Posprzątali po wyborach?
W czasie kampanii parlamentarnej normą jest to, że materiały wyborcze trafiają na przystanki, płoty, drzewa, słupy oświetleniowe itd. Redakcja portalu Turek.net.pl postanowiła sprawdzić, czy plakatowo-banerowy szał został uprzątnięty.
Z dniem 9 listopada minął okres 30 dni, w czasie których komitety wyborcze miały obowiązek sprzątnąć porozklejane i porozwieszane materiały kampanijne. Nie wywiązanie się z tego obowiązku byłoby naruszeniem art. 495 § 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011r. Kodeks Wyborczy i jest zagrożone karą grzywny, której podlega "pełnomocnik wyborczy, który w terminie 30 dni po dniu wyborów nie usunie plakatów i haseł wyborczych oraz urządzeń ogłoszeniowych ustawionych w celu prowadzenia kampanii". Art. 110 § 6 ustawy – Kodeks wyborczy ( Dz.U. z 2011 r. Nr 21, poz. 112 ze zm), mówi: "plakaty i hasła wyborcze oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia agitacji wyborczej należy usunąć w terminie 30 dni, po dniu wyborów".
Trzeba przyznać, iż w Turku powyborcze porządki przebiegły dość sprawnie. Są jednak wyjątki. Jak widać, twarze nie wszystkich polityków zniknęły z przestrzeni miejskiej. Wciąż na Kaliskiej zobaczyć można materiały jednego z kandydatów PiS-u. Trzeba by zapytać mieszkanki miasta, czy ów gentleman jest może na tyle przystojny, że usuwanie jego materiałów będzie niepowetowaną stratą.
Aż chciałoby się rzucić częstochowskim rymem w stylu: Gdzie na Kalisz wylotówka, tam wciąż kandydata główka.
Plakatu nie ma, ale "dykta" pozostała. Streetart jakiś czy co?
Jeden z tureckich słupów ogłoszeniowych. Ani śladu wyborów parlamentarnych. W tych miejscach dzierżawca zadbał o to, by sprawnie i szybko zwolniło się miejsce na inne ogłoszenia.
A to już słup w Słodkowie. Tam wybory póki co w pełni. Wkrótce twarze polityków albo znikną, albo zakryją je plakaty dyskotek.
Skrzyżowanie w Piętnie (gm. Tuliszków). To przykład tego, jak skomplikowana jest kwestia wywieszania materiałów wyborczych i ich usuwania. Wszystko zależy np. od tego, kto jest właścicielem danej lokacji. W przypadku tego drzewa będzie to np. zarządca drogi. Z kolei słupy są we władaniu firm energetycznych. To właśnie takie podmioty mogą zdecydować o tym, czy np. usunąć rozwieszone materiały i obciążyć kosztami komitety woborcze. A może plakaty pojawiły się bez zezwolenia i można podjąć inne kroki? Z drugiej strony trudno liczyć na to, że pokaźna firma dostrzeże to, iż na jej rozległym mieniu pojawiły się pojedyncze materiały wyborcze i podejmie odpowiednie kroki.
AW

Akadiusz Wszędybył dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








