sobota 08 sierpnia 2020

Izy, Rajmunda, Seweryna

reklama

To szczęście, że jest nam dziś ciepło

To szczęście, że jest nam dziś ciepło - foto: freeimages.com / Dariusz Rompa
foto: freeimages.com / Dariusz Rompa 

W minionym tygodniu na stronach portalu Turek.net.pl oraz łamach tygodnika Echo Turku pojawił się list byłego długoletniego Zastępcy Burmistrza ds. Gospodarczych, Tadeusza Czerwińskiego, w którym opisana została historia pozyskania nowego źródła ciepła dla mieszkańców Turku, ale też dla lokalnych przedsiębiorców i jednostek samorządowych. Po jego przeczytaniu mogę powiedzieć jedno: to cud, że tysiącom mieszkańców nie jest teraz zimno.

Brak wyobraźni poprzednich władz mógł doprowadzić do katastrofy

W swoim liście Tadeusz Czerwiński, zastępca jeszcze za czasów Zdzisława Czapli, przedstawił historię „walki o ciepło” ze swojej perspektywy. Były wiceburmistrz świadomie użył tych słów, gdyż postawienie i uruchomienie ciepłowni w 3 lata (wliczając proces wyboru wykonawcy) była dosłowną walką. Z czasem oraz okolicznościami.

reklama

Najbardziej zatrważającym fragmentem przedstawionym przez Czerwińskiego jest fragment, w którym ukazany jest brak roztropności, brak jakiejkolwiek umiejętności planowania najbliżej przyszłości przez Zdzisława Czaplę. Na ostatniej sesji Rady Miasta minionej kadencji (październik 2014 r.) Czapla uspokajał: „miasto przygotowane jest na wszystkie warianty jakie mogą się zdarzyć. Odbyły się rozmowy z wieloma przedsiębiorcami, którzy są gotowi instalować źródło ciepła na terenie miasta.” Jak się potem okazało, tylko jedna firma była zainteresowana budową nowego źródła ciepła dla Turku.

Przejrzałem protokół ze wspomnianej sesji. Gdyby nie tragiczna perspektywa braku ciepła w mieszkaniach tysięcy mieszkańców, przedszkolach i przedsiębiorstwach, to uznałbym, że byłe władze stroiły sobie z mieszkańców żarty. Na przykład radny Marian Marczewski, były przewodniczący Komisji Rewizyjnej, zamiast cały czas kontrolować poczynania Czapli ws. zapewniania turkowianom ciepła, mówił, że ogłoszony w 2014 przez PGKiM przetarg to „bardzo dobry ruch dlatego, że uświadomił Zarządowi PAK, że może mieć konkurenta”. Albo że „następnemu samorządowi zostawia się w spadku dobre dokumenty, opracowania, dobrą pozycję wyjściową do tego, żeby uspokoić trochę nastroje w mieście co do zaopatrzenia w ciepło i ciepłą wodę.” Czy tylko o to w tym chodziło? O uspokojenie nastrojów przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi? A gdzie myślenie o przyszłości miasta?

Zawodna pamięć ludzi z TS

W świetle powyższego to cud, że PGKiM oraz nowe władze miejskie doprowadziły do tego, że dziś duża część mieszkańców, przedsiębiorcy oraz jednostki samorządowe, mogą pracować w cieple. Zaraz po wyborach, podczas rozstrzygania pierwszego przetargu „na ciepło”, wyszło, że nie było wielu chętnych na dostarczanie ciepła. A co na to panowie Czapla i Marczewski?

reklama

Właściwie tylko dzięki zainteresowaniu niemieckiej spółki GETEC możemy dziś funkcjonować w cywilizowanych warunkach. Boję się pomyśleć co by było, jakby Turkiem rządził Czapla, człowiek który obecnie lansuje tezę o wodach geotermalnych pod miastem, gdzie jeden odwiert kosztuje naprawdę grube pieniądze.

Na koniec przypomnijmy co Zdzisław Czapla mówił w obecności 21 radnych o cenie ciepła z nowego źródła (treść z protokołu z sesji, pisownia oryginalna): „Jeśli chodzi o kryterium cenowe to w przetargu jest jedyne, chodzi o to, żeby cena była bliska ceny obecnej. Ponadto w przetargu bierze się pod uwagę ceny przyszłe, ponieważ kontrakt miałby być zawarty na okres 30 lat. Wiadomo, że za każdym razem prezes urzędu regulacji energetyki zatwierdza zgodnie z rozporządzeniem wydanym na podstawie ustawy wysokość cen m.in. energii cieplnej. Jest zawarte zabezpieczenie, żeby przyrost nie był większy od średniego przyrostu w Polsce.”

Dalej Czapla mówi, że: [...] miasto jest przygotowane na każde rozwiązanie i mieszkańcy mogą być spokojni jeżeli chodzi o zaopatrzenie w ciepło i jeżeli przyrost ceny będzie, to nie będzie to istotny przyrost co do ceny, która jest w chwili obecnej.”

Słyszeli to radni Groblica, Kacprzak, Wielogórski. Ci sami, którzy teraz pod płaszczem Zarządu Miejskiego TS, wraz ze Zdzisławem Czaplą, dziś cynicznie zapytują: „Od kogo zależy cena ciepła w Turku?”. Czy zatem ci radni oraz były burmistrz słabują na umyśle? Czy może mają bardzo krótką pamięć? A może uważają, że mieszkańcy zdążyli zapomnieć?

Tomasz Michalak

Podobne artykuły

Ogrzewanie domu tańsze i efektywniejsze? To...

Ogrzewanie domu tańsze i efektywniejsze? To możliwe!

16 st.
PGKiM wstrzymuje dostawy ciepłej wody. Awaria w...

PGKiM wstrzymuje dostawy ciepłej wody. Awaria w...

17-09-2019
Turkowska ciepłownia uroczyście otwarta

Turkowska ciepłownia uroczyście otwarta

25-05-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama