piątek 03 kwietnia 2020

Pankracego, Renaty, Ryszarda

reklama

Głosujemy na Klonowskiego!

Głosujemy na Klonowskiego!
 

Jeszcze tylko do 16 lutego można na stronie www.ksiazkiroku.pl głosować na "Ognie Świętego Wita" (w kategorii fantasy) oraz "Tajemnicę Świętego Wormiusa" (kryminał, sensacja, thriller), biorące udział w plebiscycie „Najlepsze książki roku”. Twórcę - na co dzień mieszkającego w podturkowskich Żukach - warto wesprzeć bez dwóch zdań, a wątpliwości niezdecydowanych rozwieje zapewne sam autor, któremu redakcja Turek.net.pl postanowiła oddać głos.

Można powiedzieć, że piszę, odkąd pamiętam. Jeszcze w szkole podstawowej, gdy zostałem zmuszony do przepisywania książek, aby ćwiczyć w ten sposób kaligrafię, tworzyłem własne opowieści, ponieważ przepisywanie tekstu wydało mi się nużące. Jedyna uwaga mojej wspaniałej Pani polonistki, odnosiła się do okropnych błędów interpunkcyjnych, które rzekomo popełniałem, przepisując. Zawsze też wymyślałem historie. Najpierw miały one postać zabaw, z czasem stawały się coraz poważniejszym zaczynem jakiejś tam "twórczości". Pisałem, z ogromną przyjemnością tworząc postacie i miejsca. Były pierwsze próby, opowiadania do zinów, oraz , w dużej mierze, do szuflady. Zapełniałem głowę obrazami w takim samym stopniu, jak półki grzbietami zakurzonych ksiażek. Byłem nagminnym gościem biblioteki, a wybór pożyczonej pozycji zatrwożyłby niejednego szanującego się bibliofila. Potrafiłem czytać 8 książek jednocześnie, różnych tematycznie i objętościowo, często mieszając wątki trzech różnych pozycji. Bezsenne noce wypełniała cicha muzyka i słowa, którymi autorzy wypisali stronice powieści. W pewnym bliżej nie określonym w czasie momencie, podjąłem odważną i nieco lekkomyślną decyzję. Właśnie tego dla siebie pragnę. Zamierzam pisać.

reklama

Cały czas próbowałem przebić mur któregoś z wydawnictw. "Długowiecznik" został wydany, ale wydawnictwo Hapobox splajtowało. I wtedy, jak z chmurki spłynął w moim kierunku mail od Parowskiego z "Nowej Fantastyki". Tak to się zaczęło. Potem była propozycja od wydawnictwa MG i "Tajemnica świętego Wormiusa", a zaraz po pierwszej, dwie następne książki. Ślęczenie nad magisterką o kulcie świętych w kujawskich miastach późnego średniowiecza na coś sie zdało. Były tam pomysły. Była tam cała przeklęta historia, czekająca na napisanie.

O czym są moje książki? O ludziach średniowiecza. O średniowiecznych łajdakach i ladacznicach. O świętości na pokaz i płonących stosach. O karczmach i zamtuzach. Główną bohaterką trylogii jest Miriam. Żydówka, łotrzyca, powabna i niebezpieczna, żyjąca w późnym średniowieczu siksa, która nie daje sobie dmuchać w kaszę. Słowem, kobieta stuprocentowa. Kobieta niemal XXI wieczna. Wychowana we Wrocławskim sierocińcu i na ulicy, potrafi skraść zarówno pocałunek, jak i sakiewkę (często w tym samym momencie). Jej pech polega na tym, że przyciąga same kłopoty. I tak, w "Tajemnicy" wpada w sam środek intrygi, gdy papieski legat, Alfred Ostenwald, przybywa na Kujawy szukać kości tajemniczego, zdjętego z ołtarzy świętego. Relikwiarze tytułowego świętego Wormiusa, rzekomo obdarzone magiczną mocą, są ważne nie tylko dla papiestwa. Szukają ich między innymi Krzyżacy, którzy posyłają swojego litewskiego szpiega, rębajłę i pijaczynę, Piołuna, w pościg za Ostenwaldem. Miriam, uwolniona z miejskiego lochu przez zakonników inowrocławskich, ma do Piołuna dołączyć. Poniewczasie okazuje się, że Litwin nie ma ochoty na towarzystwo dziewki. W niezapomnianej scenie Miriam, udając gierka, spija nic nie podejrzewającego Litwina i wchodzi mu naga, jak ją Jahwe stworzył do wyra. A wszystko rozgrywa się wewnątrz konwentu świątobliwych inowrocławskich Braci Gwiazdowych. I stanowi prolog do prawdziwej, średniowiecznej rozróby.

Trzecia część trylogii wyjdzie jak sądzę w marcu. W następnej, czwartej w serii książce, mam zamiar wysłać Miriam w okolice Turku, Dobrej i Kalisza. Jak zawsze, Miriam sama sprowadza kłopoty na swoją śliczną główkę. Tym razem spotyka się w Poznaniu z samym Albrehtem Hohenzollernem i składa mu oryginalną i niezwykle śmiałą propozycję, którą młody Krzyżak natychmiast skwapliwie odrzuca. Przypadkiem, w trakcie spotkania, dziewczyna odkrywa mapy, które bracia wykradli samemu Mikołajowi Kopernikowi. Owe pechowe zdarzenie sprawia, że dziewka staje się dla Zakonu niewygodnym świadkiem. Uciekając przed wysłannikami Hohenzollerna, młoda Żydówka trafia wraz z rannym towarzyszem, poznanym w  Kruszwicy benedyktyńskim mnichem, do jednej z licznych w tym czasie karczem w Turku. Co dalej? Dużo dalej. Nieprzyjaciele będą jej deptać po piętach, a miejscowa ludność nie ucieszy się na widok poszukiwanej zbrodniarki. W sumie następna książka zapowiada się jako typowa przygodowa powieść drogi. Do Miriam dołączy jej stary towarzysz, janczar, będący obecnie na usługach Diabła Węgliszka, oraz grupa pozytywnie nastawionych do świata i króla polskiego Krzyżaków, pragnących pokrzyżować knowania Albrehta. Hohenzollern bowiem, spokrewniony z królem Zygmuntem, planuje zamach na życie Jagiellona i przejęcie władzy w ogarniętej chaosem Rzeczpospolitej. Aby tego dokonać, sprzymierza się z pewnym niezwykle paskudnym komturem, którego przodek należał do zlikwidowanego przed wiekami zakonu Templariuszy.

reklama

Bohaterowie książki odwiedzą Dobrą z jej przeklętym przez księdza kościółkiem, zwiedzą trochę Poznań i Turek, żeby w końcu trafić na tajne zgromadzenie Zakonu Krzyżackiego, odbywające się w osławionych tunelach, łączących krypty wszystkich kaliskich kościołów. Będzie sporo awantur i sekretów. Wyjaśni się wiele zagadek z pierwszej mojej książki, powstanie kilka nowych. W sam raz, aby zapełnić karty dwóch następnych części kolejnej trylogii.

Ps. Redakcja portalu Turek.net.pl zapewnia, że głos oddany na Jarosława Klonowskiego na pewno nie będzie zmarnowanym. Nie musicie uwierzyć nam na "ładne oczy" - przekonanie o słuszności wyboru utwierdzają chociażby recenzje, które pojawiły się na stronach www.granice.pl, www.matras.pl oraz recenzje-panny-indyviduum.blogspot.com.

Głosujemy na Klonowskiego!

Podobne artykuły

Podpisana umowa na ponad milion złotych

Podpisana umowa na ponad milion złotych

29-06-2017
Wideo: Kolizja drogowa w Laskach

Wideo: Kolizja drogowa w Laskach

30-12-2015
G2 w Teatrze Muzycznym w Łodzi

G2 w Teatrze Muzycznym w Łodzi

13-10-2014

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama