środa 05 sierpnia 2020

Emila, Karoliny, Kary

reklama

Maglowali Klechę o chirurgów z Łodzi. Zamknięcie oddziału na dwa tygodnie budzi jeszcze większe emocje

Maglowali Klechę o chirurgów z Łodzi. Zamknięcie oddziału na dwa tygodnie budzi jeszcze większe emocje
 

XXIV sesja Rady Powiatu Tureckiego to nie była przysłowiowa bułka z masłem dla dyrektora szpitala w Turku. Kilku radnych ostro krytykowało pomysł wstrzymania działania oddziału chirurgii na dwa tygodnie. Choć dyrektor Klecha i starosta Seńko przekonywali, że sytuacja jest pod kontrolą, a bezpieczeństwo mieszkańców powiatu jest zapewnione, to niektórzy radni i tak głośno wyrażali swój sprzeciw.

Temat poruszył Marian Mirosław Marczewski. Radny mówił o tym, że sprawa zmian na oddziale chirurgii bulwersuje mieszkańców Turku i powiatu. Dlatego też powinna być szeroko omówiona podczas sesji. Tak też zrobiono.

reklama

Jak to się stało, że już niebawem nad pacjentami leżącymi na stole operacyjnym staną chirurdzy, reprezentujący firmę z Łodzi? Dawid Klecha wyjaśniał, że zespół chirurgów, pracujących dotychczas w szpitalu, nie złożył oferty w ogłoszonym konkursie. Dyrektor tłumaczył, że trwały długie rozmowy, jednak nie osiągnięto kompromisu z odchodzącą ząłogą. Pojawiła się za to oferta z Łodzi.

Szczególne emocje budzi informacja, że przez dwa tygodnie pacjenci nie będą przyjmowani na chirurgię. Dawid Klecha tłumaczył, że łódzka spółka wnioskowała o przesunięcie o owe 2 tygodnie rozpoczęcia pracy. Dyrektor SP ZOZ zaznaczył, że o tej sytuacji powiadomione są okoliczne szpitale, poinformowani lekarze rodzinni.

Słowa Dawida Klechy tylko rozjuszyły Dariusza Młynarczyka. Radny powiatowy pytał dyrektora szpitala, czy uważa, że działaniem profesjonalnym było wręczenie wypowiedzeń dotychczasowym chirurgom, zaakceptowanie chirurgów łódzkiej firmy i pozwolenie na marcową przerwę w działaniu chirurgii? Młynarczyk pytał, czy Dawid Klecha oraz Mariusz Seńko są przygotowani na to, że w pierwszych dwóch tygodniach marca może dojść np. do poważnego wypadku na terenie powiatu? Czy jest gotowość do transportowania rannych do Konina czy Kalisza? Podobne wątpliwości miała radna Szkudlarek-Graczyk, która również głośno zastanawiała się, czy chirurdzy z Łodzi to dobry pomysł.

reklama

Zupełnie inaczej sprawę widział Dawid Klecha. Dyrektor wyjaśniał radnym, że chwilowe zamknięcie oddziału to nic nadzwyczajnego. W szpitalach zdarza się wstrzymanie przyjęć na dany oddział i wtedy pacjenci trafiają do innych szpitali. Klecha tłumaczył uczestnikom sesji, że wszystko jest przemyślane, zadbano o zabezpieczenie potencjalnych pacjentów. Głos zabrał także starosta. Mariusz Seńko pytał radnych, jak wyobrażali sobie natychmiastowe zastąpienie jednych chirurgów drugimi. Czy uważali, że do północy operować będzie dany chirurg, a po północy przy stole nad pacjentem pojawi się ot tak nowy fachowiec, bez żadnego okresu wdrożenia?

Dyrektor Klecha radził radnym, by ci zamiast krytykować pojawienie się łódzkich chirurgów, uzmysłowili siebie, że przecież ofertę mogli złożyć tutejsi chirurdzy, ale jakoś się do tego nie kwapili. Trzeba przyznać, że dyrektor SP ZOZ nie przebierał w słowach. Mówił o tym, że lekarze zamiast szukać porozumienia woleli narzekać, jak to za takie pieniądze nikt do Turku nie przyjdzie pracować, lub buntować się przeciw pracy w poradni. W ocenie Dawida Klechy doszło do stworzenia sytuacji, w której mówiono o potrzebie podnoszenia zarobków, ale mało kto mówił o tym, co miałoby się zmienić w kwestii pracy i wykonywania zadań.

Wypowiedzi Dawida Klechy bardzo nie spodobały się Dariuszowi Młynarczykowi. Radny powiatowy mówił wprost, iż Klecha nie powinien mówić takich rzeczy o chirurgach podczas sesji, gdyż przecież nie uczestniczą oni w obradach, nie mają nawet jak odnieść się do jego gorzkich komentarzy.

Co ciekawe, dyrektora szpitala nie miał zamiaru krytykować Marian Mirosław Marczewski. Radny stwierdził, że nie może być tak, że z jednej strony oczekuje się od dyrektora ustabilizowania sytuacji w szpitalu, a z drugiej narzuca mu się coś, z miejsca neguje podejmowane decyzje kadrowe. Zdaniem Marczewskiego, jeśli dyrektor jest przygotowany na dwa tygodnie wstrzymania przyjąć na chirurgii, deklaruje podjęcie wszelkich środków ostrożności w kwestii zapewnienia pomocy ewentualnym pacjentom, to warto dać tym zapewnieniom wiarę. Zaufać, później ewentualnie rozliczać. Marczewski dodał, iż jest w szpitalu dyrektor, który chce prowadzić rozmowy, ma określone wymagania. Jeśli ktoś staje okoniem, to może warto zastanowić się, czemu odchodzący chirurdzy nie doszli z Klechą do porozumienia, czemu nie wzięli udziału w konkursie?

Uczestnicy sesji dowiedzieli się, że tak naprawdę nowa kadra nie będzie taka całkiem nowa. Dwóch chirurgów nawiązało współpracę ze wspomnianą łódzką spółką i tym samym będą oni nadal pracować w Turku. Pojawiło się też pytanie, czy prawdą jest, że reszta odchodzących chirurgów przenosi się do szpitala w Kole. Dawid Klecha przyznał, że też słyszał takie pogłoski, ale pewności nie ma.

AW

Podobne artykuły

Subregion koniński po erze węgla. Co dalej?

Subregion koniński po erze węgla. Co dalej?

29-05-2018
Brudzew: Forum Sołtysów Gmin Powiatu Tureckiego...

Brudzew: Forum Sołtysów Gmin Powiatu Tureckiego 2018

07-02-2018
Wideo: Tworzą nowoczesny oddział ortopedii....

Wideo: Tworzą nowoczesny oddział ortopedii. Kolejne...

22-01-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama