niedziela 23 czerwca 2024

Albina, Wandy, Zenona

reklama

Andrzej Jarek: Czy można oszukać Turkowski lud?

Andrzej Jarek: Czy można oszukać Turkowski lud?
 

Cześć lokalnych polityków i ich tajnych suflerów w wyborach na burmistrza Turku próbowała narzucić dość osobliwą narrację, jednak o wyniku tych wyborów nie zdecydowały kwestie w rodzaju odoru z Deverisa, rewitalizacji parku czy próba dorobienia Antosikowi gęby kłótnika i pieniacza. Inaczej mówiąc, klasy ludowe Turku nie dały się oszukać i zagłosowały na reprezentanta swoich interesów klasowych. Co jakoś umknęło uwadze liderów lokalnej Lewicy. Przynajmniej na razie. Dlatego poniżej podejmiemy próbę analizy zakończonej właśnie kampanii wyborczej w naszym mieście z perspektywy interesów klas społecznych.

Fryderyk II a sprawa Turku

W roku 1778 Akademia Berlińska ogłosiła konkurs, w którym poproszono o odpowiedź na podpowiedziane przez Fryderyka II pytanie: „Czy może być użyteczne oszukiwanie ludu?” W trakcie zakończonej niedawno kampanii wyborczej w naszym mieście, część autorów scenariuszy politycznych musiała na tak postawione pytanie odpowiedzieć sobie zwięzłym „TAK”.

reklama

Mieszkańcy wybrali swój interes

Chyba w tym właśnie celu osią kampanii wyborczej próbowano uczynić, czy to kwestię odorów z DeVerisa, czy też rewitalizację parku, albo cechy charakteru kandydatów. Tymczasem wynik wyborów dowodzi, że klasy ludowe Turku nie pozwoliły oszukać się macherom politycznym w sprawach dotyczących żywotnych interesów tych klas, jak i natury swojej wspólnoty. Okazało się bowiem, że już w pierwszej turze wyborów na burmistrza Turku klasy ludowe w swoich preferencjach wyborczych kierowały się nie wydumanymi iluzjami, ale przede wszystkim swoimi interesami. Bo jak inaczej wytłumaczyć taki choćby fakt, że najlepsze wyniki wyborcze Romuald Antosik uzyskał akurat w tych kwartałach miasta, gdzie za jego kolejnych kadencji dokonano znaczących inwestycji. Poczynając na przykład od Komisji nr 3, w której głosowali mieszkańcy ulic: Orzeszkowej, Sportowej, Składkowskiego, Kączkowskiego i Matejki. Wśród wyborców tego rejonu Antosik uzyskał już w pierwszej turze poparcie na poziomie 52,43 proc., by w turze drugiej wyśrubować ten poziom do 73,79 proc. Chyba nic to dziwnego, bo przed Antosikiem był to kwartał miasta przez całe lata zapomniany przez Boga i ludzi, który w latach 90-tych ubiegłego wieku dorobił się sarkastycznego miana „Turkowskiego Manhattanu”. Zamieszkiwało go w większości pokolenie pracowników Mirandy i ich rodziny. Czyli przedstawiciele klasy pracowników najemnych. Urzędujący burmistrz drugim w kolejności wynikiem wyborczym może pochwalić się w Komisji nr 8, gdzie zagłosowali mieszkańcy między innymi ulic 650-lecia, Stawickiego, Jedwabniczej. W pierwszej turze Antosika poparło tu 47,67 proc. wyborców, a w drugiej 66,33 proc. Kwartał ten zamieszkiwali w dużej mierze byli pracownicy i emeryci przemysłu paliwowo-energetycznego, a więc także pracownicy najemni. Również na tym obszarze za kadencji Antosika dokonano znaczących i spektakularnych inwestycji.

Dlaczego odry z DeVerisa nie trafiły do wyborców Wyzwolenia?

Niewiele tylko niższe poparcie uzyskał ten sam kandydat od wyborców z ulicy kardynała Stefana Wyszyńskiego, gdzie w pierwszej turze zagłosowało na niego 43,11 proc., a w drugiej 61,15. Na podobnym poziomie był wynik Antosika w Komisji nr 9 (ulice: Generała Smorawińskiego P.O.W. i Uniejowska), gdzie w pierwszej turze jego poparcie było na poziomie 41,30 proc., a w drugiej 63,83. Kolejne trzy komisje (11, 12 i 13) obejmowały całe osiedle Wyzwolenia. W każdej z nich Antosik uzyskiwał w pierwszej turze poparcie od 35,15 – komisja nr 11, poprzez 33,07 – 12 i 37,45 wśród wyborców głosujących w komisji 13. Z kolei w drugiej turze w powyższych trzech komisjach, czyli na Osiedlu Wyzwolenia, poparcie Antosika nigdzie nie spadło poniżej 60 proc. Przy tej okazji warto zaznaczyć, że tylko w tych trzech wymienionych komisjach uprawnionych do głosowania jest 3300 wyborców, a więc ponad 16 proc. wyborców całego Turku. Podkreślamy to choćby dlatego, że pominęli oni taką przesłankę, jak nieprzyjemne odory ze wspomnianego DeVerisa, które akurat w tym kwartale musiały być dość dokuczliwe. Z wyników wyborczych widać, że tamtejszy elektorat musiał bardziej docenić konsekwencję Antosika w planowaniu przestrzennym, które tak bardzo ożywiło w tym rejonie budownictwo mieszkaniowe.

Czy Lewica zgubiła św. Graala klasowego widzenia społeczeństwa

Aby w pełni uzasadnić tezę o prowadzeniu przez Antosika polityki miejskiej sprzyjającej raczej mieszkańcom z klas pracowników najemnych zwróćmy uwagę gdzie Antosik przegrał wybory. Okazuje się oto, że jedynym rejonem miasta, w którym uzyskał on mniej głosów niż jego konkurent jest obszar zamieszkały przez wyborców głosujących w Komisji nr 16. Głosowali tam mieszkańcy takich ulic, jak Leśna, Łąkowa, Niepodległości, ks. Florczaka, Dobrska, Mehoffera, Jacka Malczewskiego, Poduchowne, Chełmońskiego czy Braci Marszlów. W ogromnej części zamieszkują ten kwartał przedstawiciele dość zamożnej klasy średniej. W tym kwartale Turku Piotr Rybarski w pierwszej turze uzyskał 34,81 proc. , a w drugiej 54,86! Podczas gdy Antosik miał tam poparcie na poziomie odpowiednio: 31,11 i 45,14 proc. W tym przypadku wynik wyborczy ma wymiar wręcz symboliczny, przynajmniej w zestawieniu ze wspominanymi wcześniej politycznymi bastionami Antosika.

W świetle dotychczasowych rozważań nasuwają się uwagi, które powinni wziąć do serca lokalni liderzy kojarzeni z Lewicą. A przy okazji mogliby spróbować zadać sobie pytanie, dlaczego na Antosika tak chętnie zagłosowali mieszkańcy Sportowej, Orzeszkowej, 650-lecia, Wyszyńskiego czy Osiedla Wyzwolenia, a w jakim kwartale Turku wygrywał kandydat popierany przez grupę Mariana M. Marczewskiego.

reklama

Na koniec już wszyscy lokalni politycy naszego miasta winni wreszcie zrozumieć, że również turkowski lud nie lubi być bezczelnie oszukiwany. Choć oczywiście często zdarza się, że jak każde klasy ludowe, również lud naszego miasta potrafi znakomicie oszukiwać sam siebie. I to lepiej niż wszelacy politycy i władze byliby w stanie to uczynić. Ale powtórzmy raz jeszcze – w kwietniowych wyborach klasy ludowe w Turku nie dały się oszukać, a same również uniknęły samooszukiwania się.

Andrzej Jarek

źródło: materiał prasowy nadesłany

Redakcja Turek.net.plFB

redakcja@turek.net.pl

787 77 74 72

Podobne artykuły
Wybory do Europarlamentu: PIS nadal miażdży w...

Wybory do Europarlamentu: PIS nadal miażdży w powiecie, ale to...

10 czerw.
Oświadczenie Marka Pańczyka w sprawie...

Oświadczenie Marka Pańczyka w sprawie porozumienia w Radzie Miejskiej...

29 kw.
Porozumienie o współpracy 11 radnych w nowej...

Porozumienie o współpracy 11 radnych w nowej Radzie Miejskiej Turku....

26 kw.
Listy do redakcji: Przestańmy wojować,...

Listy do redakcji: Przestańmy wojować, zacznijmy budować

26 kw.
Dziękujemy za głosy oraz wsparcie

Dziękujemy za głosy oraz wsparcie

23 kw.
Antosik wygrał a to dopiero początek jego...

Antosik wygrał a to dopiero początek jego problemów

23 kw.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama