środa 23 września 2020

Bogusława, Liwiusza, Tekli

reklama

Mamy małe bezrobocie, nawet Ukraińcy pracują u nas. To zagrożenie dla gospodarki kraju?

Mamy małe bezrobocie, nawet Ukraińcy pracują u nas. To zagrożenie dla gospodarki kraju?
 

W poniedziałek 12 września odbyła się XIX sesja Rady Powiatu Tureckiego, podczas której przedstawiono informację na temat bezrobocia w powiecie tureckim. Jest ono niskie, ale jak wskazano w trakcie obrad, pewne obawy rodzić może napływ chętnych do pracy zza wschodniej granicy. Powód? Afrykański pomór świń.

Jak wskazała Beata Bartczak, bezrobocie w naszej okolicy jest niewielkie. – Radny Marczewski prosił o informacje, dotyczące bezrobocia na terenie miasta Turek. Przygotowałam taką informację. Z tego co odnotowaliśmy, na przestrzeni ostatnich 6 lat od roku 2010 jest spadek o 50% liczby bezrobotnych. Jeśli chodzi o stopę bezrobocia, to na terenie Turku jest ona wyliczona na poziomie 5,1%. Na 31 grudnia 2015 roku jest to właśnie 5,1%, jeśli chodzi o powiat to 7,1%, taka różnica 2% jeśli chodzi o stopę bezrobocia – wyjaśniała dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy.

reklama

Radnych zainteresowały rozmaite aspekty informacji o skali bezrobocia. – W okresie od stycznia do lipca 2016 do Urzędu Pracy w Turku wpłynęła jedna informacja na temat zamierzonych zwolnień grupowych na terenie powiatu. Dla mnie to zaskoczenie, że tą firmą jest narodowo-bankowa duma rządu PiS-owskiego i premiera Morawieckiego czyli PKO BP. Czyli prywatni przedsiębiorcy muszą intensywnie pracować, żeby rząd mógł prowadzić swoje rozdawnictwo, a bank kontrolowany przez PiS zapowiada grupowe zwolnienia. Chyba po to, żeby robić miejsca dla swoich „Misiewiczów” lub innych takich smaczków – nie szczędził krytyki Dariusz Młynarczyk z PO. Beata Bartczak dodała, że informacja w sprawie PKO BP dotyczyła całej sieci banków, a nie grupowego zwolnienia akurat w naszym powiecie.

Inny aspekt zainteresował radnego Marczewskiego. Okazuje się bowiem, że chce u nas pracować wielu cudzoziemców. Oto bowiem Powiatowy Urząd Pracy w Turku w okresie od stycznia do lipca 2016 zarejestrował 621 oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom. – Czy ktoś w ogóle się interesuje, co dalej się dzieje z tymi ludźmi? W jakich warunkach oni są zatrudniani? W jakich warunkach oni mieszkają i żyją? Powinniśmy się tym zajmować, żebyśmy się nie spotkali z zarzutami, jak w Niemczech bywało czy we Włoszech, że ludzie przebywali niczym w obozach pracy – dociekał Marczewski.

Dyrektor PUP wyjaśniła radnemu, że jest to weryfikowane m.in. przez Straż Graniczną i Państwową Inspekcję Pracy, jednak te tłumaczenia nie zadowoliły polityka SLD. Marian Marczewski stwierdził wprost, że Straż Graniczna jest daleko, a PIP ma dużo zajęć, więc sprawa może być traktowana pobieżnie.

Nieco inne spojrzenie na sprawę ma Marek Kubiak, wiceprzewodniczący Rady Powiatu i zarazem dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. – Radny Marczewski dotknął ważnego problemu. Warto wiedzieć co te osoby robią, skąd przyjeżdżają, gdzie mieszkają. Nie tylko dlatego, by przyglądać się ewentualnym nieprawidłowościom, które mogą występować w ich egzystencji. W ostatnim okresie mamy problem z Afrykańskim Pomorem Świń. Wiele osób przyjeżdżają z Białorusi, z Ukrainy, gdzie służby weterynaryjne tak naprawdę nie kontrolują tego problemu. Te osoby przyjeżdżają, przywożą swoją żywność, mogą być nosicielami, roznosicielami wirusa. To dobry temat na powiatową Komisję Bezpieczeństwa, by sobie o tym porozmawiać i ewentualnie podjąć na poziomie powiatu jakieś stosowne działania. Jesteśmy w Wielkopolsce, w zagłębiu produkcji trzody chlewnej – mówił Marek Kubiak dodając, że brak kontroli może poskutkować nawet zagrożeniem dla gospodarki kraju.

reklama

Powinniśmy robić wszystko, by identyfikować osoby, które przyjeżdżają tutaj z zagranicy do pracy – stwierdził Marek Kubiak z PiS.

Ok. 90% wspomnianych cudzoziemców podejmujących u nas pracę to obywatele Ukrainy. Jak można było usłyszeć podczas sesji, w większości są oni zatrudnieni w zakładach produkcyjnych, jako pracownicy niewykwalifikowani. Także jako kierowcy, zatrudnieni w ogrodnictwie, zaczyna się też popyt na pracowników w gastronomi.

AW

Podobne artykuły

Andrzej Wojtkowiak za obniżeniem diet....

Andrzej Wojtkowiak za obniżeniem diet. Większość...

z dzisiaj
Sesja Rady Miejskiej w Turku. Radni chcą...

Sesja Rady Miejskiej w Turku. Radni chcą odbudowy...

18 wrz.
Tuliszków. 9 godzin obrad Rady Miejskiej i brak...

Tuliszków. 9 godzin obrad Rady Miejskiej i brak...

10 sierp.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama