Co z dyrektorem Gabinetu Starosty?
Podczas ostatniej sesji rady powiatu podjęta została uchwała w sprawie rozpatrzenia skargi na działalność Starosty Tureckiego. Radni, pomimo ostentacyjnego opuszczenia sali obrad przez starostę, nieomal jednogłośnie uznali skargę Ryszarda Bartosika za zasadną.
Na jednej z poprzednich sesji Ryszard Bartosik złożył na ręce przewodniczącego rady skargę na działalność starosty Dariusza Młynarczyka. Jednym z zarzutów wystosowanym przez radnego Bartosika było naruszenie prawa w sprawie naboru na stanowisko dyrektora Gabinetu Starosty. W związku z tym, iż każda skarga składana na osobę zajmującą kierownicze stanowisko musi być rozpatrywana przez komisję rewizyjną, było tak i w tym przypadku. Choć, jak przyznał na sesji Jan Konieczny, nie obyło się bez komplikacji i komisja musiała obradować w tej sprawie dwukrotnie.
Po szczegółowej analizie wszystkich dokumentów związanych z konkursem na stanowisko dyrektora Gabinetu Starosty członkowie komisji doszukali się poważnych uchybień w przeprowadzonym naborze. W wyniku procedowania stwierdzono, że na stanowisko dyrektora GS powinien obowiązywać pięcioletni staż pracy, a nie jak zapisano w regulaminie naboru trzyletni. Po przejrzeniu innych regulaminów konkursowych radni doszukali się również, iż postawiono za małą ilość zadań jak na tak istotne kierownicze stanowisko. Między innymi zabrakło zapisu odnośnie znajomości konkretnych ustaw i przepisów. Radcy prawni, których poproszono o wydanie opinii w tej sprawie, potwierdzili zdanie radnych. Zarzuty radnego Bartosika odnośnie koneksji politycznych Kiszewskiej i Młynarczyka zostały pominięte i uznane za bezzasadne. Jak powiedział przewodniczący komisji rewizyjnej -Każdy kto prowadzi działalność polityczną ma prawo zajmować to czy inne stanowisko. Zasugerowano natomiast, by w przyszłości wszystkie organizowane konkursy były bardziej transparentne.
Należałby zadać pytanie, co w świetle takich uchybień czeka Martę Kiszewską, która pełni funkcję dyrektora GS? Zgodnie z tym, co powiedział Konieczny zostanie na tym stanowisku, gdyż osoba, która wygrywa konkurs, nawet jeśli zostało złamane prawo bądź doszło do poważnych uchybień w regulaminie naboru, ma prawo nadal sprawować tę funkcję. - Taka osoba w świetle prawa jest przecież niewinna - dodał przewodniczący komisji rewizyjnej.
Pomimo sprzeciwu starosty, który uznał, że posiada uzasadnione wątpliwości czy procedowanie tej uchwały nie naruszy statutu powiatu tureckiego, głosowanie nad projektem uchwały odbyło się. Młynarczyk nic nie wskórał ostentacyjnym opuszczeniem sali obrad ani opinią radcy prawnego starostwa, która potwierdziła zarzut niewłaściwego procedowania dokumentu, w związku z brakiem przedłożenia i zaopiniowania projektu uchwały przez zarząd. Wszak, jak podkreślił przewodniczący rady, na sesjach rozpatrywano już różne skargi i nie przechodziły ona przez zarząd a starosta uczestniczył w tych sesjach.
Ostatecznie uchwałę przegłosowano 19 głosami za i dwoma wstrzymującym się.
EG

Ewelina Grabowska dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








