czwartek 06 sierpnia 2020

Jakuba, Sławy, Wincentego

reklama

Tak Czapla mówił o pomyśle sprzedaży dworca PKS-u!/Przeczytasz i nie uwierzysz!

Tak Czapla mówił o pomyśle sprzedaży dworca PKS-u!/Przeczytasz i nie uwierzysz! - Foto: materiał prasowy nadesłany przez Ł. Maciejewskiego
Foto: materiał prasowy nadesłany przez Ł. Maciejewskiego 

Już niedługo z dworca PKS nie zostanie kamień na kamieniu, a w oku niejednego turkowianina zakręci się łza. Czy uroni ją również burmistrz Czapla? Kto wie, jeszcze w 2004 roku ganił takie działania, jak likwidowanie, burzenie i niszczenie. Więcej o tym, jak zmieniały się poglądy burmistrza – mówiącego 9 lat temu: "Na ulicy Milewskiego jednoznacznie opowiadam się za dworcem" – w naszym tekście udowadniającym, że w przypadku lokalnych polityków poglądy to coś bardziej elastycznego, niż kregosłup cyrkowej gimnastyczki.

Oto krótka powtórka z historii naszego miasta, do której dziś mało kto chciałby się przyznać. W lutym 2004 roku Rada Miasta podjęła uchwałę o przystąpieniu do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego  m.in. dla terenu zajmowanego przez PKS. Wtedy też miejscy radni mieli się nad czym głowić, zastanawiając się czy dworzec może zastąpić hipermarket, ponieważ o wydanie warunków zabudowy zgłosiły się dwie sieci handlowe.

reklama

Wtedy to zagorzałym przeciwnikiem tego typu działania okazał się nie kto inny jak piastujący już wówczas urząd burmistrza Zdzisław Czapla. Dał on wyraz swym opiniom w wywiadzie, opublikowanym w numerze "Echa Turku" z dnia 23 marca 2004r. Wtedy to Andrzej Jarek pytał burmistrza o to, jak ten ustosunkowuje się do tego, że poseł Marian M. Marczewski opowiada się za pobudowaniem hipermarketu w miejscu dworca.

Spora część naszych Czytelników od wielu miesięcy zbulwersowana jest faktem sprzedaży dworca i terenu na którym się on znajduje. Wielu ludzi po prostu trafił szlak z powodu budowy wątpliwiej urody wiat, tym bardziej że 9 lat temu w "Echu..." można było przeczytać słowa wciąż urzędującego w Turku burmistrza, który ganił pomysł sprzedaży budynku: "W zamian projektowane jest wybudowanie namiastki dworca, a mówiąc ściślej przystanku. Nazywanie takiej karykatury nowoczesnym dworcem, to hipokryzja i kpina z szarych komórek mieszkańców." Teraz takie "karykatury" mają powstać przy PH Karuzela.

Gwoli przypomnienia – dworzec i znajdujący się pod nim grunt zakupiła spółka BOZA Inwestycje. Później radni miejscy (w październiku ubiegłego roku) podjęli uchwałę wyrażającą zgodę na zbycie przez Gminę Miejską Turek 238 000 akcji spółki Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Turku S.A. o wartości nominalnej 10,00 zł każda. Te ostatecznie "poszły" nie po 10 zł a 25 groszy, a nabył je Czesław Dopieralski. Ciekawe jak czuć się z tym wszystkim musi burmistrz, który w wywiadzie z 2004 roku mówił, że "poszukiwanie nowych pasażerów, nowych rozwiązań organizacyjnych, słowem rozwój przedsiębiorstwa, a nie jego zwijanie powinno być celem kierownictwa."

reklama

"Na ulicy Milewskiego jednoznacznie opowiadam się za dworcem. Jeśli już musiałby powstać w Turku hipermarket to na pewno w innym miejscu, na warunkach korzystnych dla miasta i jego mieszkańców, ale także bez większych szkód dla kupców” - czytamy w archiwalnym wywiadzie z włodarzem Turku. Rodzi się więc pytanie – czy dziś, 9 lat później, rodzimi kupcy mogą spać spokojnie, gdy w Turku sklepy wielkopowierzchniowe wyrastają jak grzyby po deszczu?

Kogo można winić za obecną kondycję PKS-u? Na taką ocenę i wskazanie odpowiedzialnych zdobyłby się dziś raczej mało kto z przedstawicieli władz miasta, ale 9 lat temu Zdzisław Czapla miał w tej materii dość jasno sprecyzowane zdanie: „Można co najwyżej zauważyć, że stanowiska kierownicze w przedsiębiorstwach należy powierzać ludziom kompetentnym, bez naszywek politycznych. Bo przecież przyczyną upadku i likwidacji szeregu przedsiębiorstw, również w Turku, oprócz restrykcyjnego prawa było złe zarządzanie i brak odpowiedzialności kierownictwa za kardynalne błędy”.

Włoski pisarz i dziennikarz Alberto Moravia stwierdził kiedyś: "Ten, który nigdy nie zmienia swoich poglądów, przeważnie takich nie posiada". Czy jednak mieszkańcy miasta Turku mogą wybaczyć najważniejszej osobie w naszym mieście tego rodzaju rozbieżności między słowami a czynami?

AW
Źródło: „Echo Turku” nr z 23 marca 2004 r. / "Burmistrz Zdzisław Czapla - To doprawdy «dziwny» interes"

 

Podobne artykuły

Listy do redakcji: Zmarła Krystyna Łybacka

Listy do redakcji: Zmarła Krystyna Łybacka

28 kw.
Listy do redakcji: 1 Maja w koronawirusie

Listy do redakcji: 1 Maja w koronawirusie

23 kw.
Lewym Okiem o problemach Szpitala w Turku i...

Lewym Okiem o problemach Szpitala w Turku i Kaczkach...

25-09-2019

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama