sobota 08 sierpnia 2020

Izy, Rajmunda, Seweryna

reklama

Władysławów: Jest budżet, choć zachwytów nie było

Władysławów: Jest budżet, choć zachwytów nie było
 

6 głosów „za” i 8 „wstrzymujących” - w taki sposób w okresie międzyświątecznym radni z gminy Władysławów przyjęli projekt budżetu na rok 2013. Nie obyło się bez żarliwych dyskusji, dotyczących m.in. cięcia wydatków poprzez „uzdrowienie” lokalnego szkolnictwa.

Teoretycznie dysputom dotyczącym finansów samorządowcy mieli oddawać się z zapałem się w dniu 28 grudnia, jednak odbywająca się wówczas XXVIII sesja została przerwana aż do sylwestra. Tak oto radni spotkali się w ostatnim dniu roku, by zająć się podjęciem uchwały w sprawie uchwalenia Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Władysławów na lata 2013-2022, a także pochylić się nad projektem budżetu. Ten zawierał nie tylko stosowne wyliczenia, ale również upoważniał wójta do zaciągnięcia kredytów i pożyczek oraz emisji papierów wartościowych. Proponowanym w projekcie budżetu limitem generowanych w ten sposób zobowiązań było 1 719 471 zł, ale stosowne autopoprawki korygowały tę kwotę i zmieniały jej wysokość na 1 919 471 zł. Suma sumarum projekt budżetu - biorąc także pod uwagę wspomniane już autopoprawki włodarza gminy - zakładał kwotę wydatków w wysokości 23 406 104 zł oraz dochody na poziomie 24 402 512 zł. Jak łatwo policzyć tzw. nadwyżka budżetowa wynosi więc 996 408 zł i powinna zostać przeznaczona na spłatę kredytów i pożyczek. Wśród autopoprawek znalazło się m.in. wprowadzenie do projektu budżetu zadania majątkowego pn. "Zakup samochodu strażackiego" w kwocie 250 000 zł.

reklama

Nim doszło do głosowania, musiała odbyć się dyskusja i bynajmniej nie należała ona do spokojnych. Części radnych nie spodobało się to, że finansowe założenia opierają się chociażby na wizji potencjalnej sprzedaży gruntów pokopalnianych. Nie wszyscy pokładali wiarę w tego typu kalkulacje. – Urealnijmy ceny ziemi do poziomu rynkowego z naszego terenu. Piszemy od dwóch lat prognozy, Regionalna Izba Obrachunkowa nam je wraca i negatywnie opiniuje. Czujemy się tak nie bardzo dowartościowani – mówił radny Stasikowski. Z takim czarnowidztwem nie mógł zgodzić się wójt: – Mamy na dzień dzisiejszy 40 hektarów ziemi. Jeśli to byśmy podzielili na działki 10-arowe, to taka działka - uzbrojona, blisko nawet tego zbiornika, który ma powstać - mogłaby kosztować np. tysiąc złotych za ar. A przecież z tego co wiem, we Władysławowie już cena wynosi np. 4 tysiące złotych, działki w okolicy gminy od 2,5 tysiąca do 3 tysięcy za ar. (...) Tutaj jest to realne, jeśli podciągniemy wodę i kanalizę, to jest to atrakcyjna rzecz, atrakcyjna ziemia do kupienia. Tego entuzjazmu nie podzielał wiceprzewodniczący Wypych: – Żyjemy w świecie fantazji. Tutaj poważni ludzie siedzą, a nie jakieś przedszkole. Z kolei panowie Darul i Czaja stwierdzili, że sami są skłonni jako pierwsi kupić - najwyraźniej dając przykład malkontentom - dwie działki.

Nic szczególnie przyjemnego nie usłyszeli obecni na sali obrad UG Władysławów przedstawiciele tamtejszej oświaty, gdyż niektórzy samorządowcy mówili nawet o konieczności "przecięcia wrzodu" jakim jest aktualny stan gminnej edukacji szkolnej, a także o zaprzestaniu bycia „dobrym wujkiem". Potrzeby tego typu działań nie krył zresztą sam wójt: – Musimy przede wszystkim zrobić coś z tymi szkołami. One nas najbardziej niestety dobijają. (...) Nie może być tak, jak już zresztą mówiłem, że 3 czy 4 uczniów kończy 6 klasę! To się tak nie utrzyma 5, 6 czy 8 nauczycieli w taki sposób. Włodarz Władysławowa zauważył, że wiele zależy od dogadania się ze sobą nauczycieli i dyrektorów, gdyż - wedle wiedzy Krzysztofa Zająca - w gminnych placówkach edukacyjnych jest ogółem ok. 11-12 osób, które mogłyby przecież odejść na emeryturę.

Ożywione dysputy oraz rozmaite uwagi sprawiły, że wójt zaczął tracić cierpliwość do utyskujących na projekt budżetu radnych: – Jeśli w taki sposób to będzie robione, no to nie wiem. No proszę państwa. Propozycja sprzedaży - nie, propozycja opracowania oświaty - też nie, propozycja przykładowo podatków - nie. Proszę państwa, musimy się zastanowić nad tym, co robić. Dochodów większych nie ma, wiatraki niepotrzebne, no bo po co. Sklepy wpuszczone - też niepotrzebnie. No to zadaję pytanie - proszę przedstawić realne wnioski, z czego moglibyśmy zyskać jakiś realny dochód do tego budżetu? Nie chodzi o to, żebyśmy się kłócili. Proszę przedstawić.

reklama

Choć np. radny Burszewski mówił o tym, że jego zdaniem budżet na 2013 rok jest „cienki jak gumka w ...” projekt uchwały udało się przyjąć dzięki poparciu 6 samorządowców. 8 radnych wstrzymało się od głosu.

AW

Podobne artykuły

Intensywne burze z gradem nad powiatem...

Intensywne burze z gradem nad powiatem tureckim....

26 lip.
Kryzys finansowy. Jak się z nim uporać?

Kryzys finansowy. Jak się z nim uporać?

24 lip.
IMGW ostrzega przez burzami z silnym wiatrem w...

IMGW ostrzega przez burzami z silnym wiatrem w...

10 lip.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama