sobota 24 stycznia 2026

Felicji, Roberta, Sławy

reklama

Co dalej z tym PKSem? /Dariusz Młynarczyk

Co dalej z tym PKSem? /Dariusz Młynarczyk
 
reklama

Jednym z głównych celów Platformy Obywatelskiej jest decentralizacja państwa rozumiana jako przekazywanie uprawnień i kompetencji samorządom. W takie postrzeganie decentralizacji wpisuje się propozycja komunalizacji turkowskiego PKS. Zgodnie z założeniami Planu Prywatyzacji na lata 2008-2011 Ministerstwo Skarbu Państwa w całym kraju proponuje samorządom nieodpłatne przejęcie PKSów. Z jednej strony marchewka w postaci bezpłatnego przekazania wielomilionowego majątku, a z drugiej wzięcie pełnej odpowiedzialności za nierentowne przedsiębiorstwa. W skali kraju odzew ze strony samorządów jest w takiej sytuacji bardzo umiarkowany.

Stryczniewicz (PO) – samorząd to nie przedsiębiorca
Janusz Stryczniewicz nie bez racji zauważa, że samorząd nie jest powołany do prowadzenia działalności gospodarczej. W tym zakresie lepiej się sprawdza prywatny podmiot, który jest najczęściej bardziej efektywny i operatywny. Przestrzega również przed syndromem PGKiM. Objęcie przez Miasto 100% akcji PKSu spowoduje nieustanne ukryte dotowanie tej firmy z budżetu, kosztem szukania niezbędnych oszczędności. Radny PO zastrzega jednocześnie, że jeżeli z przyczyn społecznych zajdzie konieczność utrzymania niektórych linii komunikacji miejskiej, to samorząd może uchwalić dofinansowanie do konkretnej linii lub do biletów kupowanych np. przez uczniów. Takie rozwiązanie byłoby bardziej przejrzyste i tańsze dla społeczności Turku.

Liderzy PiS/TS – bierzemy!
Zupełnie inaczej do problemu podchodzą burmistrz ze starostą. Pośpiech w jakim publicznie zadeklarowali, że chcą przejąć PKS, zaskakuje i budzi poważne obawy. Obaj nie są władni jednoosobowo podjąć takiej decyzji. Muszą uzyskać zgodę radnych. Co prawda Pan Burmistrz zorganizował coś na kształt para konsultacji , ale sposób i forma ich przeprowadzenia świadczyła, że nieważna była opinia rajców, ale sam fakt ich odfajkowania. Na marginesie warto odnotować, że na to spotkanie radni opozycji stawili się w komplecie, a radnych PiS/TS było zaledwie czterech!

Wydaje się, że Zdzisław Czapla jak i Ryszard Bartosik postrzegają PKS wyłącznie jako łup polityczny. W końcu do obsadzenia będą nowe stołki w radzie nadzorczej oraz w zarządzie. Już na nieoficjalnej giełdzie kandydatów pojawiła się kandydatura Krzysztofa Sobczaka, który po rozłożeniu TURa Turek miałby być rzucony na odcinek do PKSu. Zaskakuje metamorfoza starosty, który komunalizację ZOZu odsądzał od czci i wiary, a do komunalizacji PKSu aż przebiera nogami. Jak zwykle nie zaprezentował swoich pomysłów na przyszłość, co nie przeszkadza mu w wywołaniu innych do głosu. Różnica polega jednak na tym, że to na staroście ciążą ustawowe obowiązki rozwiązywania problemów samorządu i nikt go z tych obowiązków nie zwolni. Starosta nie przedstawił dotąd ani swojej wizji powiatu, ani pomysłów na szpital czy powiatową oświatę, ani sposobu wykorzystania kontrowersyjnego 10-milionowego kredytu drogowego, ani pomysłu co dalej z PKSem.

Jak zjeść ciastko i nadal je mieć
Turkowski PKS jest spółką nierentowną, którą czeka spory wysiłek inwestycyjny w modernizację i wymianę taboru samochodowego. Spółka dysponuje jednocześnie atrakcyjnymi nieruchomościami, zlokalizowanymi w centrum miasta przy drodze wojewódzkiej, które jak się wydaje nie są niezbędne do dalszego jej funkcjonowania. Spółka dysponuje również nieźle wyposażoną stacją serwisową oraz nowoczesną stacją paliw. I to są dodatkowe bonusy, na które łakomym kąskiem spoglądają burmistrz ze starostą.

Czy istnieje kompromis między bardzo racjonalnym i zdroworozsądkowym podejściem Janusza Stryczniewicza a etatystycznym postrzeganiem PKSu przez liderów PiS/TS? Jeżeli Miasto miałoby przyjąć propozycję Ministra Skarbu Państwa i przejąć PKS, to powinno dopilnować, by przychody z ewentualnej sprzedaży części zbędnych nieruchomości zostały przeznaczone na inwestycje w tabor samochodowy. Po takim zabiegu powinno czym prędzej poszukać strategicznego inwestora dla Spółki. Miasto po wzmocnieniu PKSu sprzedając większościowy pakiet akcji mogłoby zrobić niezły interes, nie ingerując bezpośrednio w wolny rynek przewozów osobowych. Przykładem takiego rozwiązania może być Kalisz, w którym funkcjonują Kaliskie Linie Autobusowe gdzie udziałowcami są miasto Kalisz oraz brytyjska firma. Pytanie tylko czy znalazłby się przedsiębiorca chcący inwestować w Turku, w którym klimatu dla inwestorów nie ma w ogóle. Kłania się tutaj krótkowzroczna polityka Pana Burmistrza i jego coroczne podwyżki podatku od nieruchomości i podatku od środków transportowych.

reklama

źródło: Dariusz Młynarczyk / mlynarczyk.net.pl

Redakcja Turek.net.plFB

redakcja@turek.net.pl

787 77 74 72

Podobne artykuły
Gmina Malanów zakończyła prace...

Gmina Malanów zakończyła prace konserwatorskie. Kościół, dzwonnica...

z wczoraj
Dawid Jóźwiak Trenerem Roku Wielkopolski...

Dawid Jóźwiak Trenerem Roku Wielkopolski 2025. Szkoleniowiec Orła...

z wczoraj
Młodzi szczypiorniści z SP 5 najlepsi w...

Młodzi szczypiorniści z SP 5 najlepsi w powiecie. Mistrzostwa Powiatu...

z wczoraj
Mefedron i marihuana ujawnione przy 42-latku....

Mefedron i marihuana ujawnione przy 42-latku. Policja dokonała...

22 st.
Ambro Logistics w gronie najlepszych. Firma z...

Ambro Logistics w gronie najlepszych. Firma z Przykony z nagrodą...

22 st.
Próba zapłaty fałszywym banknotem.19-latek...

Próba zapłaty fałszywym banknotem.19-latek zatrzymany na stacji paliw

22 st.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama