Czy Doda burmistrzowi zdrowia doda?/Marian Mirosław Marczewski

Skomplikowana operacja stawu skokowego wyłączyła mnie z jakiejkolwiek aktywności. Przechodzę katusze. Ja człowiek żywotny, aktywny, zostałem kompletnie unieruchomiony. Ból, niecierpliwość, rozdrażnienie i okresowa apatia to uczucia, które codziennie mi towarzyszą. Ale stan w jakim się obecnie znajduję skłania też do różnych refleksji. Spojrzenie na świat z wózka na którym się aktualnie poruszam jest całkowicie inne niż zdrowego człowieka - uczy pokory. Z tej perspektywy widać ile cierpień, nieszczęść jest udziałem ludzi, którzy obłożnie chorują, przechodzą skomplikowane operacje, są miesiącami unieruchomieni. Wtedy też wydawałoby się prozaiczne życzenia - zdrowia, zdrowia, zdrowia składane nam z różnych okazji nabierają innego znaczenia. To także czas, gdy niezwykle doceniamy lekarzy, pielęgniarki. Wystraszeni, zestresowani patrzymy im głęboko w oczy. Chcemy usłyszeć - nie jest źle, damy sobie z tym radę, lub no widzi pan wszystko dobrze poszło. No ale dość o tym.
Pakosa wakacje za jeden uśmiech i samorządowe pieniądze?
Jak Pan widzi pozbierałem się trochę i w ramach terapii chcę skomentować kilka bulwersujących spraw, które mają miejsce w Turku. Pierwsze to kwestia interpretacji, które my radni opozycji składamy do burmistrza Czapli w imieniu mieszkańców Turku. Burmistrz zgodnie ze Statutem Miasta ma 21 dni aby udzielić nam odpowiedzi na piśmie. Czapla kpi sobie z radnych opozycji. Udziela odpowiedzi w sposób lekceważący, wielokrotnie niczego nie wyjaśniając. Stan ten akceptuje przewodniczący Zielony, który zamiast być przewodniczącym wszystkich radnych jest, tak wynika z jego postawy, przewodniczącym Czapli i radnych PiS oraz Towarzystwa Samorządowego. Ostatnio drastycznym przykładem tego stanu rzeczy jest interpelacja, którą wspólnie z radnym Andrzejem Kwiatkowskim złożyłem w sprawie dyrektora OSiR - Pakosa. Uzyskaliśmy otóż informację, że Pakos w 2008 i 2009 r. na obóz sportowy, który organizował z pieniędzy Urzędu Miasta ( czyli naszych podatników ) zabrał nieodpłatnie córkę, żonę a w 2009 także syna. Są nawet zdjęcia dokumentujące całą sytuację. Pomimo, że od daty złożenia interpelacji minęło już 3 miesiące nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Dwukrotnie w tej sprawie rozmawiałem z burmistrzem Mękarskim, obiecywał natychmiastową odpowiedź. Interweniował też radny Kwiatkowski, bez rezultatu. Co burmistrz chce przed nami ukryć. Czy to nie totalnie lekceważenie mieszkańców, zainteresowanych wyjaśnieniem tej sprawy. Czy odwlekanie odpowiedzi to nie danie czasu Pakosowi na "zgromadzenie" rachunków. Sprawdzimy i to. Nie odpuścimy.
Doda - lekarstwo dla burmistrza?
Kolejna bulwersująca sprawa. W budżecie miasta nie ma ani grosza na wiele niezbędnych inwestycji i remontów. Nie ma mowy o dalszej modernizacji stadionu, remoncie basenu i zaplecza na ul. Armii Krajowej, remontach i ociepleniu bloków, budowie mieszkań socjalnych, remontach wielu ulic, chodników oraz wielu, wielu innych. Tak więc na nic nie ma pieniędzy, ale znalazło się nagle dodatkowe 230 tys. zł na tzw. "imprezy ogólno miejskie". Pan Czapla zaproponował zmianę w budżecie a wierni mu radni PiS i Towarzystwa Samorządowego kwotę tę "przyklepali". Drodzy Turkowianie. W tym roku wybory więc pan Czapla postanowił za nasze pieniądze - które mogły być sensowniej wydane - uszczęśliwić nas różnymi imprezami na których będzie "brylował". Wtajemniczeni mówią, że sprowadzi Dodę. Czyżby poszedł za przykładem Prezydenta Kaczyńskiego, który na Balu Dziennikarzy w Warszawie pozował z Dodą do zdjęć. Panie Czapla panu nawet Doda nie pomoże ( tak samo jak zresztą Kaczyńskiemu ). Mam nadzieję, że Turkowianie zapamiętają jak marnotrawi się nasze pieniądze. W "Echo Turku" Czapla straszy prywatnych właścicieli nieruchomości, że będą karani jeśli nie usuną błota, śniegu czy lodu sprzed swoich posesji. Panie Czapla prywatni właściciele w zdecydowanej większości wywiązują się z tego obowiązku. W pierwszej kolejności Policja powinna ukarać pana kolegę -Adrzejewskiego z PGKiM. To ulice, place i chodniki będące w administracji miasta są najbardziej zaśnieżone i mieszkańcy nie mogą się poruszać a pojazdy parkować.
Panisko burmistrz nie załapie za łopatę
A tak przy okazji. Panie burmistrzu osobiście widziałem jak przed pana posesją i pańskiej córki w pocie czoła odrzucał śnieg pracownik PGKiM. Sytuacja taka miała miejsce kilka razy. Odśnieżał także wasze podwórka z dojściem do domów. Jesienią ten sam człowiek grabił liście i wydmuchiwał je specjalnym urządzeniem. Z jakiej to racji wykorzystuje Pan na prywatnej posesji i wokół niej, pracownika PGKiM - firmy panu podległej. Proszę się z tego wytłumaczyć mieszkańcom Turku. Ja służę datami i nazwiskiem tego pracownika. To jest dopiero skandal. Panisko Czapla osobiście nie chwyta za łopatę - ma pracownika PGKiM.
A co powie Pawlic?
Szanowny Panie Redaktorze
Zadumałem się nad tekstem pana Kryspina Pawlica na temat PKS Turek. Trudno się nie zgodzić z pytaniami jakie stawia i zastrzeżeniami jakie zgłasza. Wszystko to podnosiłem wcześniej na sesji i specjalnym spotkaniu w sprawie PKS z burmistrzem Czaplą. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na te pytania. Czapla jak zawsze wie wszystko najlepiej. Wtóruje mu zresztą wierny giermek Bartosik, który nawet przy J.Kaczyńskim wychwalał Czaplę "pod niebiosa". Źle się dzieje w PiS jeżeli Bartosik zajmuje inne stanowisko niż Pawlic - prominentny i inteligentny członek władz powiatowych tej partii. Widać też wyraźnie, że Bartosik promuje Czaplę i nie wyobraża sobie innego niż on kandydata na burmistrza. Odwdzięcza mu się w ten sposób za "zrobienie" go przez Czaplę starostą. Czyżby Czapla z woli Bartosika miał zostać kandydatem PiS na burmistrza. Czy też będzie kandydatem Towarzystwa Samorządowego a PiS wystawi przeciwko niemu mało znaczącego figuranta. A co na to pan Pawlic który, chyba poważnie traktuje swoje kandydowanie na burmistrza Turku. Takich pytań będzie się pojawiać coraz więcej. A odpowiedzi na nie będą równie ciekawe, co same pytania.
Marian Mirosław Marczewski









