czwartek 19 września 2019

Januarego, Konstancji, Leopolda

reklama
Wzorek

Malanów: Sołtyski powiedziały sobie do słuchu. Powodem był budżet i jego poprawki

Malanów: Sołtyski powiedziały sobie do słuchu. Powodem był budżet i jego poprawki
 

Zazwyczaj w wakacje samorządowcy nie obradują, ewentualnie w trybie nadzwyczajnym, ale akurat w Malanowie w czwartek 2 sierpnia odbyła się standardowa XXXVIII sesja Rady Gminy. W jej trakcie przyjęto m.in. projekt uchwały nanoszący poprawki do budżetu. Atmosferę w klimatyzowanej sali obrad podgrzała szczególnie nerwowa wymiana zdań pomiędzy dwiema sołtyskami, reprezentującymi sołectwa Miłaczew i Dziadowice Folwark. – Bożenka, stale płaczesz, a dużo masz – stwierdziła Genowefa Trzmielewska. – Nasi mieszkańcy jako jedni z nielicznych w gminie mają we krwi pracę społeczną – kontrowała Bożena Kołek. 

Projekt uchwały nanosi szereg zmian. Jedną z najważniejszych jest zwiększenie wydatków inwestycyjnych o 220.000 zł na budowę drogi gminnej Grabków – Żdżenice. Obecnie w budżecie na ten cel wydzielono 1.606.114 zł. Zwiększono także o 136.630 zł środki na przebudowę drogi w miejscowości Feliksów. W tym przypadku w budżecie ogółem „zaklepano” na ową inwestycję 955.130 zł. Dodatkowe 58.000 zł przydzielono na budowę placu zabaw i siłowni zewnętrznej wraz z infrastrukturą czyli tzw. Otwartą Strefę Aktywności w Malanowie, na którą to inwestycję gmina otrzymała dofinansowanie ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. W tym samym projekcie uchwały zmniejszono wydatki inwestycyjne o 610.281 zł. Były to pieniądze związane z działaniem „Energia ze źródeł odnawialnych dla mieszkańców gminy Malanów”, na które Malanów nie otrzymał dofinansowania.

reklama

Jeśli chodzi o nieco mniejsze przesunięcia, to 20.790 zł trafi do Miłaczewa, gdzie modernizowana jest świetlica wiejska. Na ten cel pozyskano również 30.000 zł środków zewnętrznych w ramach konkursu „Pięknieje wielkopolska wieś”, a mieszkańcy Miłaczewa ze swego funduszu sołeckiego dorzucili 13.517 zł.

Najwięcej emocji nie wzbudziły te spore zmiany, ale te całkiem niewielkie. Otóż co jakiś czas, podczas zebrań wiejskich, mieszkańcy dokonują pomniejszych zmian w swoich funduszach sołeckich. Tak stało się np. w Kotwasicach, Feliksowie, a także w sołectwie Dziadowice-Folwark, gdzie przesunięto kwotę 3.143 zł, które to pieniądze trafią m.in. na bieżące utrzymanie świetlicy wiejskiej i zakup wyposażenia. Tymczasem okazało się, że w efekcie ograniczenia środków na rozbudowę oświetlenia drogowego z poziomu 10.143 zł do 7.000 zł brakuje teraz pieniędzy, by ramach funduszu sołeckiego tejże wsi zadanie wykonać.

Sprawa została poruszona przez sołtyskę a zarazem wiceprzewodniczącą Rady Gminy – Bożenę Kołek. Reprezentantka sołectwa Dziadowice -Folwark dopytywała podczas obrad, czy władze gminy widzą jakieś wyjście z sytuacji, czy jest szansa na dołożenie środków na oświetlenie z ogólnego budżetu gminy? Nikt jednak nie kwapił się, by popierać takie rozwiązanie. Bożena Kołek stwierdziła więc, że jest zasmucona tym, iż chodzi o niewielką kwotę, a mimo to samorządowcy nie chcą rozwiązać problemu: – Jest jak jest. Nie wiem co dalej mamy robić z tym fantem.

reklama

Głos zabrała za to sołtys Miłaczewa. Genowefa Trzmielewska poprosiła publicznie Bożenę Kołek, by ta przestała narzekać i dopraszać się takiego wsparcia. Sołtys Trzmielewska wyjaśniała, że w gminie jest kilkanaście sołectw, każdy chciałby uzyskiwać pomoc w jakiejś sprawie, a Dziadowice-Folwark - zdaniem Genowefy Trzmielewskiej - uzyskały sporo w minionych latach. – Bożenka, stale płaczesz, a dużo masz – wypomniała sołtyska sołtysce.

Wiceprzewodnicząca Bożena Kołek nie mogła przysłuchiwać się owemu upominaniu bezczynnie. – Czego ty mi zazdrościsz? Powiedz no. Pracy mieszkańców? Przepraszam, że w ogóle zabrałam głos. Widzę, że wszyscy są bardzo rozbawieni. Nie wiem czym. Każdy ma jakieś problemy i jest ok, a jeśli ja zabrałam głos w konkretnej sprawie, to nawet nie wszyscy raczą w spokoju wysłuchać.

Bożena Kołek miała kilka rad dla zebranych w sali obrad. Wiceprzewodnicząca Rady Gminy wyjaśniała, że chętnie podpowie innym, jak dochodzić do tego, by coś w sołectwie było. – Przede wszystkim praca, praca i jeszcze raz praca. Zaangażowanie mieszkańców i przekonanie ich, że warto robić coś dla siebie i miejscowości. Ważne jest też założenie stowarzyszenia, pisanie projektów granatowych, pozyskiwanie środków, inwestowanie w swoje środowisko. Przy okazji można dowiedzieć się, co to znaczy ciężko pracować i coś zdobywać. Nasi mieszkańcy jako jedni z nielicznych w gminie mają we krwi pracę społeczną, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Nasza świetlica została pobudowana przez mieszkańców w latach 60-tych. Później została wyremontowana. To, co jest w świetlicy lub przy niej, to praca mieszkańców – mówiła Bożena Kołek i zachęcała, by inni radni i sołtysi spróbowali swoich sił w borykaniu się z problemami w taki stopniu.

Genowefa Trzmielewska nie odniosła się do słów Bożeny Kołek. Zaprosiła jedynie wszystkich na tegoroczne dożynki, które odbędą się w niedzielę 19 sierpnia w Środowiskowym Domu Samopomocy i będą współorganizowane przez sołectwa Miłaczew, Miłaczewek i Miłaczew Kolonia, no i oczywiście Urząd Gminy Malanów oraz Centrum Kultury i Bibliotekę Publiczną w Malanowie.

AW

Podobne artykuły

Dziadowice-Folwark: Kacze udka i żelazne kluski...

Dziadowice-Folwark: Kacze udka i żelazne kluski...

26-09-2018
Malanów: Wezmą 2 mln kredytu na drogi w...

Malanów: Wezmą 2 mln kredytu na drogi w Feliksowie,...

30-08-2018
Kotwasice: Zajadali knedle, kluski, kiszkę i...

Kotwasice: Zajadali knedle, kluski, kiszkę i...

01-07-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama