wtorek 25 luty 2020

Almy, Cezarego, Jarosława

reklama

Russocice: Budować oczyszczalnię czy słać ścieki do Turku?

Russocice: Budować oczyszczalnię czy słać ścieki do Turku?
 

W lutym mieszkańcy Russocic i przedstawiciele Urzędu Gminy we Władysławowie dyskutowali o tym, gdzie i w jaki sposób stworzyć nową oczyszczalnie ścieków. Jak można było się domyślić, grupie osób niezbyt spodobał się pomysł, by tego typu inwestycja powstała niedaleko ich domostw. Wszelkie wątpliwości miało rozwiać spotkanie ze specjalistą w dziedzinie projektowania nowoczesnych oczyszczalni – Stanisławem Drzewieckim. Odbyło się ono w piątek 10 marca w Domu Rolnika. W jego trakcie pojawiło się zasadnicze pytanie – bardziej opłaca się budowa nowej oczyszczalni czy dogadanie z PGKiM w Turku?

Już podczas poprzedniego spotkania kierownik Gminnego Zakładu Komunalnego Jarosław Szczap wskazywał, że potrzebna jest budowa nowej oczyszczalni, spełniającej wszelkie wymogi. Obecna – zdaniem Jarosława Szczapa – działa na granicy wytrzymałości. Nowa technologia jest niezbędna, by urządzenia udźwignęły podpięcie kolejnych domostw do sieci kanalizacyjnej. Jak zauważył kierownik Szczap, planista wytypował odpowiedni teren, liczący około 4 hektarów. Nie jest oczywiście powiedziane, że cały ten teren miałby być przeznaczony pod oczyszczalnię. Kluczowe są środki zewnętrzne. Są konieczne, ponieważ koszt budowy tego typu oczyszczalni to miliony złotych.

reklama

Stanisław Drzewiecki wyjaśniał, że dziś nikt nie wyobraża sobie życia bez wodociągu, więc w XXI wieku tak samo powinno się traktować kanalizację. Gość spotkania mówił o tym, że ścieki to różnego rodzaju bakterie, substancje szkodliwe, których nie widzimy gołym okiem, ale one istnieją i muszą być należycie utylizowane. Specjalista przyznał, że obecnie istniejąca oczyszczalnia już w momencie swego powstawania, przed ponad 20 laty, nie zasługiwała na pozywane opinie, jednak zdaniem Stanisława Drzewieckiego poprzednie władze gminy nie słuchały krytyki i ją stworzyły.

Stanisław Drzewiecki nie owijał w bawełnę i mówił wprost, że w gminie Władysławów w trybie pilnym należy zająć się opracowaniem koncepcji nowej oczyszczalni i podejść do walki o środki zewnętrzne, gdyż czas konkursów dobiega końca. Będzie można postarać się o pieniądze jeszcze w tym roku, może i w przyszłym, a później trudno już będzie liczyć na duże kwoty wsparcia. Stanisław Drzewiecki ostrzegał uczestników spotkania mówiąc, że jeśli gmina nie zrobi tego teraz, to zostanie w dużym problemem na lata.

Choć Stanisław Drzewiecki tłumaczył, że nowoczesna oczyszczalnia działa tak, że praktycznie nie wydziela zapachów, a procesy przetwarzania ścieków odbywają się w warunkach hermetycznych, to nie wszystkich to przekonało. Jeden z mieszkańców narzekał na to, że stawia się ludzi pod ścianą. Mówi się, że niby od dawna było wiadomo o planach budowy oczyszczalni w pobliżu Russocic, a tymczasem niektórych zaskoczyło to w ostatnich tygodniach. Pojawiły się pytania, dlaczego gmina chce budować oczyszczalnię na gruntach rolniczych nieopodal Russocic, skoro kupiła tanio kilkadziesiąt hektarów gruntów pokopalnianych i można tam zlokalizować inwestycję.

reklama

Poruszona została też kwestia rowu, którym płynęłaby oczyszczona woda. Mieszkańcy mówili o tym, że nie będą czuli się bezpiecznie, gdy obok ich domostwa będzie istniał rów aż kipiący teoretycznie oczyszczoną wodą. W odpowiedzi pojawiła się sugestia, że możliwe jest puszczenie tejże cieczy rurą na odcinku nieopodal domów, by woda powstała z oczyszczonych ścieków dopiero później trafiała do rowu.

Na nieco krytyki pozwolił sobie radny powiatowy. Zdzisław Wojtkowiak mówił o tym, że władze gminy mogły już kilka lat temu załatwić sprawę ścieków. Zdaniem Wojtkowiaka istniała szansa na to, by nie trzeba było budować oczyszczalni, gdyż ścieki przyjąłby Turek. Radny wyliczył, że gmina musiałaby wydać 2,5 mln zł, a o zapewnienie 4,5 mln zł miał zadbać PGKiM. Zdzisław Wojtkowiak zaznaczył, że pomysł niestety porzucono i teraz gmina ma bardzo duży problem. Zdzisław Wojtkowiak dodał, że w Turku planuje się wydać na remont oczyszczalni aż 3 razy więcej, niż wynoszą szacunkowe koszty budowy oczyszczalni o której myśli się – zdaniem Wojtkowiaka – w gminie Władysławów. Argumenty radnego powiatowego nie przekonały wszystkich. Ot chociażby sołtys Russocic zaznaczył, że trzeba budować swoje, a nie patrzeć na Turek i drżeć o to, czy ktoś nie zafunduje mieszkańcom podwyżki.

Wygląda na to, że kolejne spotkanie nieco uspokoiło mieszkańców Russocic. Mają oni swoje obawy i głośno o nich mówią, ale informacja, iż zostaną im przedstawione niebawem różne opcje rozwiązania ściekowego problemu, różne kalkulacje finansowe, została dobrze przyjęta. Rodzi się jednak pytanie, czy gmina Władysławów ma jakiekolwiek realne szanse na walkę o środki zewnętrzne jeszcze w tym roku, skoro dopiero trwają konsultacje z mieszkańcami? Na pewno nadzieją nie napawa fakt, iż na piątkowym spotkaniu – dotyczącym działania podobno jakże priorytetowego – zabrakło wójta, wicewójta, czy też przewodniczącej Rady Gminy.

AW

Podobne artykuły

WOT tworzy odznakę 123. batalionu.

WOT tworzy odznakę 123. batalionu. "Gdzie to...

10-07-2018
NFOŚiGW wesprze modernizacje oczyszczalni...

NFOŚiGW wesprze modernizacje oczyszczalni ścieków w...

20-06-2018
Władysławów: Modlitwą i rapem uczcili 3 Maja

Władysławów: Modlitwą i rapem uczcili 3 Maja

03-05-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama