Czy Seńko popełnił plagiat?

Choć rok '89 był końcem pewnego ustroju, wciąż "uprzejmie donoszący" mają się dobrze. Tym razem czyjeś pilne oko wzięło na cel dyrektora turkowskiego ZST.
Ziarnem niezgody stał się tekst Mariusza Seńko "Wybór jest tylko jeden – inwestować w ZST". Publikacja ta pojawiła się w 43 numerze „Echa Turku”. W liście do redakcji lokalnego tygodnika Mariusz Seńko poruszył kwestię dróg rozwoju kierowanej przez niego placówki oświatowej. Tymczasem anonimowy „życzliwy” postanowił powiadomić lokalne redakcje o domniemanym plagiacie.
Tekst Mariusza Seńko poświęcony był zwiększaniu jakości i atrakcyjności kształcenia w ZST. Magnesem dla uczniów gimnazjów miałaby być min. sala sportowa. „Życzliwy” skupił się jednak na pierwszym akapicie, gdzie dyrektor słowem wstępu wprowadza czytelnika w tematykę przemian ekonomicznych i technologicznych, rzutujących na szkolnictwo.
Osoba ukrywająca się pod pseudonimem Kopciuszynka – niczym bajkowa postać wydłubująca groch z popiołu - wyłuskała w swej pamięci teoretycznie niewygodne dla Seńko fakty. Tajemniczy „donosiciel” rzekomo przypomniał sobie (a może zwyczajnie „wygooglował”), iż kiedyś czytał już podobny tekst - opracowanie pt. "Przyszłość i rola kształcenia zawodowego w Polsce w świetle przemian społeczno - gospodarczych i oczekiwań dynamicznie zmieniającego się rynku pracy" autorstwa Stanisława Linerta.
Zaistniała sytuacja nie jest jasna i łatwa w osądzie. Dokonując porównania publikacji zauważymy, iż faktycznie w swej początkowej fazie tekst zamieszczony w "Echu Turku" czerpie ze wskazanego przez Kopciuszynkę artykułu. Według prawnych definicji plagiatem nazwiemy min. włączenie do swego utworu elementów dzieł innych autorów, bez zaznaczenia tego faktu. Z drugiej strony jednak warto mieć na uwadze, iż ów tekst nie ma celu zarobkowego, nie ukazał się w czasie kampanii wyborczej lecz jedynie porusza tematykę głównych potrzeb ZST.
Rodzi się również kilka pytań – czy pewne zapożyczenia w liście dyrektora Seńko są celowym działaniem i przywłaszczeniem cudzej własności intelektualnej, czy też niedopatrzeniem przy korzystaniu z cytatów? Nieoficjalnie wiadomo, że Seńko posiada pozwolenie na wykorzystanie wspomnianego opracowania na działania na rzecz ZST. Może właśnie to przyczyniło się do tego, że poczuł się zbyt pewnie i zapomniał o podstawowych zasadach edytorskich i dobrej praktyce?
No i czy czujną Kopciuszynkę rzeczywiście razi czerpanie z cudzych tekstów, a może po prostu komuś nie w smak są prowadzone przez Mariusza Seńko działania na polu lokalnej edukacji i polityki? I czy zbiegiem okoliczności jest to, że mający wzbudzić sensację list do redakcji dotarł na kilka godzin przed sesją Rady Powiatu, na której zadecydowano, przy której szkole średnej ma powstać nowa sala?
AW, MD

Ewelina Grabowska dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








