wtorek 29 września 2020

Michaliny, Michała, Rafała

reklama

Zbigniew Bartosik walczył o zostanie "Jednym z dziesięciu"

Zbigniew Bartosik walczył o zostanie
foto: "Jeden z dziesięciu", kadr z 2. odcinka 102. serii 

Kim był „doktor anielski”? Jaki pierwiastek kryje się pod łacińską nazwą Oksygenium? Jakie imiona nosił poeta Norwid? Między innymi z takimi pytaniami musiał poradzić sobie mieszkaniec Przykony, który pojawił się 26 października na antenie TVP2 w programie „Jeden z dziesięciu”. Tą osobą był nie kto inny, jak były starosta powiatu tureckiego, znany samorządowiec, Zbigniew Bartosik.

Pierwszy etap odcinka, wyemitowanego 26 października, nie obfitował w błędy zawodników. Aż ośmiu graczy udzieliło samych poprawnych odpowiedzi, dwóch zaprezentowało się nieco gorzej i popełniło pierwsze błędy.

reklama

W rundzie drugiej to zawodnicy wskazywali, kto ma odpowiedzieć na dane pytanie. Wtedy to zawodnik z numerem 7 wskazał na Zbigniewa Bartosika i ten musiał powiedzieć, jak nazywa się drewniany blat, służący do zagniatania i wałkowania ciasta? „Deska” nie była poprawną odpowiedzią, gdyż Tadeuszowi Sznukowi chodziło o stolnicę. Po kilku minutach reprezentantowi powiatu tureckiego przyszło wysłuchać fragmentu piosenki „Prawy do lewego”. Zbigniew Bartosik nie miał najmniejszych problemów ze wskazaniem, że w utworze tym śpiewa Kayah.

Nieco później koniecznym było wyjaśnienie, kim był „doktor anielski”. Chodziło oczywiście o świętego Tomasza z Akwinu. Zbigniew Bartosik udzielił takiej odpowiedzi bez wahania, a po chwili wskazując, którzy konkurenci mają odpowiadać, nieco ich „skrzywdził”. Oto bowiem jeden z panów udzielił złej odpowiedzi na pytanie dotyczące rodzajów chmur, a inny z gentlemanów pożegnał się z programem, gdyż nie znał motywu muzycznego „Tańca kurcząt”.

Zbigniew Bartosik udowodnił, że jest też kibicem. Z racji tego pytanie, dotyczące tego, kiedy odbędą się najbliższe zimowe igrzyska olimpijskie, na nastręczyło mu trudności. Rzecz jasna impreza ta odbędzie się już w 2018 roku. Były starosta zaczął wskazywać, kto po nim ma udzielać odpowiedzieli i znów były to ciężkie chwile dla rywali. Jeden z panów musiał odpaść, gdyż nie wiedział, jak nazywa się najwyższy szczyt górski w Nowej Zelandii, a kolejny z odpowiadających błędnie podał imię brata Vincenta van Gogha.

reklama

Na drugi błąd Zbigniewa Bartosika musieliśmy poczekać do chwili, gdy Tadeusz Sznuk zapytał, jak nazywa się ciąg liczb, w którym każda liczba jest wynikiem pomnożenia poprzedniej przez stałą liczbę? Zbigniew Bartosik wskazał na ciąg arytmetyczny, a chodziło niestety o ciąg geometryczny.

Dalszy przebieg zmagań uczestników „Jednego z dziesięciu” pokazał, że los bywa przekorny. Wszakże Zbigniew Bartosik poprawnie odpowiedział na pytanie dotyczące igrzysk olimpijskich, a po kilku minutach dostał inne, związane również z tą samą tematyką. Tym razem Tadeusz Sznuk dopytywał, w jakim mieście po raz pierwszy zawisła flaga z pięcioma kołami. Zbigniew Bartosik postawił na Helsinki, ale niestety flaga ta pojawiła się wcześniej, podczas igrzysk olimpijskich w Antwerpii.

W ten oto sposób Zbigniew Bartosik odpadł z rywalizacji, jako piąty z kolei gracz. Zwyciężył emerytowany nauczyciel, Józef Jaros.

AW
Źródło: TVP2

Zbigniew Bartosik walczył o zostanie

Podobne artykuły

Międzylesie: Sołtys denerwuje strażaków, 1%...

Międzylesie: Sołtys denerwuje strażaków, 1% cieszy....

23-01-2018
Przykona: Nowa sieć szkół zatwierdzona

Przykona: Nowa sieć szkół zatwierdzona

30-03-2017
Polityczna decyzja niepolitycznego ugrupowania

Polityczna decyzja niepolitycznego ugrupowania

16-10-2014

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama