Mecz piłki nożnej w kategorii wójt kontra przewodniczący rady/A. S. Małuszyńska

To co się wydarzyło na V Sesji Rady Gminy Turek w dniu 17.03.2011 r. przeszło najśmielsze oczekiwania. Przyznam się szczerze, że ta sytuacja przypomina mi mecz piłki nożnej. Zespoły, gdzie rywalizował system każdy z każdym, po czym pierwszy zespół z grupy wójt Karol Mikołajczyk spotkał się w półfinale z drugą drużyną - przewodniczący rady Karol Mac, rezerwowi radni rozgrzewali ławki. Która z drużyn poniesie porażkę?
W naszej gminie Turek dzieją się dziwne rzeczy… protokoły z sesji i komisji nie są przygotowywane na czas, przewodniczący rady Karol Mac prosi o pół godziny przerwy, aby mógł się z tym protokołem zapoznać, bowiem jak twierdzi otrzymał go dwie minuty przez rozpoczęciem obrad, wójt nazwał przewodniczącego gówniarzem, pracownica urzędu sporządza notatkę służbową, że Karol Mac nakazał jej kupić alkohol. Sposób, w jaki wójt wypełnia standardy świadczy o tym, czy dorośliśmy do pewnych funkcji czy nie. Dzięki informacjom, dowiadujemy się o kulisach i postawie naszych przedstawicieli. A z tego co obserwuję, są tacy, którym jest to bardzo nie na rękę. Zapewne będzie to kadencja odmienna od poprzednich i o wiele trudniejsza dla niektórych radnych, bo na koniec nie będzie można się wyprzeć swoich poczynań, bo ludzie będą pamiętać. A może by tak zamieszczać wyniki głosowań w kluczowych sprawach, bo to dla wielu mieszkańców będzie bardzo cenną wskazówką. Niestety z agresją i argumentami ad personam będzie pewnie ciąg dalszy. Kultury w tym politycznej, u nas brak.
Tymczasem u nas w strukturach na poziomie gminnym przejawia się indywidualne i egoistyczne dążenia do sukcesu lub zaakcentowania, że ma być po mojemu, a inni nie mają racji, przeważają nad koniecznością współpracy i czasami nad zdrowym rozsądkiem.
Może to świadczyć również o tym, że wójt buduje sobie zaplecze polityczne. Jeśli wziąć pod uwagę zapowiedzi wójta przed wyborami w zakresie zadań, które przecież obiecał to czarna dziura, gdzie są remonty dróg, kanalizacji, czystość i porządek w gminie, działalność straży gminnej, oświetlenie, szkolnictwo, praca itp. Trudno przy tym zabłysnąć, łatwo za to o wpadkę. Myślę, że pan Karol Mikołajczyk nie czuje się dobrze w roli wójta. Stanowisko, które sprawuje będzie tylko synekurą, stworzoną przez niego i partyjnego zaplecza.
Drodzy Państwo, my mieszkańcy jesteśmy najważniejszymi osobami w naszej najpiękniejszej gminie Turek. Wszyscy siedzimy w jednej łodzi i wiosłując zmierzamy do celu. Pomóżmy sobie nawzajem, aby ten często najtrudniejszy cel, było jak najłatwiej osiągnąć. Panie przewodniczący rady Karolu Mac współpracuje pan na co dzień z innymi ludźmi, na których swoją postawą może Pan pozytywnie wpłynąć i „sprowokować” lawinę pozytywnych działań na rzecz gminy. Bo jeżeli nie Pan, to kto?
Ubolewam nad tym, że cyniczna gra polityczna Pana wójta zaczyna wkradać się do gminy. Obecnie widzimy, że sprawy społeczne zostały zepchnięte na plan dalszy. Tematy i problemy społeczne stają się pewnego rodzaju zakładnikiem gry politycznej. Z tego wynika, że wójt nie przejawiała żadnej ochoty do rozmowy z kimkolwiek na tematy gminnych problemów. Na szczęście przewodniczącym rady gminy została osoba, która łączy wszystkie opcje, należy też pamiętać, że została wybrana w oparciu o całą radę, a nie różne układy.
Nie mam żadnych skrupułów, aby skrytykować wójta. Wyrażam głęboki niepokój sytuacją, która wytworzyła się w gminie. Ja jako mieszkanka gminy, jestem oburzona zachowaniem wójta, ponieważ sprawuje on funkcję publiczną, pensję ma z naszych podatków więc najwyższa pora wykazać się pracą, bo jak na razie nie zasłużył pan nawet na lizaka. Proponuję aby stworzyć specjalne forum dotyczące tego rodzaju tematów choćby na stronie Urzędu Gminy. Może to utopijny pomysł, ale czy nie warto spróbować... Tu znalazłoby się pole do polemik i opinii na aktualne tematy.
A może by tak wójt obniżył swój pobór dochodów i złożył do Przewodniczącego Rady stosowny wniosek, przecież mamy trudną sytuację finansową gminy...
Chciałabym, aby wójt Karol Mikołajczyk skoncentrował się na problemach gminy, a nie na swoim osobistym potencjale, o ile go ma… i przestał w końcu atakować, ośmieszać i wyzywać ludzi od gówniarzy czy kolesi. Taka postawa hamuje, a nie przyśpiesza procesy rozwojowe, w tym wypadku mojej gminy narażając jednocześnie na pośmiewisko. Jest takie mądre przysłowie: "zgoda buduje, a niezgoda rujnuje" zbyt często sprawdzała się już w życiu publicznym. Fundamentem demokracji jest obrona praw mniejszości jak też prawa do odrębnego zdania, które nie powinno być agresywnie zwalczane przez większość, nieraz przy pomocy insynuacji i odniesień ad personam. Wszyscy włodarze gminy wójt, przewodniczący rady oraz radni piastują mandaty z woli wyborców i są osobami zaufania społecznego.
Ode mnie jako mieszkanki wójt ma żółtą kartkę i jest na tzw. spalonym, proszę aby pan nie faulował przeciwnika i dostosował się do poleceń sędziego i grał z całą drużyną. A odnośnie pozycji spalonej pozwolę sobie przytoczyć nowe, bardziej precyzyjne wskazówki FIFA określają, że spalony za "udział w grze" oznacza "zagranie lub dotknięcie podawanej piłki lub dotknięcie jej przez partnera". "Przeszkadzanie w grze przeciwnikowi" to według nowych wytycznych: "uniemożliwienie zagrania przeciwnikowi lub taka możliwość, na przykład poprzez wyraźne zasłonięcie pola widzenia bramkarzowi lub uniemożliwienie mu ruchu, albo też poprzez czynienie mylących gestów lub ruchów będąc na drodze lotu piłki, a także rozpraszanie uwagi przeciwnika".
W gminnej drużynie już w tym sezonie nieformalnie stosowano taką interpretację przepisu o spalonym i liniowi wstrzymywali się z sygnalizowaniem spalonego do końca akcji. Gdy piłkarz znajdował się na tak zwanym "pasywnym" spalonym, nie angażując się w grze, sędzia liniowy nie podnosił chorągiewki, ale podnosił ją później, jeśli gracz dotknął piłki. Panie wójcie do pracy, a nie bzdury!!!
Anita Sylwia Małuszyńska

Marcin Derucki dla Turek.net.pl
Redakcja Turek.net.plFB
email: redakcja@turek.net.pl
telefon: 787 77 74 72








