sobota 24 stycznia 2026

Felicji, Roberta, Sławy

reklama

Magistrackie zapiski: Dupniak radnego Antosika/Tadeusz Czerwiński

Magistrackie zapiski: Dupniak radnego Antosika/Tadeusz Czerwiński
Nakłady inwestycyjne w budżetach Turku w latach 1998-2011 
reklama

W nie tak odległych czasach modna była pewna gra towarzyska. Zasady jej były trywialnie proste i zrozumiałe nawet dla średnio inteligentnego gracza. Ustawiało się delikwenta w taki sposób, aby nie widział kto zbliża się do jego zadka i waliło z całych sił w wypiętą część ciała. Zadaniem zaś „klepniętego” było wskazać osobnika, który obdarzył go przed chwilą wspomnianym uderzeniem. Ubaw był niesamowity w szczególności w przypadku, kiedy obolały delikwent nie wskazał prawidłowo osoby klepiącej, bądź też rozbawione towarzystwo solidarnie skłamało co do autora zadającego razy. Gra nazywana jest po chłopsku dupniakiem, a dla bardziej wysublimowanego ucha określono ją mianem salonowca. Skojarzenie z dupniakiem nasunęło mi się podczas ostatniej grudniowej sesji Rady Miejskiej, kiedy to radni głosami rządzącej opozycji odłożyli na 4 tygodnie kwestię uchwalenia budżetu miasta na rok 2011. Odłożyli, bo radny Antosik zaproponował burmistrzowi zabawę w dupniaka, radny Marczewski wspomniał, że pograć można na jakimś nieformalnym spotkaniu (wspominał coś o Kenii), a przewodniczący Pańczyk zarządził głosowanie i… odłożenie ważnego dla miasta tematu budżetu stało się faktem.

JAKI JEST TO BUDŻET?

Budżet na rok 2011 jest bardzo dobrym budżetem, ale jest też budżetem piekielnie trudnym do zrealizowania. Na załączonym wykresie przedstawiam nakłady inwestycyjne w budżetach Turku w latach 1998 – 2011. Pierwszy z roku 1998 to budżet autorstwa nieżyjącego już burmistrza Nowaka. Budżety z lat 1999 – 2002 (kolor czerwony) to budżety autorstwa ekipy burmistrza Marczewskiego. Ostatnie 9 budżetów (kolor zielony) są autorstwem burmistrza Czapli. Mam osobistą satysfakcję, że w opracowaniu tych ostatnich uczestniczyłem. Dynamiczny, ponad 80 % wzrost nakładów inwestycyjnych (do roku poprzedniego) jest faktem. Tylko w ciągu jednego roku 2011 zrobimy 2 razy więcej niż Marczewski przez całą swoją kadencję. Możliwość zaproponowania tak rozwojowego budżetu, to efekt olbrzymiej pracy, jaką wykonaliśmy pozyskując potężną porcję środków zewnętrznych. A zaczynaliśmy niemalże od zera. Przypomnę niewygodną dziś dla radnego Marczewskiego sprawę opracowania dokumentacji na inwestycje współfinansowane ze środków unijnych. W 2003 i 2004 roku nie mogliśmy aplikować o środki z tzw. ZPORR-u bowiem Marczewski NIE ZOSTAWIŁ ANI JEDNEJ DOKUMENTACJI, NIE PRZYGOTOWAŁ ANI JEDNEJ INWESTYCJI, którą można by było współfinansować ze środków unijnych. Widać to na wykresie. W latach 2003 -2005 nakłady na inwestycje nie mogły być większe, ponieważ Marczewski i jego ludzie pozostawili puste szafy. Ogłosiliśmy przetargi na opracowanie dokumentacji, uzyskaliśmy stosowne pozwolenia, wygraliśmy kilka konkursów umożliwiających realizację inwestycji wspieranych pieniędzmi z UE. Zdobyliśmy też kilka (kilkanaście) dotacji zewnętrznych ze środków krajowych. Pozwoliło to nam zaproponować radnym NAJLEPSZY w historii miasta budżet na rok 2011. Aż 42,5 mln złotych przeznaczamy w nich na inwestycje. W roku 2012 będzie podobna sytuacja.

reklama

DLACZEGO JEST TO BUDŻET TRUDNY?

Filozofię konstrukcji budżetu na rok 2011 można ująć w kilku punktach:

  • sztywne wydatki okrojone do maksimum (oświata, sport, administracja, kultura, remonty),
  • inwestycje rozpoczęte współfinansowane ze środków UE,
  • inwestycje, na które zdołaliśmy uzyskać dofinansowanie ze środków zewnętrznych (drogi na Muchlinie – 3 mln zł, termomodernizacja basenu krytego).

Mimo zaciskania pasa była konieczność sfinansowania niedoboru poprzez planowaną emisję 14 mln zł obligacji. Określone w budżecie parametry ekonomiczne przyjęte zostały na podstawie prognoz krajowych. Te prognozy wzbogacone naszą wiedzą o zachodzących w lokalnej społeczności procesach społeczno-ekonomicznych legły u podstaw przyjętego w budżecie poziomu wpływu środków. A co będzie, jeśli nastąpi pogorszenie koniunktury gospodarczej? Mniejsze wpływy z podatków, większe wydatki socjalne, konieczność cięć i ograniczeń. Dodatkowa trudność to prowadzenie inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych. Są to bardzo trudne inwestycje, a skomplikowany sposób rozliczenia każdym, najmniejszym nawet błędem obciąża finansowo beneficjenta środków, czyli nas. Oświata ze swoimi problemami, coraz większe oczekiwania społeczne uzupełniają niezbyt różowy obraz naszej samorządowej przyszłości. Trzeba to jasno powiedzieć: jesteśmy przygotowani na turbulencje w gospodarce, nie jesteśmy natomiast przygotowani na jej katastrofę. Są oczywiście także pozytywny. Jednym z nich jest na pewno zaawansowany proces budowy w Tureckiej Strefie Inwestycyjnej dwóch firm: AWAS i SOLAR. Obydwie firmy otrzymały wsparcie finansowe ze środków unijnych i do końca 2011 r. stworzą ok. 75 miejsc pracy.

CZY JEST NAM POTRZEBNY BUDŻET UCHWALONY PRZEZ RADĘ?

Wielokrotnie zadawano mi to pytanie w przeciągu ostatnich 4 tygodni. Odpowiedź jest w ścisłej relacji z celami, jakie ten samorząd przed sobą postawi.

Odpowiedź NIE oznacza, że:

  • kadencja 2010-2014 będzie to kadencja dryfu,
  • przez najbliższe 4 lata będziemy realizować inwestycje, które już rozpoczęliśmy i te, które zostały wskazane do realizacji przez poprzednią radę w formie tzw. uchwał zobowiązaniowych,
  • pod koniec bieżącej kadencji nastąpi gwałtowny spadek nakładów na inwestycje z powodu braku środków zewnętrznych i braku dokumentacji wykonawczej,
  • samorząd kadencji 2014 – 2018 wejdzie w następny okres współfinansowania projektów ze środków unijnych kompletnie nieprzygotowany. Nastąpi RECYDYWA lat 2003 - 2005,
  • będzie goło i wesoło.

Odpowiedź TAK będzie kojarzona z:

  • wykorzystaniem oszczędności poprzetargowych na wykonanie dokumentacji inwestycji planowanych w latach 2013 – 2018,
  • możliwością skorzystania z pieniędzy przeznaczonych na wsparcie samorządów w drugim okresie finansowej pomocy z UE,
  • samorząd 2014-2018 zacznie dynamicznie realizować swoje zadania już od początku kadencji,
  • być może będzie goło, być może będzie wesoło, ale na pewno będzie ODPOWIEDZIALNIE.

Prace nad uchwaleniem budżetu przebiegały wg przyjętej przez radę procedury. Radni rządzącej opozycji mieli wystarczająco czasu na zapoznanie się z budżetem złożonym w radzie już 15 listopada 2010 r. Każdy z radnych uczestniczył w przynajmniej dwóch komisjach, na których omawiany był budżet. Odpowiedzieliśmy na wszystkie pytania i wątpliwości. Wychodziliśmy ze spotkań z radnymi z głębokim przekonaniem, że z budżetem wszystko jest w porządku. Dlatego propozycja radnego Antosika, aby burmistrzowi wymierzyć (tak dla zasady) przyzwoitego klapsa niemile zaskoczyła nas wszystkich. O tym, że była pozbawiona racjonalnych przesłanek niech świadczy fakt, że radni od grudniowej sesji nie spotkali się ani razu w sprawie budżetu.

Klaps radnego Antosika wywołał jednak pewne nieodwracalne konsekwencje dla naszego samorządu. W kampanii wyborczej przedstawiłem zamierzenia, którymi będziemy zajmowali się w latach 2011-2012. Dzisiaj muszę owe zamierzenia skorygować. Czynię to niechętnie ponieważ:

  • pilne prace związane ze zjawiskiem zalewania wodami deszczowymi i gruntowymi domostw położonych przy ul. Łąkowej rozpoczniemy (konieczna zgoda rady) z rocznym opóźnieniem. W przypadku kontynuacji przez rząd programu budowy dróg lokalnych (popularnie zwanych „schetynówkami”), nie będziemy w tym programie uczestniczyć. Aplikacja o środki zewnętrzne na budowę dróg i kanalizacji deszczowej o obrębie ul. Leśnej bez dokumentacji jest niemożliwa. Mieszkańcy tego obszaru mogą osobiście podziękować swoim radnym: Marczewskiemu i Pańczykowi, Niteckiej-Olenderek za to opóźnienie,
  • wykluczyliśmy się sami jako samorząd z podziału pieniędzy z tzw. Krajowej Rezerwy Wykonania – nagrody, jaką Wielkopolska otrzymała z tytułu dobrego wykorzystania środków unijnych. Planowaliśmy wykonać dokumentację na drogę Z-3. Droga ta byłaby przedłużeniem budowanej obecnie drogi Z-5. Ta ważna magistrala drogowa otworzyłaby możliwości inwestycji mieszkaniowych w okresie najbliższych 20 lat na obszarze Zdrojek Prawych. Radny Pańczyk – mieszkaniec Zdrojek Prawych będzie musiał wytłumaczyć swoim sąsiadom dlaczego pozbawił ich życiowej szansy.

W samorządzie jak w życiu: zaniechanie rodzi nieprzyjemne konsekwencje, jeden błąd wywołuje lawinę błędów. Mleko się rozlało i straconego czasu oraz straconych pieniędzy już się nie odzyska. Jaka przyszłość czeka nasz samorząd? Tu akurat mamy prostą odpowiedz: taką, jaką sobie zafundujemy.

18.01.2011 r.

Tadeusz Czerwiński
burmistrz.inwestycje@miastoturek.pl

Marcin Derucki dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB

email: redakcja@turek.net.pl

telefon: 787 77 74 72

Podobne artykuły
Gmina Malanów zakończyła prace...

Gmina Malanów zakończyła prace konserwatorskie. Kościół, dzwonnica...

z wczoraj
Dawid Jóźwiak Trenerem Roku Wielkopolski...

Dawid Jóźwiak Trenerem Roku Wielkopolski 2025. Szkoleniowiec Orła...

z wczoraj
Młodzi szczypiorniści z SP 5 najlepsi w...

Młodzi szczypiorniści z SP 5 najlepsi w powiecie. Mistrzostwa Powiatu...

z wczoraj
Mefedron i marihuana ujawnione przy 42-latku....

Mefedron i marihuana ujawnione przy 42-latku. Policja dokonała...

22 st.
Ambro Logistics w gronie najlepszych. Firma z...

Ambro Logistics w gronie najlepszych. Firma z Przykony z nagrodą...

22 st.
Próba zapłaty fałszywym banknotem.19-latek...

Próba zapłaty fałszywym banknotem.19-latek zatrzymany na stacji paliw

22 st.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama