środa 28 stycznia 2026

Agnieszki, Kariny, Lesława

reklama

Ciemne chmury nad Przystanią

Ciemne chmury nad Przystanią - Zarząd Przystani podczas konferencji. Fot. MD
Zarząd Przystani podczas konferencji. Fot. MD 
reklama

- Jedna nieuzasadniona decyzja przerwała 8 lat pracy i funkcjonowania systemu wsparcia, który przez ten czas wypracowaliśmy. - tymi słowami wypowiedzianymi przez założycieli Przystani można w skrócie przedstawić obecną sytuację jedynej w powiecie świetlicy środowiskowej. Po raz pierwszy od początku swojego funkcjonowania prowadzona przez turkowskich wolontariuszy placówka nie otrzymała dotacji od Starostwa Powiatu Tureckiego.

Podczas zorganizowanej 31 maja br. konferencji prasowej założyciele świetlicy w czarnych barwach przedstawili najbliższą przyszłość Przystani. Według nich głównym powodem ograniczenia działalności Stowarzyszenia Przystań w bieżącym roku są problemy z pozyskaniem środków finansowych od Starostwa Powiatu Tureckiego. - Decyzja ta poskutkowała odwołaniem spotkań socjoterapeutycznych, warsztatów umiejętności wychowawczych, czy zajęć z pedagogiem dla dzieci i młodzieży. - skarży się prezes Stowarzyszenia Przystań, Maria Kur-Sulkowska. Ale to nie wszystko. Wspomniane dotacje były zawsze przeznaczane na dożywianie dzieci oraz materiały dydaktyczne. Jakby tego było mało, brak funduszy sprawia, że Przystań nie może ubiegać się w tym roku o środki zewnętrzne. Między innymi, dzięki takim dotacjom w latach ubiegłych odbyły się dwa turnusy kolonii wakacyjnych.

reklama

Kolejny konkurs wg starostwa

Jak co roku, zarząd Stowarzyszenia Przystań złożył, zgodnie z warunkami konkursu, swoją ofertę do Starostwa Powiatowego. Konkurs ten został jednak unieważniony z przyczyn, które jak podają członkowie Przystani, do dzisiaj nie zostały do końca wyjaśnione. Ponadto wolontariusze są oburzeni tym, że musieli się upominać zarówno o wyniki konkursu, jak i o odpowiedź dlaczego został on unieważniony. Jedyną wiadomość, którą otrzymali pocztą, to informacja, że do oferty stowarzyszenia nie dołączono regulaminu organizacyjnego placówki wraz z rocznym planem pracy oraz nie przedstawiono dokładnego adresu jej nowej siedziby i dokumentu potwierdzającego prawo do użytkowania nowego obiektu.

Dla członków zarządu stowarzyszenia powyższe argumenty są w ogóle nieistotne, gdyż nie odnoszą się do żadnych z wymagań konkursowych. - W warunkach konkursu nie było podane, że musimy posiadać odpowiednie dokumenty, a nie że musimy je przedłożyć. Zresztą starostwo posiada regulamin placówki oraz plan pracy, gdyż przedstawiane są one co roku wraz ze sprawozdaniem. - odpowiada Jacek Pęczak. - Poza tym, w warunkach konkursu nie było obowiązku przedkładania informacji o przyszłej lokalizacji siedziby.

[audio1]

Wicestarosta Zbigniew Bartosik, który był jednym z członków komisji konkursowej odpowiada, że czas realizacji zadania, którego dotyczy konkurs, to cały rok kalendarzowy. - W związku z tym oferta musiała zostać odrzucona, a tym samym, z braku innych ofert konkurs został odwołany i ponownie ogłoszony, na tych samych warunkach co poprzedni. Jeżeli stowarzyszenie przystań złoży kompletną ofertę, będzie ona rozpatrzona przez komisję. - wyjaśnia wicestarosta.

reklama

[audio2]

 

(Anty)wolontariusz roku?

A co na to starosta? Zdanie Dariusza Młynarczyka na temat obecnej sytuacji Przystani nie jest znane. Właściwie to zdaje się, że temat ten jest mu zupełnie obojętny. Dzień wcześniej umówione spotkanie z mediami w tej sprawie odbyło się w progu jego gabinetu. Starosta odesłał dziennikarzy do członków komisji konkursowej, czyli m.in. do cytowanego wyżej wicestarosty Z. Bartosika.

Bulwersujące jest to z dwóch powodów. Po pierwsze, wychodzi na to, że w starostwie brakuje jakiegokolwiek przepływu informacji pomiędzy głównym zarządcą a podwładnymi. Czy starosta nie jest w stanie wypowiedzieć się tak ważnej sprawie, jak funkcjonowanie jedynej świetlicy środowiskowej w powiecie? Czy nikt ze współpracowników nie naświetlił mu tej sprawy? A może to zwykła ignorancja (arogancja)? W końcu Młynarczyk dowiedział już dzień wcześniej, że będzie o tę sprawę pytany. Po drugie, Młynarczyk, jako były wolontariusz Przystani (prowadził Kółko Szachowe), doskonale zna sytuację tej organizacji, jej problemy i potrzeby. Dlaczego więc nie wyszedł z inicjatywną wsparcia świetlicy? A może chodziło jedynie "zdanie", że pracował w charakterze wolontariusza Przystani, które miało dobrze wyglądać na ulotkach wyborczych?

Monolog do starostwa

Na chwilę obecną Przystań funkcjonuje wyłącznie dzięki wsparciu wolontariuszy oraz Urzędu Miasta. Jacek Sulkowski podkreśla, że gdyby strona reprezentująca starostwo zasygnalizowała, że potrzebuje konkretnego numeru nieruchomości, to zarówno burmistrz Czapla, jak i prezes PGKiM wyszli z propozycją podpisania trójstronnego porozumienia o przekazaniu lokalu na ul. Browarnej wraz z umową najmu przez stowarzyszenie od PGKiM. Według Sulkowskiego największym problemem jest tutaj brak jakiegokolwiek dialogu pomiędzy stronami. - Trzykrotnie sygnalizowaliśmy problemy obecnemu staroście, prosząc go o wsparcie. Jak widać bez skutku. - skarży się Sulkowski. - Jedyną osobą, która zawsze była gotowa nas wysłuchać jest obecny sekretarz Romuald Antosik. - dodaje. Podkreśla on także, że w tym konkretnym wypadku dialog to nie tylko rozmowa między Przystanią a starostwem, ale także między starostą, a władzami Urzędu Miasta. Tym bardziej, że Zdzisław Czapla dał promesę, że Przystań nowy lokal otrzyma.

Wicestarosta Zbigniew Bartosik mówi jednak, że dialog z Przystanią był prowadzony. Wspomina tutaj liczne wizyty państwa Sulkowskich w siedzibie starostwa. Jednak dla Sulkowskich było to jak rzucaniem grochem o ścianę. - Gdyby nie nasze wizyty sprawa po prostu umarłaby i nikt by się nią nawet nie przejął. - wspominają.

Może w przyszłym roku?

- Nie mamy pretensji o to, że nie dano nam pieniędzy. Mamy żal o to, że brakowało zwykłej dobrej woli, współpracy oraz wyjścia naprzeciw naszym potrzebom. Nie ma problemu, którego nie da się rozwiązać. - tymi słowami  podsumowuje całą sytuację Jacek Sulkowski. - Zawsze jest jakieś wyjście. Ja nadzieję na dobrą współpracę ze starostwem upatruje w nowym, 2012 roku. Czy jednak tak się stanie? Na odpowiedź przyjdzie nam poczekać rok. Dla Przystani niezwykle trudny.

MD

Marcin Derucki dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB

email: redakcja@turek.net.pl

telefon: 787 77 74 72

Dodatkowe zdjęcia do artykułu
Wypowiedź Jacka Pęczaka2
Wypowiedź wicestarosty Z. Bartosika3
Podobne artykuły
Kolędy i pastorałki w Kościele Matki Bożej...

Kolędy i pastorałki w Kościele Matki Bożej Fatimskiej w Obrzębinie....

z dzisiaj
Nowa zielona inwestycja w centrum Turku. Park...

Nowa zielona inwestycja w centrum Turku. Park kieszonkowy powstanie przy...

z dzisiaj
Muzyka, licytacje i wspólne granie. 34. Finał...

Muzyka, licytacje i wspólne granie. 34. Finał WOŚP w Brudzewie

z dzisiaj
Intensywny weekend UKS Judo Tuliszków....

Intensywny weekend UKS Judo Tuliszków. Szkolenia, campy i rozwój kadry

z wczoraj
Jak bawić się z dzieckiem klockami LEGO City,...

Jak bawić się z dzieckiem klockami LEGO City, żeby wspierać jego...

z wczoraj
Pokazy sprzętu ratowniczego i Światełko do...

Pokazy sprzętu ratowniczego i Światełko do nieba. Strażacy wsparli...

z wczoraj

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama