Pieczone ziemniaki królowały w Tarnowskim Młynie. Smaki jesieni i dobra zabawa mimo niepogody

Choć pogoda nie rozpieszczała, Święto Pieczonego Ziemniaka w Tarnowskim Młynie ponownie udowodniło swoją siłę. W niedzielę, 14 września, mieszkańcy gminy Władysławów i okolic tłumnie stawili się na festynie, który od lat uchodzi za jedno z najbardziej lubianych wydarzeń w regionie.
Tarnowski Młyn bawił się mimo pogody
Uroczystości rozpoczęły się od Mszy Świętej, a następnie Wójt Gminy Władysławów Elżbieta Klanowska wraz z sołtysem Tarnowskiego Młyna Patrykiem Nowakowskim symbolicznie otworzyli festyn. W swoich wystąpieniach oboje podkreślali wagę pielęgnowania tradycji i integracji mieszkańców – nawet wtedy, gdy deszcz próbuje odebrać entuzjazm.
Konkursy i loteria z nagrodami
Na stołach królował oczywiście ziemniak w różnych odsłonach – od klasycznych pieczonych bulw, przez kluski śląskie i chleb ze smalcem, aż po pachnącą zupę dyniową. Zapach ogniska i ciepłych dań przyciągał gości przez cały festyn.
Dla najmłodszych przygotowano zabawy ruchowe – od wyścigów w workach po zbieranie ziemniaków na czas. Dziecięcy śmiech mieszał się z dopingiem publiczności, gdy na placu trwały kolejne konkurencje.
Smaki jesieni i zabawy na świeżym powietrzu
Największe zainteresowanie, jak co roku, wzbudziła rywalizacja w cofanie traktorem z przyczepą na czas. Ta widowiskowa konkurencja przyciągnęła tłumy i dostarczyła solidnej dawki emocji. Sporym powodzeniem cieszyła się także loteria fantowa, która dopełniła bogaty program imprezy. Mimo nieprzychylnej pogody, Tarnowski Młyn rozbrzmiewał rozmowami, śmiechem i dopingiem. Święto Pieczonego Ziemniaka znów pokazało, że to nie tylko festyn, ale wydarzenie, które łączy mieszkańców, buduje więzi i przypomina o sile lokalnej tradycji.
źródło: UG Władysławów / fot. UG Władysławów










