Wspierajmy młodość, korzystajmy z doświadczenia/Dariusz Młynarczyk

Wynik wyborów w powiecie wielu zaskoczył. Wielu nie może do dzisiaj otrząsnąć się z szoku, że po 4 czy 8 latach tracą wpływy i władzę. Świadczą o tym nie tylko publiczne wypowiedzi. Niektórym bardzo trudno pogodzić się z wyrokiem demokracji, ale będą musieli go uszanować. A cóż on oznacza? Ni mniej ni więcej, tylko tyle, że nowa ekipa ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek uszanowania głosu wyborców. Ma obowiązek dokonania zmiany.
Ledwo przeprowadziłem jedną zmianę personalną na stanowisku sekretarza powiatu, a odezwał się chór politycznych „obrońców”. Larum podnieśli liderzy TS (zakulisowo) i PiS (w mediach). Nie chcieli przy tym zauważyć, że zmiana dokonana została na honorowych warunkach za porozumieniem stron. Nikt nikogo nie zwolnił. Pani sekretarz miała opinię niezłego prawnika, zaproponowałem jej więc wzmocnienie biura prawnego w Starostwie. Biura, do którego było do tej pory bardzo wiele zastrzeżeń. Docelowo chcę doprowadzić do sytuacji, by radca prawny w starostwie pracował przez 5 dni w tygodniu po osiem godzin dziennie. Była pani sekretarz będzie teraz miała okazję udowodnić, że tak jak 12 lat temu potrafiła budować Starostwo, tak teraz potrafi zbudować profesjonalnie działający dział prawny.
Warto stawiać na młodych ludzi i im zaufać
Atak liderów TS/PiS skupił się na osobie nowego sekretarza Romualda Antosika. O tyle to dziwne, że ten młody człowiek całą swoją dotychczasową karierę zawodową związał z administracją samorządową. Dziewięć lat przepracował w starostwie powiatowym. Przez ostatnie trzy lata pełnił funkcję kierownika referatu organizacyjnego w gminie Malanów. Jest znanym samorządowcem. W ostatnich wyborach już po raz drugi zyskał uznanie wśród wyborców i został radnym miasta. Wierzę, że jego dotychczasowe doświadczenie zawodowe zaprocentuje i poradzi on sobie na stanowisku sekretarza powiatu.
Romuald Antosik jest lepiej przygotowany do tej roli niż był Andrzej Drzewiecki gdy obejmował odpowiednią funkcję w urzędzie miejskim. Nie wspomnę już o kompletnym braku jakiegokolwiek przygotowania Ryszarda Bartosika do pełnienia funkcji starosty. Warto też przypomnieć, że Roman Rybacki mając trzydzieści kilka lat i obejmując w 1990 r. fotel burmistrza Turku nie miał przygotowania administracyjnego i samorządowego.
Moim zdaniem warto stawiać na młodych ludzi i im zaufać!
Kto ma kreować politykę powiatu?
Na tle zmiany na stanowisku sekretarza ujawnił się inny problem starostwa powiatowego. Czy politykę powiatu mają kreować urzędnicy czy samorządowcy? Odpowiedź jest prosta: naturalnie, że samorządowcy. Jednak ta oczywista oczywistość, jak mawia klasyk, z oporami trafia do średniego szczebla kierowniczego w starostwie. Przez ostatnie lata byli przyzwyczajeni, że starosta jest nawet nie notariuszem, a jedynie parafką na pieczątce przystawianej na „ich” decyzjach. W tym kontekście zmiana na stanowisku sekretarza również była uzasadniona. Urzędnika z krwi i kości zastąpił samorządowiec z urzędniczym doświadczeniem.
Dariusz Młynarczyk / mlynarczyk.net.pl

Marcin Derucki dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








