Ostrzegamy przed silnym wiatrem dla Turku i powiatu. Powieje do 110 km/h

poniedziałek 24 luty 2020

Boguty, Bogusza, Macieja

reklama

Przykona: Rada zlikwidowała ZOS. Pracownice mają żal, radny zyskał cień

Przykona: Rada zlikwidowała ZOS. Pracownice mają żal, radny zyskał cień
 

Większość Rady Gminy Przykona zdecydowała, że w okresie od 21 listopada do 31 grudnia zlikwidowany będzie Zespół Obsługi Szkół, który zapewniał obsługę administracyjną, finansową oraz organizacyjną placówek edukacyjnych. Od teraz zajmie się tym po prostu Urząd Gminy. Samorządowcy po głosowaniach otrzymali ironiczne podziękowania od pracownic ZOS-u, a jedna z pań już przed sesją zapowiedziała, że skoro jest mieszkanką okręgu wyborczego radnego Augustyniaka, to ten już może mieć pewność, że ma od teraz w jej osobie cień. Przy okazji wyliczono i wytknięto samorządowcom z Przykony to, że wielu z nich ma w szkołach żonę, córkę, albo sami tam pracują. Z tego powodu pracownice ZOS nie mogły pojąć, czemu Rada zachowała się tak, a nie inaczej. Radni nie mogą nadziwić się takim komentarzom, gdyż też potrafią wskazać rodzinne powiązania rozgoryczonych pracownic i wymienić, czyimi są córkami i synowymi. 

W poniedziałek 21 listopada odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Gminy Przykona. W jej trakcie samorządowcy zajęli się dwiema ważnymi uchwałami. Pierwszą - w sprawie likwidacji jednostki budżetowej czyli Zespołu Obsługi Szkół w Przykonie, a później drugą - w sprawie określenia jednostki obsługującej i jednostek obsługiwanych oraz zakresu obowiązków powierzonych jednostce obsługującej w ramach wspólnej obsługi.

reklama

Przykoński ZOS działał – co oczywiste – na terenie gminy Przykona, a jego siedzibą był budynek Zespołu Szkół w Przykonie. W Zespole, gdy powołano go do życia przed laty, stworzono następujące stanowiska: dyrektor, główny księgowy, stanowisko ds. ewidencyjno – księgowych, stanowisko ds. płacowo – kadrowych, stanowisko ds. administracyjno-rozliczeniowych.

Warto zaznaczyć, że owa likwidacja tak czy owak by się dokonała. Tzn. nie byłaby może likwidacją, ale zwykłym zakończeniem działalności. ZOS musiał i tak niebawem przestać działać, ponieważ w całym kraju tak się stanie. Od 1 stycznia 2017 obsługą szkół i placówek w Polsce nie będą zajmować się już tzw. ZEAS-y czyli zespoły obsługi ekonomiczno-administracyjnej szkół oraz podobne jednostki, powołane przed laty przez gminy. Taką jednostką jest, a raczej był, właśnie ZOS w Przykonie. Nie była to więc fanaberia radnych. 

Samorządy rozmaicie podchodzą do sprawy. W niektórych gminach zlikwidowane ZEAS-y i ZOS-y zastąpi coś nowego, jak np. CUW czyli Centrum Usług Wspólnych. Inną drogą poszli jednak radni w Przykonie. Początkowo faktycznie do radnych dotarł projekt uchwały, dotyczący powołania w Przykonie CUW. Propozycja ta jednak nie spotkała się z akceptacją sporej części Rady. Tak więc oto przewodniczący Stanisław Bryl zlecił mecenasowi, zajmującemu sie obsługą prawną, przygotowanie innego projektu uchwały. Później stworzono trzeci projekt uchwały, którym ostatecznie zajęto się na sesji. Zakładał on, że likwidowany będzie ZOS, a jego obowiązki przejmie najzwyczajniej w świecie Urząd Gminy.

reklama

Dlaczego większość radnych nie chciała tworzyć CUW? Ich zdaniem tańsze jest przekazanie zadań Urzędowi Gminy i przeniesienie tam byłych pracownic ZOS. Niektórzy radni nie kryją, że nie widzieli sensu w tworzeniu CUW, gdzie trzeba by tworzyć znów dyrektorskie stanowisko. Ponadto radni uważają, że lepiej będzie, gdy pracownice ZOS trafią do Urzędu Gminy, ponieważ tam będzie można przydzielić im nieco więcej zajęć niż miały teraz, gdy działały w ZOS.

Dwie wspomniane uchwały zostały przyjęte przy 8 głosach „za”, 4 „przeciw” i 1 „wstrzymującym”. 

Zlikwidowano nas. Organ, który istniał tyle lat, działał bardzo dobrze. W tylu gminach podjęto uchwały o powołaniu w 2017 roku CUW, bez zająknięcia, bez dyskusji, a tutaj musiało się odbyć tyle komisji, tyle nerwów. Każdy z nas po nocach nie spał. Było nam wytykane tyle porównań, co było niepotrzebne. Każda gmina działa swoim torem. Były wytykane te porównania dobre dla Rady tylko, nie porównywano obiektywnie. Jeśli się chce obiektywnie porównywać, to tak powinno być w każdym calu to zrobione, a nie tak wyrywkowo. Nawet w Turku w sklepie ludzie pytali się mnie, co już nas likwidują – mówiła rozgoryczona dyrektor ZOS Krystyna Szwankowska.

Radni usłyszeli podczas sesji, że teraz wszystko się likwiduje, a gdy coś się likwiduje, to potem ciężko to odbudować. Nie do końca z tym czarnowidztwem zgadzał się radny Krzysztof Dygas, który zwrócił uwagę jednej z pracownic ZOS-u, że przecież następnego dnia idzie normalnie do pracy. – Przyjdę! Jeżeli dożyję! Jeżeli dożyje! – odparła kobieta.

AW

Podobne artykuły

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama