wtorek 29 września 2020

Michaliny, Michała, Rafała

reklama

Powrót Broniszewskiego

Powrót Broniszewskiego - Fot. D. Wszędybył
Fot. D. Wszędybył 

Nic dwa razy się nie zdarza – może i to porzekadło sprawdza się w rozmaitych przypadkach, ale chyba nie w polityce. W poprzednim tygodniu prezesem Porozumienia Samorządowego Rozwój i Przyszłość został ponownie Mirosław Broniszewski, który pożegnał się z tą funkcją w maju b.r.

Jak pamiętają nasi Czytelnicy, sam wójt gminy Przykona mówił wtedy, że rozmyślania nad rezygnacją z przywództwa w Rozwoju i Przyszłości trwały już od dłuższego czasu. Powodem tego była – jak wskazywał wówczas samorządowiec – konieczność zadbania o stan zdrowia, jak również zaabsorbowanie rozmaitymi projektami. Wszystko to miało się składać na ryzyko niemożności skupienia się w należytym stopniu na pełnieniu funkcji prezesa RiP. Właśnie dlatego „pierwsze skrzypce” w ugrupowaniu grał – począwszy od 15 maja b.r. – Marek Pańczyk, a Mirosław Broniszewski, bynajmniej nie żegnając się w zupełności z RiP-em, pozostał nadal w Zarządzie ugrupowania.

reklama

Nowego prezesa mieliśmy poznać jesienią i faktycznie w minionym tygodniu odbyła się druga część – przerwanego w maju – Walnego Zgromadzenia stowarzyszenia. W jego trakcie dokonano wyboru Komisji Rewizyjnej, a uczestnicy wydarzenia wysłuchali informacji, dotyczących działań członków RiP w poszczególnych samorządach, czy też np. w SP ZOZ w Turku, które przedstawili panowie Pańczyk, Bartosik, Kawka i Cichy. Najważniejszą jednak decyzją było dokonanie wyboru prezesa. Propozycją, która spotkała się absolutną aprobatą uczestników Walnego Zgromadzenia, było wskazanie jako kandydata Mirosława Broniszewskiego. W głosowaniu jawnym za tym rozwiązaniem opowiedzieli się wszyscy obradujący.

O ów „come back” i jego powody zapytaliśmy dawnego-nowego prezesa. Jak informuje Mirosław Broniszewski, w ciągu kilku ostatnich miesięcy stan jego zdrowia poprawił się na tyle, że ponownie mógł odważyć się na podjęcie wspomnianego kroku, choć to tylko jeden z argumentów. Wójt gminy Przykona mówi o tym, że nie zdecydowałby się znów zostać prezesem RiP-u, gdyby nie udało mu się osiągnąć rozmaitych deklaracji pomocy i współpracy, dzięki czemu wiele obowiązków na swe barki wezmą inni członkowie stowarzyszenia, wzajemnie się wspierając.

Powrót po kilkumiesięcznej absencji na stanowisko prezesa nie powinien dziwić w związku ze zbliżającymi się – może jeszcze nie "wielkimi krokami”, ale jednak – wyborów samorządowych w roku 2014. Wtedy to  RiP-owi przyjdzie się zmierzyć w walce o mandaty nie tylko z "okrzepłymi" w lokalnych realiach stowarzyszeniami czy strukturami większych partii, ale też nowymi ugrupowaniami. Nasi Czytelnicy wiedzą przecież doskonale, że niemało zamieszania – chociażby na internetowych forach – wywołało zawiązanie się Lokalnego Porozumienia Samorządowego z Władysławem Karskim na czele, a kto wie, co "urodzi się" z działalności Wszechnicy Obywatelskiej – stowarzyszenia, którego prezesem jest Dariusz Młynarczyk.

reklama

AW
Fot. Dariusz Wszędybył

Podobne artykuły

Wybory 2018: Bińkowski pokona Antosika?...

Wybory 2018: Bińkowski pokona Antosika? NIEZALEŻNI...

19-09-2018
Wybory 2018: LPS i RiP startują razem

Wybory 2018: LPS i RiP startują razem

13-09-2018
K. Serafiński: Kilka prawd o Pańczyku

K. Serafiński: Kilka prawd o Pańczyku

10-08-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama