sobota 15 sierpnia 2020

Marii, napoleona, Stelii

reklama

Wpisowe musi być, bo mleczarze chcą współpracować, ale sprawiedliwie

Wpisowe musi być, bo mleczarze chcą współpracować, ale sprawiedliwie
 

W dniu 17 marca w Kaczkach Średnich odbyło się VIII Walne Zgromadzenie Członków Zrzeszenia Producentów i Dostawców Mleka "MLEKTUR", którego głównym celem jest  reprezentowanie interesów członków w kontaktach z Mleczarnią "TUREK". Emocje podczas spotkania podgrzała dyskusja nad kwestią tego, co zrobić z rolnikami, którzy swego czasu zlekceważyli potrzebę zrzeszenia się, a teraz chcą trafić do Zrzeszenia. Emocje musiały się pojawić, gdyż orędownikiem zmian i jednoczenia się był Edward Kończak, który w „MLEKTURZE” był, ale z niego swego czasu wyszedł.

Słowem wstępu – początki Zrzeszenia Producentów i Dostawców Mleka "MLEKTUR" sięgają 2006 roku. Rejestracji Zrzeszenia w Krajowym Rejestrze Sądowym dokonano w listopadzie 2007 roku, a z kolei w marcu 2008 roku odbyło się pierwsze Walne Zgromadzenie Członków Zrzeszenia. Obecnie w Zrzeszeniu skupionych jest 480 dostawców. Jednocześnie turkowska Mleczarnia ma 820 dostawców, więc jak widać okoliczni hodowcy bydła mlecznego podzielili się na zrzeszonych i niezrzeszonych.

reklama

Sprawa wywołuje emocje, gdyż rolnicy, którzy nie są w „MLEKTURZE”, i tak odnoszą korzyści z racji działań Zrzeszenia. Mleczarnia po prostu nie dzieli dostawców na „tych” i „tamtych”, więc pewne wynegocjowane stawki czy przywileje obejmują obie grupy. Tak więc oto podczas VIII Walnego Zgromadzenia pojawiło się pytanie, na jakich zasadach pozwalać wejść do „MLEKTURA” nowym członkom, którzy przez lata tylko patrzyli, jak od większości ich sąsiadów-mleczarzy pobierane są składki.

Temat zwiększania liczby członków musiał być podjęty, gdyż „MLEKTUR” czekają kolejne negocjacje z Mleczarnią, a wiadomo, że liczniejsze Zrzeszenie będzie mogło „ugrać” więcej. – Jest jedna podstawowa rzecz, o której musimy pamiętać. W 2019 roku kończy nam się umowa z Mleczarnią. Zdajemy sobie sprawę, że na naszych barkach  będzie spoczywało to, jaka będzie ta nowa wynegocjowana umowa. Zdajemy sobie sprawę, że będzie nam łatwiej, jeśli będziemy mieli za sobą wszystkich dostawców i poparcie. Prosimy o dyskusję w tej sprawie – mówił podczas spotkania w Kaczkach Średnich skarbnik Zrzeszenia Producentów i Dostawców Mleka - Karol Płóciennik.

O dyskusję prosił także prezes „MLEKTUR” Krzysztof Przygoński  – Na początku, gdy zawiązało się Zrzeszenie, bardzo duża część dostawców podeszła do tego sceptycznie, że po co to Zrzeszenie i tak dalej, że znów kolejni będą sobie jakieś dietki ustalać (…) Z czasem ten pogląd się zmienił. Teraz jest taki problem. Dotychczasowi członkowie płacili składki parę lat. Jedni mniej, inni więcej, ale zawsze jakieś to pieniądze były. Teraz oto pewna grupa dostawców zauważyła, że ta nasza działalność Zrzeszenia skutkuje na plus i teraz oni w tym momencie wstąpiliby do Zrzeszenia. Mam więc pytanie do was członków, którzy płaciliście przez lata składki. Czy przyjmujemy nowych członków „za friko” czy jednak powinni partycypować w kosztach, w naszej działalności?

Nawoływania do wymiany poglądów nie poszły na marne. Szybko głos zabrał Edward Kończak, któremu nie spodobało się, że dyskusja nad tematem jednoczenia rolników dla wspólnego dobra szybko schodzi na tory wytykania sobie, kto składki płacił, a kto ich nie płacił, bo nie był zrzeszony. – Ja mam pytanie do prezesa Przygońskiego. Jak się pan zapisywał do PSL-u to pan płacił składki jak od początku istnienia PSL-u? (…) Szanowni państwo, za chwilę będziemy mieli czas negocjacji nowej umowy, nowych zasad funkcjonowania dostawcy i mleczarni. Teraz spora część osób niezrzeszonych upatruje szansy w tym, byśmy byli wszyscy razem. Dzisiaj wychodzenie z pomysłami, czy dopłacamy czy nie dopłacamy, to ja uważam, że to jest sztuczne stawianie barier. Muszę jednak przyznać, że działalność Zrzeszenia zaczęła nabierać kolorytu i Zarządowi nie można odmówić inicjatyw. (…) Dziś część niezrzeszona dostawców jest niereprezentowana jeśli chodzi np. o negocjacje cenowe itp. Tymczasem przed nami batalia – apelował Edward Kończak. 

reklama

Choć uczestnicy Walnego Zgromadzenia teoretycznie zdawali sobie sprawę, że więcej zrzeszonych dostawców to silniejszy „MLEKTUR”, to jednak trudno było w wypowiedziach uczestników dyskusji doszukać się pobłażania dla rolników, którzy kiedyś zrzeszać się nie chcieli, a teraz nagle sobie o tej opcji przypomnieli. Dyskutujący wskazywali, że będąc w jakimkolwiek stowarzyszeniu trzeba płacić składki. Mówiono także o tym, że przecież niezrzeszeni i tak korzystają z przywilejów wywalczonych w negocjacjach z Mleczarnią, a jednocześnie żadnych składek do tej pory nie płacili, co jest ewidentną niesprawiedliwością w stosunku do rolników, którym przez lata składki były pobierane.

Gdy na sali poruszany był coraz wyraźniej temat płacenia w jakimś stopniu zaległych składek, sytuację uspokoił Karol Płóciennik. –  Ja tylko sprostuję. My nie mówimy o składkach „do tyłu”. My jako Zarząd prosimy, byście państwo się wypowiedzieli o kwocie wpisowego.

Cackać się z niezrzeszonymi nie miał zamiaru Grzegorz Dzikowski z Będziechowa, znany chociażby z pełnienia funkcji wiceprzewodniczącego rady Gminy Kawęczyn. – To na pewno jest dobry pomysł, by to Zrzeszenie poszerzyć o nowych członków.  Wiadomo, że składek nie będziemy ściągać do tyłu, no ale taki argument, jak przedstawił pan Edward.... Czyli aha, mamy na karku ciążącą sprawę nowej umowy i jakieś inne sprawy, to teraz tak, że jak problemy, to do Zrzeszenia. Później, jak wszystko jakoś przejdzie, to możemy pofolgować. Tak to wygląda z wypowiedzi pana Edwarda – stwierdził Grzegorz Dzikowski proponując, by np. osoby, którym za jakieś dwa lata przypomni się zostać członkiem Zrzeszenia, zapłaciły 300 zł wpisowego na wejściu, a potem tak jak inni uiszczali wszelkie składki.

Choć Edward Kończak przekonywał, że przecież potencjalnym nowym członkom nie chodzi bynajmniej o wysokość wpisowego, bo może ono wynosić i 500 zł, to jednak rozmowom o pieniądzach nie było końca. Przykładowo pewną propozycję miał sekretarz Przemysław Tomczak, który zasugerował, że oszczędności można szukać na pomniejszych rzeczach. Ot chociażby udział w corocznym darmowym pikniku dla dostawców zrzeszonych mógłby być przez jakiś czas płatny dla nowych członków „MLEKTURA”. Z rozbawieniem propozycję tę przyjął Edward Kończak. Rolnik z Wietchinina z jednej strony mówił, że przecież nie o piknik chodzi, ale z drugiej strony wyraził opinię, że za chwilę dojdzie do sytuacji, w której nowym członkom ciut ograniczy się prawa, a to ograniczenie po jakimś czasie być może jeszcze się w jakiejś formie przedłuży i tak to będzie trwać.

Ostatecznie dyskusje zakończyły głosowania nad dwoma projektami uchwał. Pierwszy zakładał, że do zostania nowym członkiem Zrzeszenia wystarczy wniosek. Za taką opcją opowiedziało się jedynie 2 głosujących z około 90 uczestników VIII Walnego Zgromadzenia. Tuż potem ogromna większość obradujących poparła drugi projekt uchwały, który zakłada, że nowi członkowie zapłacą wpisowe – 60 zł, 120 zł lub 240 zł, w zależności od tego, czy rocznie odstawiają do Mleczarni do 50 000 litrów mleka, do 100 000 litrów, czy powyżej 100 000 litrów.

AW

Podobne artykuły

Niepełnosprawni intelektualnie też potrafią -...

Niepełnosprawni intelektualnie też potrafią -...

08-12-2017
MLEKTUR: Obora na kredyt, jałówki też, później...

MLEKTUR: Obora na kredyt, jałówki też, później żal....

09-03-2017
MLEKTUR: Nadoili 75 mln litrów mleka

MLEKTUR: Nadoili 75 mln litrów mleka

09-03-2017

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama