czwartek 13 sierpnia 2020

Elwiry, Hipolita, Radosławy

reklama

Wojewoda unieważnił uchwałę! Co dalej z terenem po Mirandzie?

Wojewoda unieważnił uchwałę! Co dalej z terenem po Mirandzie?
 

Podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej Turku, radni większością głosów przyjęli wniosek burmistrza o zmianę Planu Zagospodarowania Przestrzennego, która dopuszczała wybudowanie na terenie po ZPJ Miranda wielkopowierzchniowego obiektu handlowo-usługowego o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2. Tu jednak pojawia się istotna przeszkoda, bo otóż wojewoda Florek orzekł nieważność uchwały ze względu na istotne naruszenie prawa.

Gwoli przypomnienia - w lipcu w UM odbyła się dyskusja publiczna nad rozwiązaniami przyjętymi w projekcie częściowej zmiany planu zagospodarowania części miasta zwanej „Stadion”, a dokładnie terenów po zakładzie Miranda przy ul. Kaliskiej. We wrześniu uchwała w tej sprawie została przyjęta, choć przeciwni zmianie planu byli radni: Romuald Antosik, Mariola Kadrzyńska-Siwek, Marian Marczewski, Andrzej Kwiatkowski, Janusz Dudek i Tomasz Kwaśny. Osoby sprzeciwiające się takiej decyzji – m.in. członkowie LPS-u z panami Antosikiem i Deruckim na czele – utyskiwały na to, że w zupełności nie wzięto pod uwagę postulatów, które mieszkańcy mogli wcześniej składać.

reklama

Okazuje się, że budząca emocje sprawa ma swój ciąg dalszy, co było widać podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Jak zwykle podczas obrad radni mogli zadać Zdzisławowi Czapli pytania, dotyczące jego sprawozdania z działań realizowanych w okresie międzysesyjnym. Wtedy to głos zabrał Romuald Antosik, poruszając kontrowersyjny temat planu zagospodarowania terenu po ZPJ Miranda. –  Panie burmistrzu. Mam tylko jedno pytanie do sprawozdania. Gdyby pan mógł rozszerzyć wypowiedź na temat  uchwały Rady Miejskiej Turku z dnia 11 września w sprawie uchwalenia częściowej zmiany planu zagospodarowania części miasta Turku pod nazwą „Stadion”, gdyż wojewoda stwierdził nieważność naszej uchwały ze względu na istotne naruszenie prawa – mówił Antosik.

Radny Antosik mówił o rozstrzygnięciu nadzorczym z dnia 20 października. W dokumencie wystosowanym przez wojewodę Florka wskazano, że zgodnie z art 17 pkt 12 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym burmistrz rozpatruje uwagi dotyczące projektu planu, a potwierdzeniem tej czynności jest wykaz uwag stanowiących element dokumentacji prac planistycznych.

Według wojewody w sporządzanym i dołączonym do dokumentacji planistycznej wykazie brak: uwagi mieszkańca w części odnoszącej się do realizacji publicznego szlaku pieszo – rowerowego wzdłuż wschodniej granicy terenu objętego zmianą planu miejscowego, zabezpieczenia terenów zielonych w ciągu cieku wodnego Folusz/Kiełbaska poprzez zachowanie terenów zielonych funkcjonujących w zmienianym planie jako tzw. lokalny korytarz ekologiczny oraz doprecyzowania w treści uchwały zapisów dotyczących dostępności komunikacyjnej działki nr 326/7; uwagi przedsiębiorstwa Profim Sp. z o.o. w części dotyczącej zachowania wyjazdu na ulicę Kaliską (wzdłuż granicy z działką nr 327/1) oraz uwagi Starosty Tureckiego w części odnoszącej się do należytego zabezpieczenia dojazdu dla obszaru objętego planem oraz zawarcia w projekcie planu zapisów pozwalających na zachowanie odpowiedniej formy architektonicznej i charakteru nowej zabudowy.

reklama

Powyższe stanowi naruszenie art. 17 pkt 12 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Treść uwag w ww. zakresie nie została przekazana przez Burmistrza Radzie Miejskiej Turku wraz z listą nieuwzględnionych uwag, czym z kolei naruszono art. 17 pkt 14 ustawy. Z tego względu organ nadzoru stwierdza, iż niedochowanie przez organ sporządzający plan czynności wynikających z art. 17 pkt 12 i 14 ustawy, stanowi istotne naruszenie trybu sporządzania planu” – czytamy w rozstrzygnięciu wojewody.

Zdzisław Czapla nie rozwodził się nad tym tematem. Włodarz miasta zauważył, że stosowne szczegóły można znaleźć na stronie 6. jego sprawozdania, którego treść radny Antosik zna. – Proszę się zapoznać. Ja nic więcej nie mam do dodania.

Antosik, podpierając się decyzją wojewody, nie odpuszczał: – Na sesji wyraźnie mówiliśmy z radną Kadrzyńską, że nie przedstawiliście nam państwo wszystkich uwag, jakie były zgłoszone do tego planu. (…) Mamy taką sytuację, że uchwała została przez wojewodę zakwestionowana. Wojewoda uznał, że jest to istotne naruszenie prawa i tej uchwały nie ma. Gdybyśmy wtedy na sesji rzeczywiście głosowali to, co mówiłem, a nie narzekali, że to demagogia i tak dalej, to rzeczywiście ta uchwała byłaby przyjęta prawdopodobnie.

Zdzisław Czapla stwierdził, że nie należy ulegać emocjom, bo władze miejskie na razie oceniają decyzję wojewody i rozważają, czy faktycznie można ją przyjąć i „posypać się popiołem”, a może wręcz przeciwnie - należy zaskarżyć ową decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Na razie nie ferujmy wyroków. Piłka jest w grze – mówił Czapla. Wtedy Antosik wskazał burmistrzowi, że na całej sytuacji cierpi wiarygodność radnych.

Dociekliwość Antosika nie znalazła uznania w oczach przewodniczącego Marka Pańczyka. – Uważam, że gdyby pan radny zapoznał się z tym, co pan burmistrz w swej informacji dał, ta dyskusja byłaby niepotrzebna. No cóż, tak się stało, jak się stało – stwierdził przewodniczący Rady Miejskiej.

AW

 

Podobne artykuły

Miranda wsparła seniorów w powiecie

Miranda wsparła seniorów w powiecie

11 kw.
Miranda Spółka z o.o. pierwsza w Polsce z...

Miranda Spółka z o.o. pierwsza w Polsce z licencję...

08-11-2019
Miranda z ogromnym kontraktem Skarbu Państwa....

Miranda z ogromnym kontraktem Skarbu Państwa....

06-09-2019

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama