sobota 08 sierpnia 2020

Izy, Rajmunda, Seweryna

reklama

Mac apeluje: Dzierżązna ma śmierdzący problem!

Mac apeluje: Dzierżązna ma śmierdzący problem!
 

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Turek o interwencję poprosił wójta Mikołajczyka radny Mac. Okazało się, jest ona oczekiwana, gdyż życie mieszkańcom Dzierżąznej utrudniają dokuczliwe zapachy, wydobywające się z terenu jednej z firm. – Może uda się znaleźć złoty środek – mówił wójt wskazując, że lepszym rozwiązaniem niż skargi i kontrole byłoby osiągnięcie porozumienia między firmą a mieszkańcami. Wszakże zakład ten może i niektórym jest nie w smak, ale dla innych jest miejscem zatrudnienia.

Karol Mac zabrał głos podczas interpelacji. – W imieniu mieszkańców sołectwa Dzierżązna chciałem zgłosić problem. Można powiedzieć, że śmierdzący problem. W tej sprawie tydzień temu była już nawet interwencja policyjna. Mieszkańcy zebrali się pod lokalnym zakładem, w którym są malowane jakimiś farbami kosze. Ten zapach roznosi się na całą wioskę. Jest to dość poważny problem. Był zgłaszany na zebraniu sołeckim, był zgłaszany sołtysowi. Panie wójcie, czy w tej sprawie możemy podjąć działania? Prosiłbym o interwencję – mówił radny Mac.

reklama

Problem znany jest wójtowi Mikołajczykowi. – Nie jest to problem stały. Tam nie śmierdzi 24 godziny na dobę, przez 5 czy 6 dni w tygodniu. To się dzieje okresowo, gdy jest ten proces malowania. Wtedy przy takim, a nie innym wietrze, da się wyczuć – mówił wójt.

Gmina oczywiście podjęła pewne kroki. Wysłano m.in. pismo do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z prośbą o przeprowadzenie kontroli. Teraz należy czekać na pismo, w którym WIOŚ określi, kiedy taką kontrolę będzie można przeprowadzić. Trudno powiedzieć, czy takie działanie ma głębszy sens. Już podczas sesji padły sugestie, że kiedy przyjdzie czas na ową kontrolę, to akurat „przypadkiem” śmierdzieć nie będzie.

Na tym polega procedura kontroli, że instytucja lub firma kontrolowana musi być o tym powiadomiona. To jeszcze pół biedy. Pamiętam, gdy pisaliśmy w sprawie kontroli działalności pewnej firmy w Obrzębinie. Tam też były skargi mieszkańców. Otrzymaliśmy odpowiedź, że oni są w stanie skontrolować nie szybciej niż którymś kwartale przyszłego roku. No tak, niestety. We WIOŚ mają tyle skarg i tyle zadań, że nie przyjadą szybciej – wyjaśniał wójt zaznaczając, że mimo wszystko Urząd Gminy wysłał pismo do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska  i czeka na reakcję.

reklama

Zdaniem wójta Mikołajczyka najlepszym rozwiązaniem byłoby porozumienie między wspomnianą firmą a mieszkańcami, ponieważ może i części osób zapach przeszkadza, ale z drugiej strony dzięki zakładowi niektóre osoby mają zatrudnienie.

AW

Podobne artykuły

WIOŚ potwierdza że w Turku śmierdzi ale nie...

WIOŚ potwierdza że w Turku śmierdzi ale nie...

30 czerw.
Co miasto zrobiło w sprawie uciążliwości...

Co miasto zrobiło w sprawie uciążliwości zapachowej...

22 czerw.
List do redakcji: Śmierdzący problem Deverisa

List do redakcji: Śmierdzący problem Deverisa

17 czerw.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama