czwartek 29 września 2022

Michaliny, Michała, Rafała

6°C zachmurzenie duże Pogoda 7 dni »
reklama

Hulajnogi trafiły pod strzechy? Hulaj dusza po turkowsku!

Hulajnogi trafiły pod strzechy? Hulaj dusza po turkowsku!
 

Pojawiły się zupełnie niespodziewanie. Nagle pod koniec ubiegłego tygodnia, w kilku miejscach w Turku. Ich obecność zaskoczyła wszystkich, nawet urzędników magistratu. Poczuliśmy się nagle jak w metropolii – tu hulajnoga, tam hulajnoga. Stoją, leżą… skąd się wzięły? Postanowiliśmy dla was zbadać ten temat.

Na hulajnodze pędzę sobie przez miasto/ Tutaj światełka chyba nigdy nie gasną*

Hulajnogi elektryczne już od dłuższego czasu wpisują się w wielkomiejski krajobraz. Na początku pojawiły się w największych metropoliach – Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku. Potem przyszedł czas na mniejsze miasta, choćby Konin. Teraz są nawet w Turku. Co ciekawe nikt z magistratu, zarządcy większości przestrzeni miejskiej, nie miał o nich pojęcia. – Hulajnogi w Turku pojawiły się w piątek i wprawiły nas w osłupienie – przyznaje Anna Michalak z Urzędu Miasta w Turku. – Przekopaliśmy wszystkie pisma, które spływały do rozmaitych wydziałów, ale nie znaleźliśmy śladu. Nikt nie wystąpił do władz miasta o użyczenie pasa drogowego z przeznaczeniem na miejsca parkingowe dla tych jednośladów. Nie da się jednak ukryć, że kilkadziesiąt niebieskich hulajnóg porozstawianych w różnych punktach miasta, rzuca się w oczy i zajmuje miejsce w przestrzeni publicznej.

reklama

Trudna maniera dzielić się chodnikiem/ Mówię „Przepraszam" one patrzą wilkiem*

W maju 2021 r. weszła w życie nowelizacja ustawy Prawa o ruchu drogowym, która uregulowała status prawny hulajnóg elektrycznych. Ich użytkownicy stali się "kierującymi", w związku z czym muszą stosować się do przepisów PRD. Nowelizacja dała m.in. możliwość karania kierujących e-hulajnogami w przypadku, gdy popełnią wykroczenie.

Użytkownicy hulajnóg elektrycznych powinni korzystać z wytyczonych ścieżek rowerowych. Jeśli takich nie ma, mogą skorzystać z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h. Warto pamiętać przy tym, że dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej to 20 km/h. W przypadku, gdy na jezdni dopuszczalna prędkość jest większa niż 30 km/h i nie ma wydzielonej drogi lub pasa dla rowerów, osoby korzystające z hulajnóg mogą poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych. Wówczas obowiązuje jazda z prędkością zbliżoną do prędkości pieszych i ustępowanie im pierwszeństwa. Tyle teoria. Jak jest z praktyką? Różnie.

Bez kasku to niezdrowo/ Chyba mi nie pomogą*

Oddzielną kwestią jest bezpieczeństwo użytkowników. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że do końca maja kierujący hulajnogami elektrycznymi uczestniczyli w 132 wypadkach i 256 kolizjach drogowych. Zginęły dwie osoby, a 137 zostało rannych. W 49 wypadkach sprawcą zdarzenia był kierujący hulajnogą elektryczną. Czerwiec przyniósł kolejne tragedie. 15 czerwca, w Krakowie 65-letni mężczyzna, jadący hulajnogą z dużą prędkością, wjechał na próg zwalniający. W wyniku upadku, uderzył głową w jezdnię i zmarł. Zdaniem funkcjonariuszy, życie mógłby uratować kask na głowie, nie ma jednak przepisów nakazujących używania takiego zabezpieczenia podczas jazdy na hulajnodze.

Pod koniec czerwca do szpitala trafił 12-latek z Działoszyna, który hulajnogą elektryczną wyjechał z drogi podporządkowanej i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu samochodowi osobowemu. Z kolei w Tarnowie dwie nastolatki, jadąc na jednej hulajnodze elektrycznej, wjechały na przejście dla pieszych i uderzyły w samochód osobowy. Piraci na hulajnogach elektrycznych jeżdżą pijani (w Wałbrzychu policjanci zatrzymali mężczyznę, który miał niemal dwa promile alkoholu we krwi) i zbyt szybko (nawet powyżej 50 km/h).

reklama

Hulaj dusza po turkowsku

Żeby pojeździć sobie hulajnogą po Turku trzeba przede wszystkim pobrać aplikację i zarejestrować się w systemie. W menu dodać kartę płatniczą, doładować konto, zeskanować kod QR, który odblokuje urządzenie. I jechać. Po zakończeniu podróży, co warto zrobić w jednym ze spotów (ustalony przez operatora punkt), trzeba jeszcze zrobić zdjęcie zaparkowanej hulajnogi.

Za samo „trzaśnięcie drzwiami” czyli opłatę startową zapłacimy 2,49. Każda kolejna rozpoczęta minuta to 0,69 groszy. Niby niedużo, ale półgodzinna jazda to koszt 23,19 złotego. Jako alternatywa dla komunikacji miejskiej, to trochę drogo. Zaparkowanie hulajnogi w spocie powoduje zwrot złotówki na nasze konto. Ma to zachęcić do odstawiania jednośladu w ustalone miejsce.

Hulajnogi w Turku cieszą się sporym powodzeniem. Jak każda nowość. W internecie można jednak znaleźć również negatywne opinie o operatorze, działającym na terenie miasta. Czy hulajnogi zostaną z nami na dłużej?

* śródtytuły pochodzą z utworu Wolskiej "Hulajnoga"

Anna Wiśniewska-Kocik
Dziennikarz Turek.net.plFB

email: ania@turek.net.pl

2
3

Podobne artykuły

Jak być anonimowym w sieci

Jak być anonimowym w sieci

26 sierp.
Do kościoła i do szkoły. W Przykonie na...

Do kościoła i do szkoły. W Przykonie na światłach...

29 lip.
Jaki sejf wybrać? Praktyczny przewodnik po...

Jaki sejf wybrać? Praktyczny przewodnik po...

24 czerw.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama