Bartosika kampanijny "rzut na taśmę"
7 października – gdy jedni podsumowują kampanię w oczekiwaniu na start ciszy wyborczej, inni wciąż walczą o poparcie. Na piątkowe łowy na wyborców w betonową dżunglę Turku ruszył Ryszard Bartosik.
Polityk PiS-u postanowił nie spoczywać jeszcze na laurach i efektywnie prowadzić kampanię aż do samego jej końca. Mieszkańcy Turku mogli w piątek spotkać się z kandydatem na posła wybierając się na zakupy, czy zdążając do pracy. – Każda metoda jest dobra, ale przede wszystkim liczy się ciężka praca do ostatnich godzin, do kiedy to jest tylko możliwe. Angażuję się osobiście - jeżdżę swoim samochodem, ze swoim banerem. Rozdaję ulotki, rozmawiam z ludźmi... wszystko po to, by osiągnąć jak najlepszy wynik – tak przedwyborcze działania argumentuje sam Ryszard Bartosik.
Pozostając przy metaforyce związanej z prawami natury, należy zauważyć, iż podążający przestrzeniami miasta Ryszard Bartosik zawitał w bezpośrednie pobliże terenu innego politycznego „drapieżnika”. Redakcja Turek.net.pl spotkała kandydata nieopodal biura posłanki Ireny Tomaszak-Zesiuk. – W każdym miejscu staram się być z ludźmi i rozmawiać. Wszędzie są zwolennicy i przeciwnicy. To miejsce (plac Sienkiewicza – przyp. red.) akurat nam w tym momencie przypadło. Byłoby miło, gdyby się udało kilku zwolenników obecnej Pani poseł przekonać na swoją stronę – mówi kandydat.
Zapytany o to, czy w absolutnej końcówce kampanii mogą pojawić się jakieś niespodzianki czy „haki”, Ryszard Bartosik wyraża się o takiej możliwości mocno sceptycznie. Niespodzianką za to zdaniem kandydata będzie sam wynik wyborów. – Jestem bardzo optymistycznie nastawiony, jeśli chodzi o powiat turecki - zarówno w kwestii wyniku PiS-u, a także wyniku mojego.
AW

Akadiusz Wszędybył dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72









