz potrzebę przygotowania oddziału na nadchodzący trudny okres. Dary przekazane przez Rafała Grzelaka z Max Elektro w Turku to nie pierwszy godny pochwały gest lokalnych przedsiębiorców, którzy z ochotą wspierają dzieciaki w turkowskiej lecznicy. Jak informuje w rozmowie z redakcją Turek.net.pl ordynator oddziału dziecięcego w Turku Jolanta Łojewska dary i wsparcie napływa po każdym apelu, wielu przedsiębiorców także wychodzi samemu z taką inicjatywą. "Ludzie chcą pomagać, oni bardzo chcą pomagać, natomiast nie ma kogoś kto by tą pomoc zorganizował, skoordynował. Ludzie chcą pomagać, ludzie mają dobre serca tylko nie ma osoby która by to wszystko ogarnęła" – kwituje doktor Jolanta Łojewska.

reklama

"Pierwszy zgłosił się do nas Pan Tomasz Rosiak - właściciel firmy budowlanej, który zadzwonił do nas rano i spytał jak może pomóc. Tego samego dnia przyniósł płyny dezynfekcyjne na oddział, zamówił też fartuchy i maski. Zapytał co nam najbardziej potrzeba i postarał się to załatwić. W poniedziałek 40 litrów płynu dezynfekcyjnego i deklarację 1000 sztuk jednorazowych fartuchów dostarczył nam Pan Rafał Grzelak z Max Elektro. To wielki gest i ogromne wsparcie dla Nas. Pomógł nam też Pan Karolak Marcin z Elektrokabla,  który kupił po dość wysokich cenach, bo takie teraz są, maseczki na teraz na ten pierwszy okres. Mamy teraz to zabezpieczone. Kupił nam też środki do dezynfekcji. Kolejna osoba to Andrzej Bogusz z firmy Obatrans - to jest człowiek który nam wielokrotnie pomagał, jeszcze dużo wcześniej, np meble jakieś nam robił, poduszki nam kupował, koce dla dzieci. W zasadzie był taki czas, że zawsze z końcem roku Pan Andrzej dzwonił i pytał się co potrzebujemy, co Wam kupić. Kolejny darczyńca to Marcin Ambroziak z firmy Ambro, który także nas sowicie wspiera. Bardzo nam pomógł Pan z Apteki Zielona który zabezpieczył dla nas dostawy płynów i maseczek." - Łojewska wylicza szeroką rzeszę osób wspierających oddział. Przypomina także wielką pomoc ze strony firmy Sun Garden, której dyrektor, Witold Jarecki bez chwili zawahania w odpowiedzi na apel ordynator zorganizował potrzebne medykamenty. „Wielkie tez podziękowania dla prezesa Sun Garden, pana Jareckiego, bo momentalnie na nasze zapytanie o dostępną pomoc z ich strony - pan Jarecki w  przeciągu godziny przywiózł nam karton maseczek z filtrem. To też jest piękny gest” – przypomina ordynator Łojewska.

Bieżące potrzeby to jedno i choć wiemy lub też do końca nie wiemy, co może wydarzyć się w najbliższych miesiącach jedno jest pewne – zapasy podstawowych medykamentów i środków ochrony są bardzo ważne, więc tym bardziej każda okazywana pomoc dla oddziału dziecięcego w Turku jest godna naśladowania.  "Ja mam wrażenie, że nie docenia się tego co nas czeka, bo to, że my mamy 60 fartuchów na oddziale, to tak naprawdę jak przyjdzie co do czego to my to zużyjemy w kilka dni. Dlatego te dary, jakie otrzymujemy od lokalnych przedsiębiorców są tak bardzo ważne." - przypomina Łojewska.

Doktor Łojewska uspokaja także wszystkich, którzy obawiają się, że te zbrojenia, jakie czynione są na trudniejszy okres związany z pandemią koronawirusa, skutkować mogą odebraniem przekazanych darów decyzjami rządowymi innym jednostkom. Ordynator zapewnia, że nikomu tych darów nie odda bo to pomoc dedykowana jest oddziałowi dziecięcemu. "Nic mi nie zabiorą! Ja nic nie oddam dlatego, że to my dostaliśmy sprzęt dedykowany oddziałowi dziecięcemu. Owszem, możemy się tym podzielić w trudnej sytuacji. Ja siedzę na telefonie, proszę, każdy ma taką możliwość coś załatwić. Możemy się podzielić ale nikomu tego nie oddamy. Jako kierownik oddziału walczę o to, żeby moje pielęgniarki, które mają dzieci, które mają wnuki, które nie są młodymi osobami podchodząc do dzieci zakażonych miały pełną ochronę na tyle, na ile to możliwe w obecnej sytuacji" – deklaruje ordynator.

reklama

Jak widać, stan najmniejszych pacjentów i personelu, który nim się opiekuje nie jest obojętny lokalnej społeczności. Ordynator oddziału, doktor Łojewska wszystkim za tą pomoc gorąco dziękuje i prosi o zgłoszenia osób, które chcą także wesprzeć oddział o kontakt, aby skonsultować jakie są aktualnie potrzeby.

Podobne artykuły

Szczęśliwy finał zbiórki dla Wiktora Bergandego...

Szczęśliwy finał zbiórki dla Wiktora Bergandego -...

z dzisiaj
Raport PSSE w Turku na dzień 4 kwietnia w...

Raport PSSE w Turku na dzień 4 kwietnia w związku z...

z dzisiaj
Bezwzględny zakaz wstępu do lasów.  Zaostrzenie...

Bezwzględny zakaz wstępu do lasów. Zaostrzenie...

z dzisiaj

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama