sobota 15 sierpnia 2020

Marii, napoleona, Stelii

reklama

Nie będzie "Dni Władysławowa"?

Nie będzie
 

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze – mówi znane powiedzenie. Właśnie brak funduszy ma być  powodem zniknięcia z lokalnego kalendarza imprez plenerowej zabawy w gminie Władysławów.

Pytania o los przedsięwzięcia padły podczas piątkowej XX sesji Rady Gminy. Temat ten podniósł Przewodniczący Szczeciński, odwołując się do słów dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury. Krzysztof Owczarek swego czasu w jednym z wywiadów stwierdził, iż GOK nie będzie mógł sfinansować w bieżącym roku nie tylko „Dni Władysławowa”, ale i różnego rodzaju festynów czy też dożynek. Powodowem takiej sytuacji ma być zapewnienie dla GOK-u 115 tysięcy złotych mniej niż w roku ubiegłym. Czarnego scenariusza, nie negował wójt Zając.

reklama

Wersja braku "Dni Władysławowa" mocno zdziwiła Przewodniczącego Rady Gminy. Ten postanowił odwołać się do tego, jakie sumy poszczególne samorządy przeznaczają na działalność swoich jednostek kulturalnych. Jak wskazał Marek Szczeciński, w przypadku Władysławowa jest to kwota 428 tys. zł, podczas gdy w Tuliszkowie wyda się w tym roku ok. 390 tys., w Przykonie ok. 343 tys., czy 280 tys. w Dobrej. Koronnym argumentem w tych rozważaniach miał być Malanów, gdzie na kulturę z budżetu wysupłane będzie 250 tys. złotych. Właśnie ta dysproporcja wydatków, przy jednoczesnej różnicy jakościowej imprez dziwiła Przewodniczącego. – W roku ubiegłym było Kombii, wcześniej Golec uOrkiestra w Malanowie. Ja nie pamiętam, byśmy my tu gościli takich wykonawców – zauważył Marek Szczeciński.

Nieco odmiennej interpretacji przedstawionych cyfr domagał się wójt. Krzysztof Zając zauważył, iż trzeba spojrzeć szerzej na wydatkowanie owych 428 tys. złotych. Jak mówił włodarz gminy, przykładowo biblioteka ogrzewana jest dzięki środkom finansowym GOK. Ponadto orkiestra strażacka także nie funkcjonuje w ramach OSP, ale właśnie przy Gminnym Ośrodku Kultury. Wszystko to pociąga za sobą wydatki. Dodatkowo wójt zauważył, iż tak duże imprezy plenerowe - by mogły dojść do skutku - muszą zapewne otrzymywać w poszczególnych gminach dodatkowe dofinansowanie. Nie bazują więc tylko na dotacjach przekazywanych domom czy ośrodkom kultury.

Jak pokazały piątkowe dysputy samorządowców, mieszkańcy gminy Władysławów nie mogą być spokojni o lokalne wydarzenia kulturalne. Podczas gdy trwa spor o to, czy kwota 428 tys. jest zbyt mała dla zapewnienia sprawnego funkcjonowania GOK, władysławowianom przyjdzie być może w celu poszukiwania rozrywki odwiedzić ościenne gminy.

reklama

AW
 

Podobne artykuły

Nowoczesne rodzicielstwo zastępcze - rozmowa z...

Nowoczesne rodzicielstwo zastępcze - rozmowa z Edytą...

10-07-2019
Zadbamy o szpital, aby szpital zadbał o pacjentów

Zadbamy o szpital, aby szpital zadbał o pacjentów

08-04-2019
Wszystko zaczęło się od psa, który jeździł koleją

Wszystko zaczęło się od psa, który jeździł koleją

31-03-2019

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama