niedziela 20 września 2020

Eustachego, Faustyny, Renaty

reklama

Gm. Turek: Bogowie i radni o Zdrojkach

Gm. Turek: Bogowie i radni o Zdrojkach
 

Podczas czwartkowej sesji Rady Gminy Turek tamtejsi samorządowcy wysłuchali  informacji na temat współpracy gminy z powiatem tureckim, zaprezentowanych przez panów Bartosika, Karskiego i Wojtkowiaka. Wizyta starostów i radnego powiatowego stała się okazją do nawiązania dyskusji na rozmaite tematy, a najwięcej emocji wzbudził - co może zaskakiwać - temat Zdrojek Lewych.

Zbigniew Bartosik wyraził już na wstępie swoje zadowolenie, wynikające z pojawienia się na sesji odbywającej się w UG przy Ul. Ogrodowej, gdyż od poprzedniej takiej wizyty minęło około 1,5 roku. Włodarz powiatu mówił o tym, że współpraca starostwa z gminą Turek układa się wręcz wzorcowo. Starosta Bartosik, poruszając tematykę wspólnych działań, przypomniał m.in. o akcji usuwania azbestu, remontach drogowych czy też wybudowaniu w Kaczkach Średnich budynku mieszkalnego dla wychowanków turkowskiego Domu dla Dzieci i Młodzieży. – Dnia 30 września mija termin składania „schetynówek”. Starostwo powiatowe na kolejne rozdanie czyli na rok 2013 składa dwa wnioski, a jeden z nich dotyczyć będzie poprawy bezpieczeństwa i stanu dróg na terenie państwa gminy. Chodzi o trasę Wrząca-Smaszew. Drugą drogą jest Turek-Władysławów. Jak się to rozstrzygnie? Zobaczymy. Trzymamy kciuki – informował starosta.

reklama

Zbigniew Bartosik nie omieszkał wspomnieć o mocnych stronach gminy Turek, poruszając chociażby temat oświaty i otwartej niedawno w Słodkowie hali sportowej: – Słodków jest jedną z tych miejscowości, która jest najbardziej rozwojową, tam dzieci nie braknie. (…) Obserwuję to widząc np. ilość wydawanych pozwoleń na budowę. W tej materii gmina Turek przoduje, jest najlepiej rozwijającą się w powiecie. Najwięcej pozwoleń wydawanych jest na Cisew, Słodków, Turkowice i Żuki. W porównaniu z innymi gminami wypada to zdecydowanie na korzyść.

Po wielu miłych słowach przyszedł czas na ostrzejsze wypowiedzi, np. radnego Drzewieckiego, który od razu zaznaczył, że starostowie z jego strony nie mogą liczyć na oklaski. Samorządowiec zwrócił uwagę zebranym na koncepcję wspólnej -  tj. mogącej zostać zrealizowaną siłami miasta, starostwa i gminy Turek - budowy dróg łączących miejscowe nekropolie, z wykorzystaniem środków zewnętrznych. – Chodzi o Lewą Zdrojkę, waszą drogę, która jest utrapieniem i męką. Drogę, którą tak „pięknie” wyremontowaliście w tym roku. Jak mówiłem, oklasków nie będzie. (…) Ja uważam, że można uzyskać w ramach „schetynówki” bardzo dużą punktację w tym kierunku i w końcu rozwiązać np. problem Lewej Zdrojki. (…) Dlaczego ja to podnoszę? Bo jestem mieszkańcem Grabieńca, a ta droga tylko dlatego jest powiatowa, ponieważ biegnie w kierunku Grabieńca – mówił Marek Drzewiecki wskazując, że nawiezienie kilku wywrotek piachu uczyniło z tego traktu istne „safari”.

Ostro dywagacje na temat wykładania potężnych pieniędzy na problematyczną drogę starał się uciąć Zbigniew Bartosik. – Ta ulica ma ok. 1300 metrów. Koszt wykupu gruntów, wykonanie rozmaitych prac,  regulacji, przesuwania płotów to jest naprawdę kwestia wielu lat. Tam są osoby - ja przynajmniej znam 5 przypadków - które nie chcą w żaden sposób dokonać regulacji  tych gruntów. (…) Pan Andrzej Paruszewski z Zarządu Dróg Powiatowych w Turku po dogłębnej analizie stwierdził, że koszt wykonania tej drogi - z dokumentacją, z chodnikami, wjazdami, asfaltem, z przesunięciami płotów, wycinką drzew - to od 8 do 10 milionów złotych. Oddaję to pod rozwagę. Pan burmistrz Czapla deklaruje 50% wszystkich kosztów. Załóżmy, że jest to 10 milionów, a wtedy miasto daje nam na tę inwestycję 5 milionów. Robimy 1300 metrów drogi? Dopóki ja jestem starostą, to nigdy nie zdecyduję się na to, bo za te 5 milionów to ja zrobię 10 kilometrów innych tras.

reklama

Prostą koncepcję rozwiązania problemu miał Lucjan Filipiak. – Ja przyrzekam, ja Czaplę wezmę i pana starostę i wam udowodnię, że będzie to robione. Będzie! Jak nie, to wek! Wek, wek na Zdrojki! Społeczeństwo patrzy! – mówił radny i postulował konieczność spotkania się wszelkich „bogów” czyli włodarzy poszczególnych samorządów. Z kolei Marek Drzewiecki usłyszawszy, iż Zdrojki Lewe nie kwalifikują się do złożenia wniosku w ramach „schetynówek, postanowił sprawdzić, czy Władysław Karski jest w stanie wymienić wszelkie kryteria oceny takiego dokumentu. Cały przebieg nerwowej dyskusji nieco zirytował wicestarostę. – Panie Lucjanie, porównuje nas pan do bogów. Narusza pan moje wartości chrześcijańskie. Nie powinien pan w ogóle takich porównań używać, to tak na marginesie. Nie życzę sobie tego i mówię to wprost – wyjaśnił pewną kwestię wicestarosta, po czym już na spokojnie wskazał dociekliwym radnym, iż w przypadku ubiegania się o „schetynówkowe” środki ważnym czynnikiem jest przecież np. obecność przy danej trasie instytucji publicznych, podmiotów gospodarczych itp.

Nadania rozmowom na linii gmina Turek-powiat turecki większej dozy optymizmu podjął się Karol  Mac. – Dzięki porozumieniu z Zarządem Powiatu i panami starostami już wkrótce powstaną trzy nowe punkty projektowe na terenie naszego powiatu: Punkt Pośrednictwa Pracy, Doradztwo Zawodowe i Personalne i Ośrodek Szkolenia Zawodowego, skierowany do młodych osób. Z tego miejsca chcę podziękować za podjęcie takich inicjatyw. Dostaliśmy od Zarządu Powiatu siedzibę, całość utrzymania projektu finansowana będzie ze środków europejskich. 72 młode osoby będą mogły dzięki temu znaleźć pracę i to jest właśnie dobra współpraca. (...) Będzie jeszcze Młodzieżowe Centrum Kariery. Dziękuję za inkubator. Jest wspólne porozumienie Zarządu Powiatu ze Związkiem Młodzieży Wiejskiej, jest inkubator, który prowadzi organizacje pozarządowe na naszym terenie. Dzięki temu w naszej gminie mamy takie stowarzyszenia, jak „Cisew”, „Kali-NoVa”, „Szadowiacy”, w Słodkowie jest stowarzyszenie – dziękował włodarzom powiatu radny Mac.

Obecni na XXIV Sesji Rady Gminy Turek starostowie prosili samorządowców o wyrozumiałość, a jako przykład posłużyli się obecnością na sali obrad mecenasa Harasnego, który jest przecież także radnym powiatowym. – Pan Harasny w zeszłym tygodniu, jako radny, zaproponował nam takie inwestycje na terenie swojego okręgu wyborczego czyli gmin Malanów i Kawęczyn, które generowałyby koszty w granicach ok. 10-15 milionów. Takich radnych jest 21 i każdy chciałby coś u siebie zrobić – mówił o trudnościach związanych z dzieleniem powiatowym budżetem starosta Bartosik.

AW

Podobne artykuły

Spotkanie z organizacjami pozarządowymi z...

Spotkanie z organizacjami pozarządowymi z terenu...

16-12-2015
Obwodnica cmentarzy już za rok?

Obwodnica cmentarzy już za rok?

04-11-2013
Sport potrzebuje pieniędzy, tylko ilu?

Sport potrzebuje pieniędzy, tylko ilu?

26-10-2013

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama