sobota 26 września 2020

Cypriana, Justyny, Łucji

reklama

Studenci wskrzesili Tura

Studenci wskrzesili Tura - Fot. Prywatne materiały projektantów
Fot. Prywatne materiały projektantów 

Podczas gdy w Turku promujemy ser i klimat Mehoffera, w innym rejonie Polski nasz lokalny Tur wkrótce stanie się poważną atrakcją turystyczną. Już niebawem we wrocławskim Zoo będzie można oglądać na jednym z wybiegów wirtualnego zwierza, a to za sprawą pomysłu trójki studentów.

Choć bioinżynieria posuwa się do przodu, to jednak póki co nie ujrzymy żywego symbolu naszego miasta. Wirtualny Tur ma pojawić się we wrocławskim ogrodzie zoologicznym już w kwietniu tego roku. Stanie się tak za sprawą działań  Piotra Szwacha, Łukasza Jercińskiego i Wojciecha Roszkowiaka — studentów informatyki Politechniki Wrocławskiej. Aplikacja pt. „Platforma i zastosowania rozszerzonej rzeczywistości" powstała w ramach pracy dyplomowej trójki panów. Jak informują twórcy wirtualnego zwierzaka, wybór padł na Tura a nie np. na mamuta, gdyż ten jest postrzegany jako typowo polski gatunek.

reklama

Powołany do życia pupil nie będzie byle jakim „bydlęciem”, lecz zwierzakiem z charakterem, posiadającym własne imię — Artur. Sam rodowód owej nazwy jest już nieco skomplikowany — „Ar” dodane do „tur” pochodzi od angielskiego "Augmented Reality".Wirtualna rzeczywistość nakładać będzie na odwiedzających zoo pewne ograniczenia, jednak — jak informują twórcy — i tak pozwalać będzie na wiele. Podobno w grę wchodzi np. pogłaskanie i zrobienie sobie z „futrzakiem” zdjęcia.

Aby ujrzeć zwierzaka, koniecznym będzie np. pojawienie się w zoo z telefonem wyposażonym w kamerę video lub tabletem. Nasze urządzenie powinno być zaopatrzone w darmową aplikację. Dzięki spełnieniu tych wymogów, oglądając wybieg przez „pryzmat” wyświetlacza naszego urządzenia ujrzymy Tura jak żywego. Przy wybiegu powstać ma również info kiosk, umożliwiający obserwowanie wskrzeszonego parzystokopytnego.

Czy podobna techniczna ciekawostka —  o niebo ciekawsza niż stateczny pomnik czy inna ławka —  mogłaby pojawić się w naszym mieście? Zapewne tak. Jak informuje Wojciech Roszkowiak, do uzyskania efektu wirtualnego zwierzęcia potrzebny jest plac 5x5m, skrzynia z pleksi o rozmiarze 1m3 oraz kamera. Oczywiście kluczowe jest stosowne oprogramowanie, ale w kwestii tych szczegółów zatroskane po poprawienie atrakcyjności miasta władze powinny skontaktować się z Politechniką Wrocławską czy tamtejszym Zoo.

reklama

Wirtualny zwierz to również projekt proekologiczny. Dotychczas w Zoo znajdowała się pusta zagroda, która dawała do zrozumienia odwiedzającym, iż za sprawą działań ludzi Tur wymarł i jest nieobecny w polskich lasach. Prace nad projektem nadal trwają, a z czasem Tur Artur będzie dwa razy większy.

AW

Podobne artykuły

Kaczki Średnie: Rolnictwo z Futura Farm to nowe...

Kaczki Średnie: Rolnictwo z Futura Farm to nowe...

05-01-2017
Gimnazjaliści z

Gimnazjaliści z "Jedynki" w British Council w Warszawie

06-05-2016
Zimowy telefon interwencyjny

Zimowy telefon interwencyjny

15-01-2016

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama