piątek 12 grudnia 2025

Ady, Aleksandra, Dagmary

reklama

Listy do redakcji: Kto tutaj się skompromitował? Na pewno nie Dariusz Młynarczyk

Marta Kiszewska

Listy do redakcji: Kto tutaj się skompromitował? Na pewno nie Dariusz Młynarczyk
 
reklama

Z przykrością obserwuję, jak lokalna debata coraz częściej zamienia się w pole personalnych ataków, zamiast być przestrzenią do rozmowy o realnych problemach mieszkańców.

Ostatnie wpisy radnego Marcina Deruckiego, wymierzone w Dariusza Młynarczyka, to niestety przykład takiego właśnie podejścia. Określenia w stylu „totalna kompromitacja” nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a tym bardziej z merytoryczną dyskusją. To nic innego jak próba poniżenia lidera Platformy Obywatelskiej w Turku. Styl wypowiedzi radnego jedynie podgrzewa emocje i dzieli społeczność.

reklama

Dariusz Młynarczyk, jak każdy lokalny lider i obywatel, ma prawo wyrażać swoje zdanie, krytykować decyzje władz i proponować inne rozwiązania. Na tym właśnie polega demokracja. W swoim tekście Darek nikogo nie obrażał, nikogo nie atakował personalnie. Nazwiska Marcina Deruckiego ani razu nawet nie wymienił.

Treść apeli, które przygotował radny Derucki była nieprecyzyjna. Nie rozumiem dlaczego ich treść skrywano przed radnymi niemal do ostatniej chwili. Jako radni nie otrzymaliśmy ich wraz z innymi materiałami na sesję. Zabrakło czasu na ich głębszą analizę. Dariusz Młynarczyk dzięki swojemu doświadczeniu od razu wychwycił nieścisłości.

Rada miasta nie może uzurpować sobie prawa do wypowiadania się w imieniu całego powiatu, bo najzwyczajniej nie ma do tego mandatu. To jest nieprofesjonalne. I lider PO w Turku ma tutaj całkowicie rację.

Różnica poglądów nie jest wrogością. Możemy się spierać, ale powinniśmy to robić z poszanowaniem godności drugiego człowieka. Szacunek i kultura w debacie publicznej to nie ozdobniki – to fundament samorządowej pracy.

reklama

Jako radni zostaliśmy wybrani, by służyć mieszkańcom. Zamiast szukać konfliktu, szukajmy rozwiązań.

Bo transport publiczny, to temat, który dotyczy tysięcy osób w naszym mieście i powiecie – nie powinien być pretekstem do politycznych przepychanek, lecz impulsem do współpracy ponad podziałami.

Demokracja wymaga rozmowy, otwartości i wzajemnego szacunku. Tego powinniśmy wymagać od innych – i od siebie nawzajem.

Marta Kiszewska
wiceprzewodnicząca
Rady Miejskiej Turku

Ps.

A sugerowanie, że Dariusz Młynarczyk nie popiera przywrócenia połączeń autobusowych do Turku, jest już totalnym nieporozumieniem. Trzeba mieć wiele złej woli, by coś takiego suponować.

źródło: materiał prasowy nadesłany

Redakcja Turek.net.plFB

redakcja@turek.net.pl

787 77 74 72

Podobne artykuły
Miasto kupiło teren pod dworzec autobusowy na...

Miasto kupiło teren pod dworzec autobusowy na Kolskiej Szosie

15 list.
Listy do redakcji: Totalna kompromitacja szefa...

Listy do redakcji: Totalna kompromitacja szefa PO w Turku

5 list.
Odbudowujemy to, co kilkanaście lat temu...

Odbudowujemy to, co kilkanaście lat temu miasto straciło. Miasto chce...

31 paźd.
Listy do redakcji: Komunikacja to nie polityka...

Listy do redakcji: Komunikacja to nie polityka - to obowiązek wobec...

24 paźd.
Listy do redakcji: Komu potrzebna jest...

Listy do redakcji: Komu potrzebna jest komunikacja autobusowa?

22 paźd.
Listy do redakcji: Wykluczenie komunikacyjne:...

Listy do redakcji: Wykluczenie komunikacyjne: Czy samorząd województwa...

21 paźd.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama