sobota 15 sierpnia 2020

Marii, napoleona, Stelii

reklama

Nasza historia: O "Czachulcu" na nowo

Nasza historia: O
 

19 kwietnia 1943 roku wybuchło Powstanie w Getcie Warszawskim. Nasz Powiat też ma swoje Getto w Czachulcu Nowym. Przez ostatnie lata napisano już o nim bardzo dużo. Jest najlepiej opracowanym ze wszystkich gett wiejskich, jakie znajdowały się w Kraju Warty. Okazuje się jednak, że historia jest nauką żywą, w której nic nie jest wiadomo „na pewno”.

Dlatego żaden historyk nie powinien pisać, że zna coś „z całą pewnością” lub „pewne jest, że”. Przez dziesięciolecia wszyscy powtarzali to, co napisała Danuta Dąbrowska (właściwie Jakoby Blidsztejn) – a po niej prof. Łuczak i Piasecki. Czyli: Getto powstało 20 października 1941, liczyło 1710 ha i skupiało 4000 Żydów. Teraz okazało się, że dane te trzeba poważnie zweryfikować. Po odnalezieniu Archiwum Ringelbluma natrafiono na nieznane dotąd listy pisane przez Bronię Górną do męża Maksymiliana, który przebywał wówczas w Warszawie przy ulicy Miłej 69/29 (był to teren warszawskiego getta). Bronia pisze, że „w ubiegły czwartek” zostali przewiezieni do wsi Pacht.

reklama

List został napisany 7 października, a na stemplu pocztowym z Turku widnieje data jego wysłania 10 października. Nie trudno wyliczyć, że wspomniany czwartek przypadał 2-go października. Treść listu ukazuje również głęboką naiwność Żydów, którzy nie dopuszczali możliwości Holocaustu. Okazuje się, że przybywając do Getta naprawdę zakładali, że otrzymają chłopskie gospodarki na własność i będą mogli przyznaną im ziemię w miarę spokojnie obrabiać. Przynajmniej taki wniosek można wysnuć z tekstu: Na naszej wiosce mieszka przeszło 100 osób. Mamy razem z Najdatą 2 mieszkania. Gospodarstwo nasze jest największe, gdyż jest 26 mórg. Ziemia ma być rozparcelowana, ale nie wiadomo, ile kto dostanie. Dalszy obraz funkcjonowania Getta ukazuje tekst zamieszczony w Turek Memorial Book wydanym w 2003 roku w Nowym Yorku. Ta pisana w języku hebrajskim książka ukazuje historię Żydów w mieście aż do zakończenia II wojny światowej. W książce też jest zeznanie jednego z Ocalonych, który mówi, że Turek musieli opuścić w święto Jom Kipur (zwany również Dniem Pojednania – to w nim Bóg decyduje, kto z żywych przeżyje następny rok, a kto umrze). Tradycyjnie jest to jeden z najważniejszych dni w żydowskim kalendarzu. Obowiązuje wówczas post ścisły.

Złamanie obowiązujących w tym dniu zasad każdy pobożny Żyd pamięta do końca życia. Dlatego Niemcy celowo zmuszali ich wówczas do różnych działań w celu maksymalnego upokorzenia. W 1941 roku Jom Kipur przypadał na 1 października. Wynika więc z tego, że Żydzi zostali przewożeni z Getta w Turku do Czachulca minimum przez 2 dni, i to o 3 tygodnie wcześniej, niż do tej pory zakładano. Ostatecznie okazało się, że również podawana dotychczas powierzchnia Getta nie odpowiada rzeczywistym jego rozmiarom. Wg Danuty Dąbrowskiej wynosiła ona 1710 ha. Teraz już wiemy, że w rzeczywistości była znacznie większa. Żydzi we wspomnianej wcześniej monografii mówią nawet o 35 000 ha! Skąd taka rozbieżność? Otóż już po pobieżnym nałożeniu odtworzonych granic Getta na programy geodezyjne (np. LIDAR) otrzymujemy powierzchnię w granicach 23 000 ha. Do wspomnianych wcześniej 35 000 jeszcze dużo brakuje, ale musimy pamiętać, że w rzeczywistości granice Getta nie były liniami prostymi. Okupanci kontrolowali teren za pomocą patroli konnych - a nawet siedząc wygodnie w bryczce. Granice getta musiały więc opierać się na ówczesnych drogach. Dlatego biorąc je pod uwagę otrzymujemy ostateczną powierzchnię w granicach 30 000 ha. Pani Dąbrowska była niekwestionowanym autorytetem w tematyce żydowskiej: pracowała w Żydowskim Instytucie Historycznym, opracowała również z Abrahamem Weinem i Aharonem Weissem Encyklopedię społeczności żydowskich w Polsce, czyli Pinkas hakehillot Polin. Może właśnie dlatego przez lata bezkrytycznie przyjmowano jej wyliczenia i powielano teksty – z takim autorytetem nikt nie śmiał dyskutować. Musimy jednak pamiętać, że pisząc swoje teksty o wielu rzeczach nie mogła wówczas wiedzieć. Archiwum Ringelbluma uznawano wówczas za zaginione. Dobrze, że pani Dąbrowska w ogóle pisała przekazując historię następnym pokoleniom. Nie podważamy jej kompetencji – pisała to, co wiedziała. Do dzisiejszego dnia pisząc o gettach żydowskich na terenie naszego kraju opieramy się na jej ustaleniach. Stąd teraz ich nie podważamy, a jedynie precyzujemy. Podobnie rzecz ma się do liczny Żydów stłoczonych w Getcie Czachulec. W literaturze można przeczytać, że wszystkich Żydów z powiatu było: 4 tyś. (Danuta Dąbrowska), 4,2 tyś. (Dawid Jakubowicz), a nawet 7 tyś.

reklama

Oczywiście tą ostatnią liczbę można spokojnie zaliczyć do bajek, gdyż jest ona znacznie wyższa od liczby wszystkich Polaków narodowości żydowskiej, którzy mieszkali przed wojną w całym powiecie tureckim. Powiat ten był podczas okupacji większy o 374 km2 od przedwojennego i zajmował 1.622 km². Wzrost powierzchni wynika z reformy administracyjnej i przyłączenia do niego gminy Brudzew, Tuliszków, Władysławów, a także 12 wsi z gminy Piorunów z powiatu konińskiego (obecnie powiat jest znacznie mniejszy i liczy 929 km2). Opierając się na liczbie Żydów podanej przez Niemców w Opisie powiatu tureckiego (3734 osób w powiecie na początku listopada 1939), a następnie uwzględniając żydowskich mieszkańców Dobrej oraz Turku wywiezionych wcześniej - czyli przed powstaniem Getta - „na roboty” należy przyjąć, że faktycznie było ich w Getcie nie więcej niż ok. 3200. Prawdopodobnie jednak i ta liczba jest zawyżona i bardziej prawdopodobna jest liczba 3000. Wszelkie inne wyliczenia są nieprawdziwe. Oczywiście musimy sobie powiedzieć jasno – jeszcze wiele rzeczy może ulec weryfikacji – wciąż nie znamy wszystkiego.

Dobrze, że coraz częściej zajmujemy się lokalną historią przy dużym wsparciu naszych Samorządowców, bo przecież właśnie tu - czyli w mojej wsi lub miasteczku - rozpoczyna się lekcja patriotyzmu. Podręcznikowe daty wygranych lub przegranych bitew i elekcji królów w nauce historii są najmniej ważne – bez trudu można je odnaleźć w Wikipedii. Wspomnień dziadków i babć tam nie znajdziemy.

Paweł Janicki

Podobne artykuły

Przed nami kolejna rocznica. Karol Józef...

Przed nami kolejna rocznica. Karol Józef Wojtyła...

17 maj.
Nasza historia: Turkowski geniusz... Henryk...

Nasza historia: Turkowski geniusz... Henryk Glicenstein

15 maj.
Skąd wzięła się tradycja Lanego Poniedziałku?

Skąd wzięła się tradycja Lanego Poniedziałku?

13 kw.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama