środa 24 kwietnia 2019

Bony, Horacji, Jerzego

reklama

Chcą toalet i miejsc dla aut

Chcą toalet i miejsc dla aut
 

Kolorowe cukierki, arkusze papieru, flamastry – w czwartkowe popołudnie w sali MDK bynajmniej nie odbywały się zajęcia plastyczne przedszkolaków, ale bardzo poważny warsztat programowy, wchodzący w skład konsultacji społecznych dotyczących renowacji centrum miasta. Turkowianie w czasie trwających około dwóch godzin prac przygotowali swoje koncepcje wizji funkcjonowania rynku, a pomimo rozmaitych rozbieżności z nawału pomysłów wyłaniają się klarowne postulaty ograniczenia ruchu aut, zwiększenia liczby miejsc parkingowych, uatrakcyjnienia terenu zielonego przy kościele NSPJ i utworzenia miejskich szaletów.

Nie da się ukryć, ze wraz z trzecim już etapem konsultacji doszło do frekwencyjnego „tąpnięcia”. O ile początkowo spotkania gromadziły około 80 zainteresowanych, to w dniu 26 września w sali MDK pojawiło się - jak informuje na swojej stronie Urząd Miasta - blisko 50 osób (choć patrząc na fotografie trudno się takiej ilości ludzi doliczyć). Założenia środowych prac przedstawiła ich uczestnikom architekt i urbanistka Dagmara Mliczyńska-Hajda. Osoby wciąż zainteresowane ewentualną rewitalizacją placów Wojska Polskiego i Sienkiewicza miały - korzystając z arkuszy papieru, mapek terenu itp. - określić, co chciałby robić w centrum miasta, co dziś przeszkadza mieszkańcom w tejże przestrzeni, co sprzyja itp.

reklama

Nim doszło do rozlosowania różnokolorowych cukierków w celu stworzenia grup, nie obeszło się bez kilku zgrzytów. Dagmara Mliczyńska-Hajda pokazała, że potrafi niczym ostry belfer skarcić słuchacza i np. w pewnym momencie  przerwała swoja wypowiedź i stwierdziła, że nie będzie jej kontynuować, póki rozmowy telefonicznej nie zakończy jedna z radnych miejskich, siedzących na sali. Prowadząca warsztaty uporać musiała się także z pytaniami, które teoretycznie były nie na miejscu. – Na ostatnim spotkaniu większość zabierających głos opowiadała się za pozostawieniem parkingów na placu Wojska Polskiego. Dla tych 60 samochodów nie ma alternatywy, nawet nie możemy zrobić parkingów... Tymczasem nie ma takiego postulatu "kto opowiada się za pozostawieniem parkingów na placu Wojska Polskiego" – mówiła Jadwiga Bogacz ale szybko straciła głos, gdyż ta część warsztatu miała być poświęcona jedynie wyjaśnieniu kwestii technicznych spotkania.

Po około dwóch godzinach wytężonej pracy w grupach, na ścianach sali MDK zawisnęły pokaźne arkusze, zapisane szeregiem pomysłów i wniosków. Przykładowo ekipa "żółtych" z Mirosławem Mękarskim na czele mówiła o zachowaniu funkcji handlowo-usługowej rynku z możliwością organizacji imprez kulturalnych, szerszych chodnikach, racjonalniej zorganizowanych parkingach. Plac w nowej formule miałby dawać dzieciom szansę na zabawę a właścicielom przyległych do niego nieruchomości umożliwiłby wychodzenie z działalnością przed lokale (kawiarenki itp.) Z kolei „zieloni” domagali się oprócz ograniczenia ruchu samochodowego również szaletów miejskich, drzew dających cień i wygodnych ławek, zmiany asfaltu na kostkę brukową, otwarcia parku dla rowerów itp.

Od zwiększania ilości miejsc dla aut nie odżegnywali się „czerwoni”, choć postulowali np. ich ograniczenie w obszarze wokół  centralnej przestrzeni Placu Wojska Polskiego (parkowani tylko z dwóch stron). W takim przypadku więcej przestrzeni dla pozostawiający auta miałoby się znaleźć poprzez ustanowienie parkowania od strony budynków i na ulicach przyległych do centrum, w przypadku wprowadzenia tam ruchu jednokierunkowego. "Żeby miasto miało podatki, ludzie mieli pracę i miejsca do relaksu" – napisali na swym arkuszu „czerwoni”. Zdaniem "czarnych" lekiem na brak miejsc do parkowania ma być ustanowienie nowych przy placach Sieniewicza i Wojska Polskiego, Parkowej i Kolskiej, a także utworzenie miejsc parkingowych o zmiennej formule, sezonowych, imprezowych, na terenach zieleni. Innym postulatem tego zespołu było np. połączenie dwóch położnych centrum placów z parkiem pasażem pieszym, dostępnym dla wózków dziecięcych, inwalidów, rowerzystów itd. Do ciekawszych pomysłów należy zaliczyć zróżnicowanie opłat za parkowanie oraz powołanie w mieście służby, która nadzorowałaby funkcjonowanie stref. „Pomarańczowi” od siebie dorzucili takie pomysły, jak uczynienie z Ogrodowej ulicy jednokierunkowej, zmniejszenie niecki fontanny w rynku i likwidację żywopłotów oraz doprowadzanie do ujednolicenia układu szyldów reklamowych na kamienicach przy Placu Wojska Polskiego.

reklama

W dniu 4 października w Miejskim Domu Kultury odbędzie się pierwszy z dwóch warsztatów projektowych.

AW
Fot. MD

 

Podobne artykuły

Czy będą parkomaty w Turku?

Czy będą parkomaty w Turku?

16 st.
Umowa na odwiert wód termalnych podpisana

Umowa na odwiert wód termalnych podpisana

21-12-2018
Brudzew: Podatki lekko wzrosły. Stara Rada...

Brudzew: Podatki lekko wzrosły. Stara Rada wzięła...

31-10-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama