sobota 15 sierpnia 2020

Marii, napoleona, Stelii

reklama

Władysławów: Polichno nie chce gęsi!

Władysławów: Polichno nie chce gęsi!
 

W czwartek 28 września odbyła się kolejna sesja Rady Gminy Władysławów. W sali obrad oprócz samorządowców pojawili się też mieszkańcy wsi Polichno. Osoby te są oburzone tym, że pewna osoba rozpoczęła hodowlę gęsi w ich miejscowości.

Mieszkańcy Polichna napisali wcześniej pismo, które trafiło do władz gminy. Osoby pod nim podpisane wskazują, że są świadomymi obywatelami – głosują, wybierają swych przedstawicieli, ale też oczekują od władz wsparcia i pomocy. Mieszkańcy alarmują, iż pewien mężczyzna zakupił ziemię w Polichnie ze znajdującymi się tam zabudowaniami i jest to przymiarka do rozpoczęcia hodowli gęsi.

reklama

Chcemy, by nie doszło do wydania pozwoleń na prowadzenie tego typu działalności w tym miejscu. Nie chcemy mieszkać w miejscu, gdzie będą panowały coraz gorsze warunki życia, spowodowane prowadzeniem tego typu działalności, jaka ma powstać w centrum wsi, między zamieszkałymi budynkami. Gorsze warunki związane będą z uciążliwym odorem, jaki będzie rozpowszechniał się na obszarze wsi. Obawiamy się, że taki typ działalności doprowadzi do wpływu na gleby, a także w konsekwencji do zniszczenia wód. Jako mieszkańcy obawiamy się zagrożenia mikrobiologicznego, jakie może powstawać w związku z odchodami tych zwierząt i nie tylko. Bakterie, które powstają na fermach gęsi, mogą rozprzestrzeniać się poprzez przedostanie się do gleby, czy też drogą powietrzną. Duża ilość zwierząt hodowlanych w jedynym miejscu przyczyni się do pogorszenia stanu środowiska. (…) Niepokojącym zjawiskiem, którego nie jesteśmy w stanie zaakceptować, będą spadające ceny naszych nieruchomości. Zjawisko to będzie nieuniknione, jeżeli na terenie naszej wsi powstanie ferma gęsi. Wyczuwalny odór, zmiany krajobrazu – to będzie wiązało się ze spadkiem wartości naszych gospodarstw. Na ceny nieruchomości ma wpływ lokalizacja i sąsiedztwo. Jeśli dojdzie do utworzenia fermy i hodowania gęsi, to warunki zmienią się z korzystnych na niekorzystne – zapisali mieszkańcy Polichna w swym piśmie do władz, wskazując także, że wszystkim zależy np. na nowych miejscach pracy, ale nie można tego robić za wszelką cenę. Treść wspomnianego pisma odczytała podczas sesji przewodnicząca Rady Gminy - Krystyna Michalak.

Dobrych wieści dla zbulwersowanych mieszkańców Polichna nie miał kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. Jarosław Szczap wyjaśniał, że w Polsce obowiązuje prawo, na mocy którego dany rolnik może mieć bez większych problemów do 5 000 gęsi. – Do 5 000 gęsi inwestor nie musi uzyskać żadnej zgody. Do 5 000. (…) Do dziś do Urzędu Gminy nie wpłynął żaden wniosek odnośnie tejże inwestycji. Urząd Gminy ogólnie nie wydaje pozwoleń na budowę, a takie pozwolenie wydaje Starostwo. Do nas ewentualnie wnioskodawca zwraca się o decyzję środowiskową. Do 5 000 sztuk inwestor nie potrzebuje zgody – wyjaśniał Jarosław Szczap.

Takie wiadomości zszokowały niektóre osoby. – Chce nam pan powiedzieć, że teraz taki inwestor wykupi sobie jakieś gospodarstwo w Polichnie, Międzylesiu czy w Mariantowie i do 5 000 gęsi może? Nikt mu nic nie zrobi? – dociekała jedna z uczestniczek sesji. – Tak stanowi prawo. Taka mała ferma do 5 000 może powstać w każdym miejscu. Oczywiście, jeżeli dostanie pozwolenie na budowę, ale to już Starostwo, a nie my. Tam może być udział stron, kwestia sąsiadów. Jeżeli jest postępowanie o wydanie decyzji na budowę, to są strony postępowania, tylko nie w Urzędzie Gminy ale w Starostwie. Możecie tam państwo uczestniczyć jako strony – odparł kierownik Szczap.

reklama

Głos w sprawie zabrał zastępca wójta - Piotr Szewczyński, który mówił o tym, że władze gminy rozumieją obawy mieszkańców, a na wspomniane pismo udzielona zostanie obszerna, pisemna odpowiedź. W działanie włączy się też radca prawny. – Oferuję wam pomoc prawną w waszym kłopocie – zadeklarował Piotr Szewczyński. Mieszkańcy Polichna usłyszeli ponadto, że w tej chwili gmina nie pracuje nad żadną opinią, gdyż żaden wniosek do gminy o wydanie decyzji środowiskowej nie trafił, więc zaniepokojone osoby powinny np. zainteresować sprawą Powiatowego Lekarza Weterynarii.

AW

Podobne artykuły

Święto Borówki w Centrum Ogrodniczym

Święto Borówki w Centrum Ogrodniczym "Zielonym do...

01-07-2019
Darcie pierza w Bibiannie już w ten weekend!

Darcie pierza w Bibiannie już w ten weekend!

17-11-2017
Tuliszków: Boją się kurników i ptasiej grypy....

Tuliszków: Boją się kurników i ptasiej grypy. Piętno...

27-02-2017

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama