wtorek 04 sierpnia 2020

Dominiki, Dominika, Protazego

reklama

Malanów: Co z byłym sekretarzem? Radny pytał o sądową potyczkę

Malanów: Co z byłym sekretarzem? Radny pytał o sądową potyczkę
 

W środę 9 listopada po raz XXII spotkali się podczas sesji Rady Gminy malanowscy samorządowcy. Radny Grzegorz Kowalski – który trafił do Rady kilka miesięcy temu, podczas wyborów uzupełniających – postanowił dopytać, czy to prawda, że na salach sadowych toczy się potyczka pomiędzy Urzędem Gminy, a byłym sekretarzem, poprzednikiem obecnie pełniącego tę funkcje Mirosława Mękarskiego.

Chciałbym po prostu usłyszeć, czy to jest prawda. Mówię o plotkach, że były sekretarz wygrał proces z gminą? Czy jeszcze jakieś tego typu sprawy są prowadzone – pytał radny Kowalski.

reklama

Wyjaśnień udzielił wójt Sławomir Prentczyński. – Radny Kowalski pyta o sprawę z panem Adamkiem, więc wyjaśniam. To wygląda w ten sposób. Pierwsze rozstrzygnięcie Sądu jakie było, to oddalenie w całości powództwa pana Adamka. Pan Damek się od tego odwołał. Po dwóch czy trzech rozprawach, nie pamiętam już w tej chwili, Sąd wydał wyrok korzystny dla pana Adamka. Nie powiem państwu w szczegółach, ponieważ nie mam uzasadnienia tego wyroku.

Radny zainteresowało to, czy teraz to wójt będzie się odwoływał. Sławomir Prentczyński wyjaśniał, że najpierw musi dokładnie zapoznać się z owym uzasadnieniem. Gdy radny Ogrodowczyk zażartował, że gmina ma teraz chyba dwóch sekretarzy, wójt wskazał, iż wspomniany wyrok nie jest prawomocny.

Jak państwo wiecie wypowiedziałem umowę o pracę panu byłemu sekretarzowi. On udał się do Sądu Pracy. Tak to się potoczyło. Każdy pracownik ma takie prawo – mówił wójt, zaspokajając ciekawość radnych.

reklama

Głos zabrał także obecny sekretarz Mirosław Mękarski. Radnych ciekawiło, czy gmina bierze udział także w innych procesach, więc sekretarz Mękarski wyjaśniał, że tak jest, ponieważ niektóre spory ciągną się jeszcze od poprzednich kadencji. Ot chociażby kwestia sporu z wykonawcą montażu przydomowych oczyszczalni ścieków. Jest też historia pewnego wykonawcy prac, który tworząc obiekt sportowy nie zmieścił się w wyznaczonym terminie i naliczono mu  456 000 zł kary umownej. Jak zauważył sekretarz Mękarski, ostatnio Sąd uznał, że przedsiębiorca słusznie był ukarany za nieterminowość, ale finansowy wymiar kary jest zbyt wielki. Zdaniem Sądu kara powinna wynosić góra 70 000 zł. Gmina będzie się odwoływać.

AW

Podobne artykuły

Absolutorium i wotum zaufania dla Zarządu...

Absolutorium i wotum zaufania dla Zarządu Powiatu...

30 lip.
XXIV Sesja Rady Miasta Turek w formie...

XXIV Sesja Rady Miasta Turek w formie...

29 lip.
Turek. Cena za śmieci od 1 sierpnia - 25 zł za...

Turek. Cena za śmieci od 1 sierpnia - 25 zł za...

7 lip.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama