Górnicy ostrzegają: „My tu wrócimy”
Jeśli rada nadzorcza nie ustosunkuje się do postulatów wypracowanych przez związkowców kopalni Adamów SA w Turku, dojdzie do kolejnej pikiety protestacyjnej. Górnicy przede wszystkim zaniepokojeni są przeciągającymi się wyborami nowego prezesa i członka zarządu ds. rozwoju.
Po raz drugi przed budynkiem zarządu KWB Adamów SA w Turku zebrali się związkowcy i pracownicy kopalni, którzy w obawie o swoje miejsca pracy postanowili zorganizować pikietę protestacyjną. Tym razem odgłosom syren towarzyszyła symboliczna taczka. Górnicy wyrazili swój niepokój związany z przeciągającym się wyborem nowego prezesa oraz członka zarządu ds. rozwoju. Wyrażono także zdecydowany sprzeciw wobec połączenia kopalni Adamów z kopalnią Konin.
W czasie, kiedy przed budynkiem odbywała się pikieta, tylnym wejściem, pod eskortą ochrony przemknęli się członkowie rady nadzorczej. Pomimo próśb i nawoływań Irmina Jabłońska, przewodnicząca rady, nie wyszła do protestujących górników. Jednak po spotkaniu z przedstawicielami związków obiecała, iż jeszcze w dniu dzisiejszym do wiadomości zostanie podane nazwisko członka zarządu ds. rozwoju, gdyż w trakcie pikiety odbywały się rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami na to stanowisko. Pracownicy kopalni mają nadzieję, że wybrany zostanie ktoś dobrze znający sytuację spółki.
Górników w ich akcji wspierają radni miejscy, burmistrz oraz wójtowie gminy Władysławów, Przykona i Brudzew, którzy obecni byli podczas pikiety. Swój apel wystosował także klub radnych PiS w Turku. Pracownicy kopalni zawiedzeni są brakiem jakiegokolwiek aktu poparcie ze strony posła na sejm Ireny Tomaszak-Zesiuk.

Ewelina Grabowska dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72









