poniedziałek 10 sierpnia 2020

Bianki, Borysa, Wawrzyńca

reklama

Beatbox Battle: Qla po raz drugi najlepszy!

Beatbox Battle: Qla po raz drugi najlepszy! - Foto: Livia Polipowska
Foto: Livia Polipowska 

Beatbox to jeden z elementów kultury hip–hopowej, a jak wiadomo SCABB bez warsztatów i bitwy nie byłby tym samym, dlatego tegoroczna edycja nie obeszła się bez obydwu atrakcji. W arkana tej niezwykle pasjonującej sztuki wprowadził uczestników Jakub „Żurek” Sulkowski.

Choć w tym roku grupa nie liczyła sobie wielu, to nie zraziło ani instruktora, ani warsztatowiczów-  Przyszło parę osób, nie jest ich za dużo, ale przez to jest też lepszy klimat, lepiej się zgraliśmy i prowadzący może nam poświęcić więcej czasu–mówi jeden z uczestników.

reklama

Mimo dużej różnicy wieku między osobami z grupy, zespół doskonale ze sobą współpracuje. Nie ma wywyższania się, patrzenia z góry, jest za to wzajemne wsparcie i przyjazna atmosfera.

Trening oraz systematyczność to podstawa sukcesu. Mówi się, że standardowym czasem dziennych ćwiczeń są cztery godziny. Nasi beatboxerzy pracowali nieco więcej, już od początku tygodnia, wylewali siódme poty, by za pomocą aparatu mowy wydobyć z siebie rozmaite dźwięki, a potem zaprezentować je szerszemu gronu publiczności.


Część z nich nauczyła się dużo nowych dźwięków, które mam nadzieję, że będą jeszcze ćwiczyć i doprowadzą je do stanu, powiedzmy, używalności i użyteczności. Na pewno muszą jeszcze popracować nad wieloma rzeczami, ale to jest tylko kwestia czasu–odpowiada  instruktor Żurek, zapytany o to, jakie postępy poczynili jego uczniowie.

reklama

Jak mówi sam prowadzący, cieszą go sukcesy swoich podopiecznych. Jako samouk widzi potrzebę przekazywania swojej wiedzy, ponieważ ucząc się nie miał możliwości zasięgnięcia profesjonalnej porady. Zaangażowanie młodych oraz możliwość dzielenia się swoim doświadczeniem sprawia mu satysfakcję.

Efekty pracy beatboxerów mogliśmy ocenić podczas piątkowej bitwy Beatbox Battle, która odbyła się w Pubie 21 o godzinie 20:00. Zaczęliśmy kategorią Młody Talent, którą zwyciężył Eryk Banasiak. Następnie czekała nas bitwa Open, a w międzyczasie grał dla przybyłych Mistrz Świata Didżejów IDA 2012 – Steve Nash.

W jury zasiadł Emil "Big - Bo" Hrobot, beatboxer, producent, wice mistrz Polski w Human–Beatbox, a także Radosław Gołębiak i Jakub „Żurek” Sulkowski.

Na imprezę zjechali się muzycy z Łodzi, Lemborka, Konina, Wrocławia, Lubonia. Nie zabrakło także przedstawicieli Turku. Z roku na rok poprzeczka zostaje podniesiona coraz wyżej, dlatego przed jurorami stało nie lada wyzwanie. Po wielu naradach, eliminacjach, jednogłośnie zwycięzcą został Damian Qla Wójcik, który obronił swój tytuł.


Walka była zacięta, aczkolwiek na scenie jak i poza nią między beatboxerami panowała przyjacielska atmosfera. Jak stwierdził sam zwycięzca - Scena a prawdziwe życie, ludzie tego nie potrafią odróżnić. Biorą wszystko ze sceny na poważnie, a tak nie jest.

Livia Polipowska

Podobne artykuły

ALSA: Wieczór pełen magii

ALSA: Wieczór pełen magii

13-08-2018
Już jutro: Co jest prawdą, a co iluzją?

Już jutro: Co jest prawdą, a co iluzją?

11-08-2018
ALSA 2018: To będzie magiczny wieczór

ALSA 2018: To będzie magiczny wieczór

10-08-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama