czwartek 21 listopada 2019

Janusza, Marii, Reginy

reklama
Wzorek

Turkowian portret wakacyjny

Turkowian portret wakacyjny - Źródło: sxc.hu / Matthew Maaskant
Źródło: sxc.hu / Matthew Maaskant 

To wakacje, czas przygody. To wakacje, pełny luz...” - śpiewał „wokalista” jednego z zespołów nurtu disco-polo, muzyki nierozerwalnie łączącej się z okresem wakacyjnym. Jak wyglądają kanikuły po turkowsku? Jak mieszkańcy naszego miasta zagospodarowują czas długich, letnich dni?

Weryfikację wakacyjnych trendów w mieście krzesłami i serami płynącym należałoby zacząć najprawdopodobniej od potrzeb najważniejszych. Takimi są niewątpliwie kwestie żywieniowe. W poszukiwaniu informacji na temat letnich smaków mieszkańców Turku zaglądam do jednego z popularniejszych lokali. Jeśli chodzi o kwestię napitku, to...

reklama

Nie ma smalcu, z dżemem są puree!

… a nie, nie wypada przecież tak na czczo! Lepiej zacząć od tego, co latem spożywają turkowianie. W domu zapewne niedzielny rosół jest pewniakiem, który notabene nigdy już tak w sezonie zimowym nie będzie smakował bez doglądania poczynań Kamila Stocha. W jednym z lokali gastronomicznych dowiaduję się, iż na topie jest pizza. I na tym analiza jadłospisu mogłaby się zakończyć. Wszakże zapach rozgrzanego pieca, ser, pomidory – prawdziwe smaki południowego lata. Jednak jak się okazuje, pizza króluje przez cały rok. Po prostu.

Okazuje się, że turkowianin jest człowiekiem praktycznym. Kameleonem gastronomicznych sal. Natura wyposażyła go w umiejętność modyfikacji swojego smaku i kulinarnych zachcianek. Dopasowują się one do  słowa „promocja”. To ona jest w dużej mierze kluczem doboru posiłku.

Chluśniem, bo uśniem!

Wakacje to czas, kiedy statystyczny turkowianin mógłby przecież paradować po osiedlu  w hawajskiej koszuli, popijając Malibu, Sex on the beach czy inne drinki z palemką. Tymczasem... –  Piwo popularne było, jest i będzie – mówi pracownica jednego z lokali. –  Ludzie najbardziej lubią piwo i ono najbardziej „schodzi”. Ta godna pochwały postawa to odcięcie się od zagranicznych, imperialistycznych wymysłów, podtrzymywanie rodzimych tradycji, wspieranie polskich browarów.

reklama

Na tak dużą przychylność spragnionego turkowianina nie może liczyć jednak przezroczysty alkohol o mocy 40%. Jak można się domyślić, w ciepłe dni jest napojem zbyt wymagającym, przyciężkim. Wynika z tego, iż konsumpcyjny patriotyzm i kultywowanie zachowań przodków uchodzi tylko do pewnego stopnia. Gdy kłopoty zdrowotne stają się zbyt dokuczliwe w letni ranek, turkowianin mówi „pas”.

Czy znaczy to, że nie ma w turkowskich lokalach miejsca na poryw wakacyjnej fantazji? Otóż jest – honoru społeczności bronią panie, które nie boją się sięgać po kolorowe płyny. Namiastka klimatu hawajskiej plaży uratowana. 

Po polipropylenowej trawie piłka goni...

Sport to zdrowie, a przynajmniej tak informuje jedna z bardziej banalnych sentencji. Czy w Turku ktoś w miesiącach letnich wyciąga z szafy stare szorty i biegnie „haratnąć w gałę” jak chociażby premier Tusk? Okazuje się, że tak - głównie za przyczyną boisk typu Orlik. Syntetyczna nawierzchnia pozwala nie martwic się o słotę i błoto, a sztuczne oświetlenie pozwala uprawiać swoje ulubione dyscypliny do późnych godzin wieczornych.

Która z dyscyplin jest królową turkowskiego rozruchu organizmów? To właściwie jest oczywiste - piłka nożna. Jest tak nie tylko dzięki rozgrywkom Letniego Pucharu Orlika, ale też dzięki inicjatywie samych turkowian. Oprócz fanów „piłki kopanej”, Orliki odwiedzają też pasjonaci koszykówki. Choć tenis to ciągle niszowy sport, wiążący się chociażby z zakupem rakiet itp., to także i w Turku znajdą się zapaleńcy, chcący poczuć się jak swego czasu Wojciech Fibak.

Oczywiście, w zależności od pory dnia, struktura wiekowa na boiskach się zmienia. W ciągu dnia i we wczesnych godzinach popołudniowych swe umiejętności szlifują młodzi zawodnicy, za to w godzinach przedwieczornych na sportowy „żer” wylegają ci o większym boiskowym „przebiegu”.

Czytać czy nie czytać? Oto jest pytanie

Kiedy człowiek jest już syty i zmęczony, mógłby wreszcie zadbać o rozwój intelektualny. Czy turkowianie w dobie telewizji oraz internetu sięgają jeszcze po słowo drukowane?

Jak się okazuje, z czytelnictwem w okresie wakacyjnym nie jest wcale źle. - Wszystko to, co jest nowe, znika w ciągu 10, 15 minut - o upodobaniach czytelników latem mówi jedna z pań bibliotekarek. - Latem zmienia się rodzaj literatury, którą ludzie wypożyczają. Na półkach zostają podręczniki czy literatura popularno-naukowa, natomiast bardzo chętnie wypożyczane są książki podróżnicze, publikacje takich autorów jak Cejrowski, Pawlikowska, Martyna Wojciechowska czy Tony Halik. Krótko mówiąc – zagraniczne wojaże w fotelu i z kubkiem herbaty.

Co jeszcze króluje w kategorii „wakacyjnej literatury”? Sporą popularnością wśród turkowian cieszą się romanse, literatura obyczajowa oraz sensacja. Młodzież , mogąc wreszcie dać sobie spokój z zatruwającymi rok szkolny lekturami, sięga po „Zmierzch” czy inne popularne powieści, pełne wampirów, aniołów i innych wynaturzeń. Prym wiodą w kategorii literatury fantastycznej panowie na „P” czyli Pilipiuk oraz Pratchett.

No i jak?

Podsumowując zdobyte „na mieście” informacje łatwo zauważyć, że turkowianie stosują się do zasady „bezpieczne wakacje”. W myśl przekonań inżyniera Mamonia - „Lubię tylko te piosenki, które znam”, turkowianie wybierają „najbezpieczniejsze” formy spędzania wolnego czasu. W Turku te „znane melodie” to szum przewracanych kartek kryminału, brzęk obitego słupka bramki czy syk chmielowych bąbelków. Nic w tym złego. Przecież, wspomniana na początku piosenka, zawiera także wers: „To wakacje, nie trać głowy..”. Nie każdy musi od razu rozpoczynać urlop zdobyciem Kilimandżaro, a kończyć skokiem spadochronowym.

AW

Podobne artykuły

Nie masz pomysłu na ostatni weekend wakacji?...

Nie masz pomysłu na ostatni weekend wakacji? Zobacz,...

29 sierp.
Wakacje w Turku. Co dzieje się w tym tygodniu?

Wakacje w Turku. Co dzieje się w tym tygodniu?

23 lip.
Wakacje w Turku. Co dzieje się w tym tygodniu?

Wakacje w Turku. Co dzieje się w tym tygodniu?

8 lip.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama