środa 23 października 2019

Edwarda, Marleny, Seweryna

reklama
Wzorek

Co gm. Turek da złączenie z miastem? Supermarkety, a może miliony złotych?

Co gm. Turek da złączenie z miastem? Supermarkety, a może miliony złotych?
 

Choć powiat ma wiele problemów - szpital, drogi, szkolnictwo - niektórzy powiatowi samorządowcy podczas sesji w dniu 29 września znaleźli czas, by zastanawiać się, czy łączyć wyludniający się Turek i rosnącą w siłę gminę Turek.  – Dotychczasowy układ jest głupi, chory i przynosi same straty – wskazywał Marian Mirosław Marczewski. – Jest kwestia wyciągnięcia dodatkowo 10 000 000 czy 12 000 000 zł. Jest o co się bić, a że funkcyjni gminy Turek będą przeciw? No będą, ale to 15 radnych plus wójt – mówił Dariusz Młynarczyk. – Co gminie Turek miasto Turek może zaoferować oprócz supermarketów? – zapytał dyskutantów nastawiony krytycznie do pomysłu Krzysztof Przygoński.

Choć pojawiają się argumenty za i przeciw łączeniu, to bezlitosna jest demografia. Dane pokazują, że coraz więcej osób chce żyć nie w mieście, a w gminie Turek. W 1990 roku  „obwarzankowa” gmina Turek liczyła sobie 6 410 mieszkańców. Choć niektórzy postulowali co jakiś czas potrzebę przyłączenia gminy do miasta, to okazało się, że to z Turku wyjechała niejedna osoba, a tymczasem „obwarzanek” rozrósł się pod względem zaludnienia i ma dziś aż 9 154 mieszkańców (dane z czerwca 2015). 

reklama

Temat łączenia samorządów powrócił podczas sesji Rady Powiatu za sprawą wypowiedzi Mariana Mirosława Marczewskiego. – W „Echo Turku” ukazał się artykuł redaktora Jarka, jak zwykle wnikliwy i analityczny. Dotyczy on stanowiska samorządowców w sprawie gmin „obwarzankowych”. Redaktor Jarek oczekuje takiego stanowiska od samorządowców. W tym artykule nie pisze do końca prawdy. Nie pisze o tym, że przecież byli samorządowcy, byli radni, którzy nawet na tej sali mówili o tym, że te gminy obwarzankowe należy zlikwidować, że to nikomu niepotrzebne, że to hamuje rozwój miast. Pamiętam jak sam na ten temat mówiłem i radni z Gminy Turek chcieli mnie ukamienować.

Inne spojrzenie na sprawę miał Krzysztof Przygoński, mieszkający w Kowalach Księżych. Samorządowiec sugerował, że w przypadku połączenia gminy „obwarzankowej” z miastem mieszkańcy wiosek raczej nie mają co marzyć o strumieniu pieniędzy i wielkim zainteresowaniu miejskich władz małymi miejscowościami. – Jako przedstawiciel tej gminy „obwarzankowej” mam do radnego Marczewskiego pytanie. Co gminie Turek miasto Turek może zaoferować oprócz supermarketów? Ja tam pozytywów od wielu lat nie widzę.

Do dyskusji włączył się radny Dariusz Młynarczyk. Polityk PO na początek wykorzystał okazję, by zażartować z Mariana Mirosława Marczewskiego. Młynarczyka ubawiło to, że w jego ocenie Marczewski bardzo szybciutko odnosi się do treści prezentowanych w najnowszym numerze tygodnika „Echo Turku” i  gdy Andrzej Jarek prosi o ustosunkowanie się w sprawie łączenia samorządów, to Marczewski to natychmiast robi. – Co prawda lubicie sobie szpileczki wbijać, ale obawia się pan tego naczelnego. We wtorek rano gazeta wyszła, a pan już na sesji Rady udziela odpowiedzi – stwierdził Młynarczyk.

reklama

Mimo tych uszczypliwości Młynarczyk zgadzał się z Marczewskim: –  Gmina wiele może zyskać. Są przepisy, gdzie przy połączeniu gmin chyba wpływy z podatku o 10 punktów procentowych gmina uzyskuje większe. Można by to zadekretować i dla połączonej miejsko-wiejskiej gminy takie 10 punktów procentowych z podatków więcej to około 10 000 000 - 12 000 000 zł. Można to przeznaczyć na inwestycje w gminie Turek – mówił Młynarczyk. – Można by – odparł Przygoński, dając do zrozumienia, że Młynarczyk mówi tu jedynie o przypuszczeniach. – Można przepić – rzucił ironicznie Marczewski.

Młynarczyk przekonywał podczas sesji, że połączenia samorządów można dokonać, nawet jeśli przeciwny temu będzie wójt Mikołajczyk czy radni z podturkowskich wiosek. – Oni zawsze będą się sprzeciwiali z wiadomych względów. Można jednak mimo to przeprowadzić cały proces poprzez referendum mieszkańców. Tak się stało w Rzeszowie. Rzeszów został powiększony o gminy sąsiadujące. Nie trzeba patrzeć na poczynania wójta czy Rady Gminy. (…) Jest kwestia wyciągnięcia dodatkowo 10 000 000 czy 12 000 000 zł. Jest o co się bić, a że funkcyjni gminy Turek będą przeciw? No będą, ale to 15 radnych plus wójt – mówił Dariusz Młynarczyk.

Słowa radnych Marczewskiego i Młynarczyka nie przekonały jednak radnego Przygońskiego. Samorządowiec powiedział wprost, że wchłonięcie gminy „obwarzankowej” przez miasto sprawiłoby, że wcale miliony nie popłynęłyby na wieś a wręcz doszłoby do takiej sytuacji, że po niejednej wiosce trzeba by z 20 lat dłużej chodzić w gumiakach. – Kto chodzi w gumiakach? Golfami „trójkami” się jeździ – zażartował Marczewski zapominając chyba, że nie każdego mieszkańca okolic Turku stać np. na drogie Audi.

AW

Podobne artykuły

Najzdolniejsi uczniowie otrzymali stypendia od...

Najzdolniejsi uczniowie otrzymali stypendia od...

23 czerw.
Bal Karnawałowy dla dzieci i młodzieży

Bal Karnawałowy dla dzieci i młodzieży

16 lt.
Chodnik w Kaczkach Średnich gotowy!

Chodnik w Kaczkach Średnich gotowy!

17-07-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama