wtorek 04 sierpnia 2020

Dominiki, Dominika, Protazego

reklama

Gm. Turek: Boisko niezgody

Gm. Turek: Boisko niezgody
 

Obiekty sportowe są miejscami, gdzie ludzi ogarniają rozmaite emocje, ale te pojawiać się mogą nawet wtedy, gdy takie miejsce jeszcze nie powstało. Podczas XXXII sesji Rady Gminy Turek widać było jak na dłoni, że sprawa utworzenia boiska w Kalinowej to dla paru lokalnych samorządowców twardy orzech do zgryzienia.

Kwestią sporną jest to, po jakim gruncie niebawem powinna toczyć się piłka. O to, jak aktualnie wyglądają przygotowania do realizacji tejże inwestycji wójta zapytał radny Jan Karbowy. – Wstępnie gdzieś tam w przygotowywanym przez nas projekcie planowaliśmy wykorzystać nasze grunty sołeckie, oddalone trochę od miejscowości, znajdujące się poza centrum wsi. Tymczasem gdzieś tam powstał pomysł wśród mieszkańców, żeby tamte grunty sprzedać, a kupić inne we wsi, no i tam zlokalizować inwestycję – mówił włodarz Gminy Turek. Wójt informował zebranych na sali obrad, że mieszkańcy Kalinowej podczas zebrania owo przeniesienie zaproponowali w formie uchwały wiedząc, że pewna osoba mogłaby odsprzedać konkretny teren.

reklama

Jak się potem okazało, znaleźli się kolejni zainteresowani, gotowi uczestniczyć w takiej transakcji, umożliwiającej ulokowanie boiska i placu zabaw bliżej centrum Kalinowej. Tak więc oto jeden z panów skłonny jest sprzedać swoją ziemię, z kolei sąsiad tegoż mężczyzny mógłby się z gminą zamienić na grunty. Wójt jednak zaznaczył, że póki co władze gminy mają do czynienia ze wstępnymi propozycjami, a okiem na dane areały musi oczywiście rzucić rzeczoznawca.

Przebieg „przymiarek” do realizacji inwestycji nie we wszystkich wzbudził zachwyt. W słowach nie przebierał sołtys Staszak z Kalinowej. Samorządowiec miał wątpliwości co do tego, czy aby gmina nie nabędzie zbyt dużo gruntów, sięgając po jedną z nowych opcji stworzenia terenu rekreacyjno-sportowego. – Tam będzie ponad hektar. Po co nam ta ziemia? No i co się Karbowy tak śmieje?! Tak było na spotkaniu, co pan wójt powiedział: Po co nam tyle ziemi?

Sytuację starał się uspokoić wójt, wyjaśniając pewne kwestie: – 30 arów wystarczy na boisko, na plac zabaw, teren rekreacyjny i jeszcze na mały parking.  Nie ma problemu. Starczy 30 arów, to po pierwsze. Po drugie - panie sołtysie, powiedziałem, że tak czy owak zdecyduje wieś, gdzie będziemy to boisko robić. Z drugiej strony, jeżeli są jakieś kolejne oferty, ja muszę je przeanalizować. Na dzień dzisiejszy mamy uchwałę mieszkańców wsi Kalinowa, którzy proszą czy żądają przeniesienia lokalizacji.(...) Gdy na etapie zebrania wiejskiego była tylko jedna oferta to było oczywiste, że była to oferta lepsza, niż lokalizacja boiska na naszych gruntach, ale jak się pojawiają oferty kolejne, to warto je przynajmniej na spokojnie przeanalizować.

reklama

Choć mogło się wydawać, że w tej kwestii można oddać się owej „spokojnej analizie” to bynajmniej ochoty na to nie miał sołtys Staszak. Ten zaatakował radnego Jana Karbowego: – Panie wójcie, co było zaraz po zebraniu w Kalinowej? Co robił pan Karbowy? Obdzwaniał ludzi, zastraszał. Dlaczego to jest? No tak było! (…) Nie ukrywam, że jest to w twoim [Jana Karbowego – przyp. red.] interesie i widzisz jakiś tam plus dla siebie, że szukasz po prostu ziemi zastępczej.

– Kolego! Za oszczerstwa to wiesz, gdzie można się znaleźć!? – upomniał sołtysa Jan Karbowy.

AW

Podobne artykuły

Dyskutowali o prawie łowieckim i

Dyskutowali o prawie łowieckim i "boksowaniu się"...

12-06-2018
Władysławów: Funduszu sołeckiego nie ma i nie...

Władysławów: Funduszu sołeckiego nie ma i nie...

23-03-2018
Kaczki Średnie: Radni, urzędnicy i dyrektorzy...

Kaczki Średnie: Radni, urzędnicy i dyrektorzy...

03-03-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama