Nasza historia: Poświęcenie krzyża na starym cmentarzu w Wyszynie - 215 lat nekropolii

14 września 2025 roku, w niedzielę Podwyższenia Krzyża Świętego, w Wyszynie odbyła się uroczystość o niezwykłym znaczeniu. W 215. rocznicę utworzenia Starego Cmentarza Parafialnego proboszcz ks. Włodzimierz Pawłowski, w obecności ks. kanonika Mieczysława Piotrowskiego i ks. Marka Szewczyńskiego, dokonał poświęcenia nowego Krzyża oraz odsłonięcia tablicy pamiątkowej. Wydarzenie zgromadziło mieszkańców parafii, przedstawicieli lokalnych stowarzyszeń oraz wszystkich, którzy pragnęli oddać hołd przodkom spoczywającym w tym miejscu.
Cmentarz w Wyszynie świadkiem wieków
Historia tego miejsca sięga 12 listopada 1810 roku. Wówczas, na polecenie hrabiego Władysława Gurowskiego i ówczesnego proboszcza parafii ks. Saturnina Baltazara Hoppe, wytyczono nową nekropolię na obrzeżach wsi, w miejscu zwanym Wapnica.
Już 8 grudnia tego samego roku spoczęła tam pierwsza osoba – Rozalia Darul z Zająców, 19-letnia kobieta, która zmarła podczas połogu. Jej nowonarodzony synek, Jaś Darul, jako ostatni został kilka dni wcześniej pochowany na cmentarzu przy kościele.
Cmentarz szybko stał się miejscem licznych pochówków. W 1813 roku, po klęsce Napoleona w Rosji, powracające wojska przyniosły do Wyszyny epidemię cholery, która pochłonęła niemal połowę mieszkańców. Podobnie tragiczny los spotkał parafię w 1831 roku, kiedy po upadku Powstania Listopadowego armia rosyjska sprowadziła kolejną falę choroby. Nekropolia była świadkiem ludzkich dramatów, wojennych burz i prób przetrwania wspólnoty.
Zamknięcie i zapomnienie
W 1839 roku cmentarz, z powodu przepełnienia i bliskości zabudowań, został zamknięty, a pochówki przeniesiono w obecne miejsce.
Trzy lata później, w 1842 roku, hrabia Mikołaj Gurowski nakazał rozebrać ogrodzenie i otoczyć dawną nekropolię ziemnym wałem. Z czasem miejsce to zarosło drzewami i popadło w zapomnienie. W sprawozdaniu z 1876 roku proboszcz ks. Franciszek Klimacki odnotował, że dawna nekropolia istnieje już tylko jako zaniedbany skwer pośród lasu.
Jednym z najbardziej znanych kapłanów spoczywających na tym cmentarzu jest ks. Saturnin Baltazar Hoppe (1740–1821), kapelan zamkowy Gurowskich, a później proboszcz wyszyński.
Był nie tylko duszpasterzem, lecz także kronikarzem – pozostawił opis fundacji miejscowej świątyni, dzięki któremu znamy jej dzieje.
Powrót pamięci
Przez dziesięciolecia o dawnym cmentarzu przypominał jedynie drewniany krzyż – pamiątka Misji Świętych z 1962 roku, z wymownym napisem: „Ratuj duszę swą”. Stał on jak milcząca przestroga dla kolejnych pokoleń.
W 2025 roku, dzięki staraniom Stowarzyszenia Dzieje Wyszyny i Okolic, sołtysa Wyszyny oraz mieszkańców parafii, miejsce to odzyskało należny mu szacunek. Teren dawnej nekropolii i przyległy lasek zostały uporządkowane, przy Golgocie ufundowano tablicę informacyjną, a w samym sercu cmentarza – tablicę pamiątkową.
14 września, podczas uroczystej Mszy Świętej, nowy Krzyż został poświęcony, a zgromadzeni oddali hołd zmarłym, których prochy kryje ziemia wyszyńskiego lasu.
Pamięć silniejsza niż czas
Niedzielna uroczystość miała wymiar religijny, historyczny i symboliczny. Była świadectwem troski o pamięć oraz przypomnieniem, że historia Wyszyny to nie tylko dzieje zamku czy świątyni, lecz także losy zwykłych ludzi – ofiar epidemii, powstań i wojen.
Słowa z dawnego krzyża: „Ratuj duszę swą” – stały się mottem tego spotkania. Przesłaniem, które łączy przeszłość z przyszłością. Odnowiony cmentarz parafialny w Wyszynie to dziś nie tylko miejsce pamięci, ale i dowód na to, że lokalna społeczność potrafi z szacunkiem dbać o dziedzictwo minionych pokoleń.
źródło: materiał prasowy nadesłany




