piątek 04 grudnia 2020

Barbary, Hieronima, Krystiana

reklama

Bartosik zaniepokoił Zająca, Golczyńska i Kranc podpadli

Bartosik zaniepokoił Zająca, Golczyńska i Kranc podpadli
 

Jeżeli coś się nie powiedzie przy tej drodze, to władze samorządowe tej gminy mogą pluć sobie w brodę – tak niedawno o postawie włodarzy Władysławowa mówił starosta turecki, odnosząc się do poziomu wkładu finansowego gminy w ewentualne prace na trasie Turek-Władysławów. Do tego typu stwierdzeń Krzysztof Zając odniósł się podczas piątkowych obrad, a jak się okazało swoim zabieganiem o sprawy mieszkańców Zdrojek Lewych piwa nawarzyli sobie Małgorzata Golczyńska i Henryk Kranc.

Kwestia wspomnianej drogi poruszona została podczas XXVII Sesji Rady Gminy Władysławów przez przybyłych na nią radnych powiatowych. Zdzisław Wojtkowiak podziękował wszystkim osobom, które pojawiły się w dniu 26 października na sesji Rady Powiatu. Zdaniem samorządowca, takie działanie było jasnym pokazaniem tego, że wielu ludziom zależy na tej inwestycji. – Inni walczyli o Zdrojki Lewe, jak głosowanie było, to żeście widzieli na własne oczy. Ja wam serdecznie dziękuję. Szkoda, że panowie wójtowie nie mogli przyjechać – mówił radny Wojtkowiak.

Wypowiedź radnego powiatowego wywołała do odpowiedzi włodarza gminy. Ten udowodnił, że zna treść pewnego tekstu (Skapnie nam ze "schetynówek"?), który pojawiał się swego czasu na Turek.net.pl. – Jeden z mieszkańców mnie się pyta, czy ta droga będzie robiona czy nie, bo pan starosta się wypowiedział, że najprawdopodobniej gmina Władysławów się nie załapie. Taka jest wypowiedź pana starosty ze względu na to - tam pisało chyba coś takiego - że niech się w pierś uderzą i tak dalej, ponieważ przeznaczyli za mało pieniędzy – mówił wójt, po czym zacytował zebranym w sali obrad fragment wspomnianego tekstu. Włodarz Władysławowa zapewnił, że bynajmniej nie chodzi mu o żadną złośliwość, lecz po prostu chciałby usłyszeć opinię w tej sprawie radnych powiatowych.

reklama

Zawiłości procesu oceny wniosków składanych na „schetynówki” przybliżyli samorządowcom panowie Trocha i Wojtkowiak. – Faktycznie, z tego co ja jestem zorientowany, jeżeliby było dane przez gminę te 400 000 czy 500 000 zł więcej, to otrzymujemy jeden punkt i przeskakujemy w klasyfikacji wniosków wyżej. Na dzień dzisiejszy nie możemy powiedzieć, że ta droga nie będzie robiona. Jeżeli chodzi o prawdę panie wójcie, to powiem szczerze i z ręką na sercu - tak jak o tę drogę stara się starosta Zbigniew Bartosik, tak nikt. Możecie być z tego zadowoleni – mówił Zdzisław Wojtkowiak. Z kolei Henryk Trocha zauważył, iż gmina Władysławów zadeklarowała 100 000 zł na drogę wiodącą do Turku, podczas gdy Tuliszków na zdecydowanie krótszy odcinek trasy Wrząca-Smaszew daje aż trzy razy więcej czyli 300 000 zł.

Dywagacje na temat wysupłania większych pieniędzy z budżetu gminy skłoniły wójta do pewnych refleksji. – Martwię się o ten samorząd. Zwróćcie państwo uwagę, że oświetlenie dróg powiatowych spadło na nasze barki. Teraz jest przymiarka do oświetlenia dróg wojewódzkich i autostrad, pomału przymiarka na gminy. Oświata spadła na samorząd gminny. Pomoc społeczna spadła na gminy. Następnie ustawa śmieciowa też. Ile ta gmina może wytrzymać? Wszystko idzie w tym kierunku, by zniszczyć gminny samorząd – daleki od jakiegokolwiek optymizmu był Krzysztof Zając.

Pełen uznania dla działań starosty był zdecydowanie przewodniczący Rady Gminy Władysławów. Jak zauważył Marek Szczeciński, nikt racjonalnie myślący i obserwujący toczące się działania nie powinien mieć wątpliwości, że trasa Turek-Władysławów jest dla Zbigniewa Bartosika priorytetem: – Byłem zażenowany postawą niektórych radnych powiatowych, bo ta sesja była pięć dni przed końcem października, kiedy miała zapaść decyzja, czy przejdzie projekt do dalszego etapu. Wchodząc wtedy w projekt Zdrojki Lewe automatycznie uruchamiałby powiat dodatkową inwestycję i to też są koszty. Sam projekt chociażby. (…) W tym momencie ustala się priorytet, a priorytetem finansowym jest droga Turek-Władysławów i wszystko inne wtedy idzie na bok. Jak starczy pieniędzy, róbmy wszystkie inwestycje, ale wiadomo, że coś trzeba posegregować.

reklama

Odwołując się do postawy pewnych radnych powiatowych Henryk Trocha zażartował, iż w sprawie drogi Turek-Władysławów są oni „za, a nawet przeciw”. Nieco mniej łagodny był Józef Szustakowski: – Mam tu znowuż z „Echa Turku” list w sprawie Zdrojek Lewych... Jeżeli ta droga [Turek-Władysławów – przyp. red.] będzie zrobiona - daj Boże żeby była, bo jest potrzebna, żeby to przeszło wszyscy kciuki trzymamy  - to jak ktoś będzie widział panią Golczyńską i pana Kranca na otwarciu tej drogi, to niech im przypomni, niech sobie idą otwierać Zdrojki Lewe. Tam mają więcej możliwości. Trudno. No przyjdą wybory i będą tu poparcia szukać.

AW

Podobne artykuły

Wypadek na trasie Wrząca-Piętno. Opel Astra...

Wypadek na trasie Wrząca-Piętno. Opel Astra wypadł z...

13 lt.
Wrząca: Dachowali i wpadli BMW do lasu....

Wrząca: Dachowali i wpadli BMW do lasu....

06-11-2017
Wrząca: Dachowała na drodze do Piętna

Wrząca: Dachowała na drodze do Piętna

02-10-2017

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama