XII Sesja RM: Burza wokół LPR
Brak rzetelności, spójności i dokładności zarzucili radni miejscy Lokalnemu Programowi Rewitalizacji Miasta Turku na lata 2011 - 2020. Pomimo wielu zastrzeżeń i wykazanych błędów uchwałę w sprawie przyjęcia przygotowanego LPRu podjęto, 15 głosami za, przy jednym sprzeciwiającym się i trzech wstrzymujących się .
Szczególnie wnikliwym okiem programowi przyjrzała się radna Kadrzyńska-Siwek i to głównie ona wykazała cały szereg niespójności i niedokładności w przedstawionym przez burmistrza Czerwińskiego dokumencie. Radnej zabrakło między innymi rzetelnych i aktualnych danych statystycznych, tym bardziej, iż firma sporządzająca dokument wyceniła swoją pracę na 16 tyś zł netto. - Dążymy przecież do innowacyjności, do nowoczesności a w dobie rozwijających się technologii, internetu i nieustannych badań społecznych nie możemy opierać tak ważnych dokumentów strategicznych na danych z roku 2002 - słusznie zauważyła podczas trwającej dyskusji radna.
Kadrzyńska-Siwek nie zgodziła się również z tym, iż nowo otwarte sklepy i galerie oraz rynek w klimacie Mehoffera będą lekarstwem na uciekająca do wielkich miast lokalną młodzież. - Żaden z tych projektów, które zostały ujęte w programie, w żaden sposób nie gwarantuje im własnego mieszkania czy stosownego zatrudnienia - dodała zbulwersowana radna. W dokumencie, zawierającym szczegółową analizę miasta pojawiły się również takie smaczki jak - coroczne zawody strongmenów na stadionie, świetnie wyposażona siłowania na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji, który przez przygotowujący LPR firmę został nazwany Ośrodkiem Wypoczynkowym. Kolejne zarzuty odnośnie merytoryki dokumentu padły z ust radnych Marczewskiego, Antosika, Bestwiny a nawet radnego Borowskiego. Kształt i zawartość dokumentu zbulwersowała nawet redaktora Jarka, który nie wytrzymał do ukazania najświeższego numeru gazety i dorzucił kilka słów od siebie podczas trwającej sesji.
Burmistrz Czerwiński odpierał jednak wszystkie zarzuty twierdząc, iż radni nie do końca zrozumieli to, co w dokumencie zapisano. Podkreślił również, iż sam program jest dobrowolny i nikt nie musi do niego przystąpić. - Nie będziemy nikogo zmuszali do pracy, do wydawania pieniędzy, jeżeli jednak dojdziemy do takiego momentu - my jako samorząd, instytucje nam podległe, spółdzielnie mieszkaniowe, inwestorzy prywatni, to wtedy będzie mechanizm i szansa sięgnięcia po pieniądze, które problemy zawarte w dokumencie rozwiążą. - dodał burmistrz Czerwiński.
Lokalny Program Rewitalizacji jest dokumentem niezbędnym, aby miasto mogło skorzystać z całego szeregu środków zewnętrznych. Na szczęście jest też programem otwartym, do którego można wnosić zmiany i poprawki, a te, po dyskusji jaka odbyła się podczas XII sesji rady miejskiej wydają się być niezbędne.
EG

Ewelina Grabowska dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








