poniedziałek 19 sierpnia 2019

Emilii, Julinana, Konstancji

reklama

Model, kucharz... Mister?

Wywiad z Sebastianem Chłodnickim, tegorocznym finalistą konkursu Mister Polski

Model, kucharz... Mister?
 

Sebastian Chłodnicki z Turku, tegoroczny finalista konkursu Mister Polski 2016, za kilka dni wybiera się w podróż do Warszawy, gdzie już w najbliższą niedzielę, jako jeden z czternastu pretendentów do tytułu najprzystojniejszego mężczyzny w Polsce, po raz ostatni zawalczy o sympatię widzów. Przed Sebastianem wielka gala finałowa, a po niej, być może ścieżka kariery Mistera. W krótkim wywiadzie opowiedział nam jaki kierunek nadał swemu życiu, co skłoniło go do podjęcia kilku istotnych decyzji oraz jak wyobraża siebie w roli celebryty.

Gracjan Oblizajek: Na pewno zgodzisz się ze mną, że sukces zaczyna się od marzeń. Najczęściej od dziecięcych marzeń. Weźmy choćby lekarzy, strażaków i policjantów - wielu z nich marzyło o tym zawodzie już jako mali chłopcy i małe dziewczynki. Nie wydaję mi się jednak, że jako mały chłopiec pragnąłeś kroczyć po wybiegu i pozować do zdjęć. Czy pamiętasz o czym marzyłeś i kim chciałeś zostać w dzieciństwie?

reklama

Sebastian Chłodnicki: Od zawsze marzyłem, by zostać piłkarzem, grałem w piłkę do 20 roku życia, ale wyeliminowała mnie poważna kontuzja kolana. Cała ta sytuacja miała wpływ na ukształtowanie mojego charakteru, ponieważ w jednym momencie musiałem przestać robić coś, co kochałem.

GO: Nie przez przypadek znalazłeś się w miejscu, w którym obecnie jesteś. Skąd pomysł na zostanie Misterem Polski? Czy chciałeś w pewien sposób dorównać swojej dziewczynie, która jak pamiętamy, walczyła o tytuł Miss Polski 2015?

SCH: Nie. Chciałem udowodnić sobie, ale także innym, że ciężką pracą popartą zaangażowaniem i ambicją, można w niedługim czasie przejść dużą metamorfozę i zacząć spełniać swoje marzenia. Dlatego właśnie zgłosiłem się do konkursu.

reklama

GO: Walcząc o tytuł Mistera Polski musisz dbać o siebie. Na czym najczęściej polegają te starania?

SCH: Oczywiście siłownia, ale nie tylko, bo główną rolę odgrywa dieta, którą zarządza mój brat, ponieważ jest dietetykiem sportowym. Na siłowni jestem codziennie, zdarza się, że robię dwa treningi dziennie - rano biegam, a popołudniu robię trening siłowy. Uważam, że Mister Polski to nie tylko dobry wygląd, ale również cechy charakteru, których nabywałem przez ostatnie miesiące. Jedną z tych cech jest pewność siebie, osiągnąłem ją gdy uświadomiłem sobie, że zostałem doceniony i jestem jednym z 14 finalistów.

GO: Czy kiedykolwiek spotkałeś się z opinią, że przesadnie dbasz o swój wygląd? I czy nieprzyjemne uwagi ze strony hejterów mają wpływ na Twoją samoocenę?

SCH: Oczywiście, spotkałem się z takimi opiniami, ale uważam ze facet powinien o siebie dbać. Jest to jak najbardziej męskie, a złośliwymi opiniami hejterów nie przejmuję się, raczej staram się ich nie czytać.

GO: Czy Twoim zdaniem mężczyźni w Polsce, to mężczyźni zadbani, atrakcyjni, a przede wszystkim wartościowi?

SCH: Uważam, że coraz więcej mężczyzn zaczyna o siebie dbać, co można zauważyć przede wszystkim w większych miastach, gdzie w momencie kiedy wyjdziemy na ulicę, to co trzeci facet dobrze wygląda. Moim zdaniem każdy człowiek ma jakieś wartości, ale niektórzy są po prostu zagubieni i z tego powodu na świecie zdarzają się pewne przykre sytuacje.

GO: Skoro już mówimy o wartościach, co stanowi dla Ciebie najwyższą wartość?

SCH: Zdrowie, rodzina, przyjaciele, ponieważ tych wartości nie da się kupić.

GO: „Każdy moment stracony na oglądanie się wstecz, zatrzymuje nas przed pójściem w przód" – takie zdanie znalazłem na jednym z twoich wpisów na Instagramie. Czy to zdanie, znaczy coś dla Ciebie?

SCH: To jest moje życiowe motto, w życiu cały czas się nim kieruję. Według mnie, nie można patrzeć w przeszłość, żyć błędami, jakie się popełniało. Powinniśmy myśleć o przyszłości i zrobić wszystko, żeby była ona jak najlepsza.

GO: Historia Rafała Maślaka pokazuje, że wychudzony i zakompleksiony chłopak, dzięki systematycznej pracy nad sobą, może zmienić się w dobrze zbudowanego, pewnego siebie mężczyznę. Przyglądając się twojej przeszłości, można doszukać się podobnej historii. Gdybyś mógł w kilku zdaniach opisać siebie z tamtego okresu, to jaki wtedy byłeś?

SCH: Jest pewne podobieństwo, z tym że ja nie byłem wychudzony, byłem bardziej krępy. Byłem też bardzo nieśmiały, zakompleksiony, bez pewności siebie. Być może nie byłem świadomy tych wad, ale gdy zostałem zaproszony na sesję zdjęciową Ozonee, to tam uświadomiono mi, że aby osiągnąć sukces muszę zmienić kilka rzeczy, nie tylko w swoim wyglądzie, ale też powinienem zmienić swoje nastawienie, poniekąd też swój charakter.

GO: Gdybyś miał udzielić kilku rad osobom nieśmiałym, co byś im powiedział?

SCH: Powiedziałbym im, że trzeba wyznaczyć sobie jakiś cel, robić wszystko, żeby do niego dążyć, być wytrwałym, zdeterminowanym oraz otaczać się właściwymi ludźmi, którzy będą nas wspierać i motywować do dalszego rozwoju.

GO: Czy zdarza się, że otrzymujesz od swoich fanów listy, drobne upominki lub niebłahe prezenty? Jeśli tak, to jak je przyjmujesz i czy starasz się w jakiś sposób dotrzeć do ich nadawcy?

SCH: Dostaję bardzo dużo wiadomości, zdarzyły się też różne prezenty, niektóre osoby przysyłają mi fotografie, na których jestem ja i fani którzy zrobili sobie ze mną zdjęcie, otrzymuję także przeróżne maskotki. Staram się odpisywać na większość wiadomości.

GO: Jesteś postrzegany jako mężczyzna przystojny i ambitny, czy nie sądzisz, że po wyjściu z kolegami zaczynają traktować Cię jak wabik na dziewczyny? Czy kiedykolwiek zdarzyła się sytuacja, w której mogłeś tak pomyśleć?

SCH: <śmiech> Nie uważam tak i nigdy nie zdarzyła mi się podobna sytuacja.

GO: Przyznajesz, że gotowanie, to twoja mała pasja. Twierdzisz, że lubisz to robić i podobno nieźle Ci to wychodzi. Czyje opinie w kwestii gotowania są dla Ciebie najważniejsze?

SCH: Najważniejsze dla mnie są opinie mamy, babci i dziewczyny.

GO: Jak oceniasz swoje szanse na zdobycie tegorocznego tytułu Mistera Polski?

SCH: Uważam, że każdy ma takie same szanse. Na pewno wygranie tytułu Mistera Polski jest takim moim małym marzeniem, ale wiem też, że nie tylko moim i każdy z finalistów chciałby wygrać. Mimo, że ludziom z zewnątrz wydaje się że między sobą rywalizujemy, to tak naprawdę złapaliśmy ze sobą fajny kontakt. Wspieramy się i wzajemnie sobie pomagamy.

GO: Niedawno byłeś świadkiem, jak obcy mężczyzna kilkukrotnie kopnął swojego psa. W tamtej chwili przejeżdżałeś autem, ale na widok zaistniałej sytuacji, zatrzymałeś się i zwróciłeś temu mężczyźnie uwagę. Mężczyzna nie przejął się tym wcale, natomiast widok tej przykrej sytuacji bardzo cię poruszył i byłeś gotów do dalszej konfrontacji z tym mężczyzną. Nie zrobiłeś tego, tylko dlatego, że przeszkodziła ci w tym sytuacja na drodze. Twoim zdaniem pies to najwierniejszy przyjaciel człowieka i należy psom pomagać. Wspaniale, że myślisz w ten sposób, ale ta sytuacja mogła być dla ciebie groźna, gdyby mężczyzna agresywnie zareagował na zwrócenie mu uwagi i całkiem realnie mogła zniweczyć twoje obecne plany, burząc dotychczasowe starania. Stawiając na szali własne bezpieczeństwo i dbałość o karierę razem z ewentualnością wybawienia psa z tej przykrej sytuacji, postawiłeś przed sobą trudny wybór. Czy pomyślałeś w ten sposób?

SCH: Widząc tę sytuację, nie myślałem kompletnie o niczym innym, jak tylko wyjść z samochodu i zrobić coś, co uspokoi tego człowieka. Miałem w głowie tylko to. Niestety, sytuacja wyglądała tak, że stałem samochodem na środku jezdni, a za mną trąbiły auta, więc musiałem ruszyć i pojechać dalej. Zawróciłem na najbliższym dogodnym do tego miejscu, lecz tego człowieka już nie było.

GO: Przeżywasz w swoim życiu etap, który zapamiętasz na dobre, ale czy w trakcie swoich dotychczasowych przygód zaliczyłeś jakąkolwiek wpadkę, o której chciałbyś jak najszybciej zapomnieć? A może byłeś świadkiem śmiesznej, bądź krępującej sytuacji z udziałem innych kandydatów na tytuł Mistera?

SCH: Hmm tak, napewno jest to przygoda życia i zapamiętam ją na zawsze. Nie przypominam sobie żadnej wpadki o której chciałbym szybko zapomnieć, ale była fajna sytuacja, kiedy podczas półfinału zostałem wyczytany jako ostatnia osoba, która wystąpi w finale i w tym momencie Kamil Pirog, jeden z finalistów z którym złapałem wspólny język, wyskoczył na środek sceny, podniósł mnie i zaczął mną kręcić w kółko. Bardzo miło wspominam tą sytuację, którą możecie zobaczyć na zdjęciu, które załączam do wywiadu.

GO: Czy cokolwiek stanowi dla Ciebie swego rodzaju talizman? Starasz się w jakiś sposób pomóc swemu szczęściu przed zbliżającą się galą? A może kompletnie nie wierzysz w tego typu przesłania?

SCH: Nie wierze w tego typu przesłania, chciałbym jedynie, żeby ciężka praca, jaką wykonałem przez ostatni rok, została doceniona.

GO: Przypuśćmy, że zostaniesz Misterem Polski 2016, jak widzisz siebie w tej roli?

SCH: Na pewno byłbym w tym momencie najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, ponieważ jest to moim małym marzeniem. Jako Mister Polski 2016 chciałbym dalej rozwijać się jako człowiek, rozwijać swoje pasje i marzenia, między innymi gotowanie i podróżowanie. Chciałbym też organizować różne spotkania z fanami, gdzie motywowałbym ich moją historią, udowodniając im, że pracą, poświęceniem i dążeniem do wyznaczonego celu można spełniać swoje marzenia.

Dziękuję za rozmowę i życzymy powodzenia podczas gali finałowej w niedzielę.

Uwaga! Finałową galę Mister Polski 2016 z udziałem Sebastiana, będziecie mogli obejrzeć na żywo na łamach naszego portalu w niedzielę 6 listopada o godz. 19:45

Podobne artykuły

Loteria fantowa, pokazy, konkursy i regionalne...

Loteria fantowa, pokazy, konkursy i regionalne...

14 lip.
Powitali Lato na Osiedlu Wyzwolenia

Powitali Lato na Osiedlu Wyzwolenia

16 czerw.
Sukces ucznia G2 w OTWP

Sukces ucznia G2 w OTWP "Młodzież zapobiega pożarom"

23-01-2017

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama